Zbiórka zakończona
Lena Olszewska - zdjęcie główne

Lenka musiała przejść bardzo poważną operację! POMOCY!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Lena Olszewska, 8 lat
Zabrze, śląskie
Zespół Wolfa-Hirschhorna
Rozpoczęcie: 19 lutego 2025
Zakończenie: 11 września 2025
15 774 zł(118,62%)
Wsparło 900 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0215251 Lena

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Lena Olszewska, 8 lat
Zabrze, śląskie
Zespół Wolfa-Hirschhorna
Rozpoczęcie: 19 lutego 2025
Zakończenie: 11 września 2025

Rezultat zbiórki

Kochani! Udało się! 💚

Dzięki Waszej pomocy i ogromnemu zaangażowaniu zebraliśmy niezbędną kwotę!

Z całego serca dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna. Swoją wpłatą odmieniliście życie Lenki! Życzę Wam, aby ten gest dobrego serca wrócił do Was wtedy, kiedy będziecie tego najbardziej potrzebować!

Z wdzięcznością,

Mama

Opis zbiórki

Los napisał dla mojej córeczki wyjątkowo okrutny scenariusz. Lenka przyszła na świat z zespołem Wolfa-Hirschhorna. Niestety, to choroba nieuleczalna... Jedyną pomocą w lepszym życiu i funkcjonowaniu jest rehabilitacja i specjalistyczny sprzęt ułatwiający nam życie.

Ostatnie dwa lata nas nie oszczędzały... Początek 2024 roku zaczął się od OIOM-u w Chorzowie. Córka trafiła tam, ponieważ miała zachłystowe zapalenie płuc. Później walczyła o życie pod respiratorem...

Na szczęście Lenka wygrała tę walkę i małymi krokami wychodziła z tej okropnej choroby, chociaż lekarze dawali jej małe szanse na przeżycie. Stan córki był krytyczny... Gdy udało się go ustabilizować, Lenka wróciła do domu, ale po krótkim czasie zaraziła się ospą i miała powikłania w postaci wysokiej gorączki i niechęci do jedzenia i picia.

Pojechałyśmy do szpitala, i spędziłyśmy tam około dwóch tygodni. Powikłania ustępowały i wróciłyśmy do domu. Kiedy myślałam, że już wszystko, co złe, za nami, zaczęły się częste infekcje i niskie saturacje.

To z kolei wiązało się z częstymi hospitalizacjami. Jak zawsze w czasie wakacji miałyśmy kontrolę na oddziale kardiologii, niestety wyniki nie były ciekawe... Lekarze zdecydowali, że po niecałym miesiącu wrócimy do nich na oddział w celu cewnikowania na sercu, jednak efekt okazał się mierny.

Lena Olszewska

W szpitalu postanowiono zrobić konsultacje z kardiochirurgami, którzy zadecydowali o dość szybkiej operacji na sercu. Celem było zwężenie tętnicy płucnej. Na termin czekałyśmy niecałe 4 miesiące. 

Operacja odbyła się w styczniu 2025 roku, na szczęście zabieg przebiegł prawidłowo. Niestety w pierwszych godzinach po operacji zaczęły się komplikacje i wysokie ciśnienie. Jakby tego było mało, gdy Lenka zaczęła być świadoma i dostawała mniej leków na spanie i uspokojenie, pojawiły się u niej problemy z jedzeniem i piciem. Miała też założoną sondę...

Gdy stan córeczki był wystarczająco stabilny, przekazano ją na oddział kardiologii celem kontroli pooperacyjnej. Wszystko było w porządku, serduszko kurczyło się prawidłowo, echo było bez zarzutów. Mieliśmy wyjść tydzień po operacji.

Niestety nie mogło być zbyt kolorowo. Któregoś ranka obudziłyśmy się i na piżamce zauważyłam ropę... Okazało się, że to stan zapalny. Pojawiły się ból, płacz i niepokój. Trafiłyśmy z powrotem na kardiochirurgię na operacyjne opracowanie stanu zapalnego i usunięcie martwicy, która zrobiła się w międzyczasie.

Lena Olszewska

Cały nasz pobyt trwał blisko trzy tygodnie. Jak zawsze były wzloty i upadki, ale w końcu wyszłyśmy do domu. Aktualnie jesteśmy w trakcie rekonwalescencji, która będzie trwała około trzech miesięcy. Mamy minimalne zielone światło od lekarzy, że na wiosnę 2025 roku będziemy mogły rozpocząć rehabilitację.

Córka od 2 lat nie jest rehabilitowana i z tego powodu zaczęły się u niej przykurcze w nogach. Jej stan zdrowia nie pozwalał na ćwiczenia, nie mogła się wysilać, bo jej sytuacja tylko by się pogarszała. Jako mama mam nadzieję, że nasz koszmar ze zdrowiem się skończy i z powrotem zaczniemy rehabilitację. Chcę znowu widzieć córkę stojącą i bawiącą się z bratem przy stole...

Niestety, roczny koszt rehabilitacji to około 12 500 zł. Ponieważ wychowuję Lenkę sama, jest mi zdecydowanie trudniej ze wszystkim sobie poradzić. Do tego dochodzą koszty leków, które córeczka musi zażywać na stałe.

Bardzo dziękuję za wsparcie, jakie okazaliście nam w poprzednich zbiórkach, jednak nasza walka się nie kończy. Tylko z Waszą pomocą będę mogła dalej walczyć o lepszą przyszłość dla Lenki. Jeżeli możecie, wesprzyjcie moją córeczkę!

Klaudia, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Lena Olszewska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj