

Wada wykryta dopiero po porodzie! Brakuje środków na leczenie Leosia!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badanie genetyczne WES
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badanie genetyczne WES
Aktualizacje
Leoś chce chodzić i poznawać świat! Nadal potrzebna pomoc❗️
Dziękuję Wam za dotychczasowe wsparcie Leosia! Synek dzięki intensywnej i dobrze dobranej fizjoterapii, coraz lepiej sobie radzi! Raczkuje i stara się chodzić, jednak niskie napięcie mięśniowe cały czas mu to utrudnia…
Widać, że Leonek chce chodzić. Jest coraz starszy, chce poznawać świat! Do tego jednak potrzebuje dodatkowego wsparcia. Cały czas jest pod opieką wielu specjalistów, regularnie chodzi też na fizjoterapię. Robię wszystko, żeby jak najlepiej się rozwijał!

Przed nami jednak kolejne wyzwanie! Niezbędna jest dalsza diagnostyka i przeprowadzenie drogiego badania genetycznego WES. Dzięki wynikom będzie można zapewnić Leosiowi najlepsze leczenie oraz odpowiednią terapię. Przez to, postępy synka będą jeszcze większe!
Leoś jest wspaniałym dzieckiem, ale miłość rodzica i najbliższych nie wystarczy! Regularne wizyty u specjalistów oraz badania są konieczne, a też bardzo kosztowne… Dlatego proszę, nie zapominajcie o nas! Pomóżcie w tej ciągłej walce o jak najlepszy rozwój Leonka!
Ania, mama
Postępy Leosia są bardzo widoczne!
Kochani!
Leon ma już 15 miesięcy. Robi olbrzymie postępy. Sam siada, próbuje w łóżeczku stawać na nóżki. To dla nas niezwykły krok naprzód!
Cały czas jeździmy na zajęcia z fizjoterapii do Dublina. Od naszego miejsca zamieszkania pokonujemy na terapię wiele kilometrów, dlatego chcieliśmy się przenieść bliżej Dublina, lecz biurokracja urzędniczą bardzo nam to utrudnia.
Dziękujemy Wam za wszystkie wpłaty! Jesteście Kochani!
Mama Leona
Opis zbiórki
Pamiętam ten moment, zaraz po porodzie. Leoś nie płakał. Panika przeszywała moje ciało! Pielęgniarka położyła mi go na piersi. Niepokojąco przewracał oczkami, wyciągał język. Zapytałam, czy na pewno wszystko w porządku… Odpowiedź brzmiała: tak, tak.
Od lat wraz z partnerem i córkami mieszkamy w Irlandii. Mieszkanie za granicą często kojarzy się z luksusem, lepszym standardem życia. Rozczaruję Cię. Ich służba zdrowia nie jest przygotowana na wady genetyczne, urodzenie chorych dzieci. Specjalnie robiliśmy badania, wiele razy pytaliśmy, czy na pewno ciąża przebiega prawidłowo. Mimo zapewnień lekarzy czułam, że z synkiem jest coś nie tak.
O zespole Downa dowiedzieliśmy się po porodzie. Nikt nie powiedział, co dalej, nie poinstruował. Byłam zupełnie zagubiona. To dzięki mojej siostrze studiującej pedagogikę, zaczęłam robić pierwsze kroki w nowej rzeczywistości.
Jako mama wiedząca i widząca jak rozwija się dziecko, zauważałam duże braki u Leona. Brak obracania, mała ruchliwość rączkami, w ogóle nie podnosił nóżek do góry. Jak go położyłam, tak leżał. Miał bardzo obniżone napięcie mięśniowe. Zaczęłam szukać specjalistycznej pomocy. Odbiłam się od kilku prywatnych fizjoterapeutów, aż w końcu trafiliśmy na naszego Anioła – panią Kasię.

Metoda Vojty polega na uciskaniu konkretnych punktów ciała. Już na pierwszych zajęciach Leoś podnosił nóżki! Pamiętam moje łzy wzruszenia… Dzięki pani Kasi mój synek już samodzielnie siedzi.
Niestety wszystkie zajęcia odbywają się prywatnie. Dojeżdżamy na nie aż 330 kilometrów w jedną stronę! Niestety bliżej nie znaleźliśmy fizjoterapeuty, dzięki któremu Leoś robiłby jakiekolwiek postępy. Państwowe zajęcia – wczesna interwencja – przysługiwałam nam tylko 3 razy jako 10-15 minutowe spotkanie…
Ogromnie zależy nam na rozwoju synka, jednak brakuje środków finansowych. Leoś powinien mieć zajęcia z panią Kasią minimum raz w tygodniu, obecnie stać nas na taką wyprawę raz na 2 tygodnie. To zdecydowanie za mało. Jeśli nie będziemy ćwiczyć odpowiednio często, pojawi się skolioza i inne bolesne konsekwencje! Proszę Cię, pomóż mojemu synkowi…
Ania, mama
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Boże chroń Polskę!🇵🇱
20 zł- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł