Pamiętam ten moment, zaraz po porodzie. Leoś nie płakał. Panika przeszywała moje ciało! Pielęgniarka położyła mi go na piersi. Niepokojąco przewracał oczkami, wyciągał język. Zapytałam, czy na pewno wszystko w porządku… Odpowiedź brzmiała: tak, tak. Od lat wraz z partnerem i córkami mieszkamy w I...