

❗️DRAMATYCZNIE PILNE❗️Kilkadziesiąt godzin na ratunek dla Lilki! Operacja już zaraz!
Cel zbiórki: pilna operacja Lilki
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: pilna operacja Lilki
Aktualizacje
Dziękujemy za wsparcie, jesteśmy wzruszeni ogromem Waszej pomocy! Operacja Lili już w czwartek!
Kochani,
po raz kolejny nie zawiedliście... W oczach mamy łzy wzruszenia, że nasza córeczka ma tylu przyjaciół, tyle cioć i wujków, którym nie jest obojętny jej los...
Operacja miała odbyć się w niedzielę, ale postanowiliśmy zasięgnąć jeszcze drugiej opinii. Będąc w stałym kontakcie z niemiecką kliniką, udało nam się dostać na poranną poniedziałkową konsultację do Instytutu Paleya w Warszawie, gdzie również leczy się dzieci z najtrudniejszymi przypadkami ortopedycznymi. Ze względu na stan Lilki zgodzono się nas przyjąć na cito.
Niestety, potwierdzono złe wieści - Lilka ma złamanie trzonu kości udowej z przemieszczeniem, konieczna jest operacja... Postanowiliśmy wykonać ja tym razem w Warszawie, ponieważ nie chcemy narażać Lilki na większy dyskomfort i długą podróż, ośrodek ten ma najnowocześniejsze metody leczenia, niestety równie kosztowne. Za zgodą niemieckiej kliniki odbędzie się w Warszawie.
Operacja będzie kosztować prawie tyle samo co w Niemczech. Dzięki Wam możemy za nią zapłacić. Lilce pobrano już krew, rozmawialiśmy z anestezjologiem, operacja już pojutrze, w czwartek.
Wydawało się, że będzie bardzo ciężko, że cel będzie niemożliwy do osiągnięcia... Okazało się, że nie ma rzeczy niemożliwych! Wy - LUDZIE O WIELKICH SERCACH - pomogliście nam zebrać tak ogromną kwotę dla Lilki.
Jesteśmy wdzięczni za ten piękny dar serca każdemu z Was. Do ostatnich naszych dni będziemy dziękować za to, co zrobiliście dla naszej córki. Za każdą złotówkę, za każde udostępnienie bardzoooo dziękujemy znajomym i nieznajomym!
Dziękujemy za pomoc i zaangażowanie, beż WAS nie byłoby 100%.
Prosimy, trzymajcie kciuki w czwartek za naszą Lilę.
Opis zbiórki
PILNE! Lilunia JAK NAJSZYBCIEJ musi znaleźć się na operacyjnym stole! W szpitalu mamy być już w niedzielę... Tak trudno uwierzyć w to, co się stało! Nieplanowana operacja, a do tego kosztorys, który zwalił nas z nóg... Mamy kilkadziesiąt godzin na zebranie ogromnej sumy pieniędzy na operację... Kochani, prosimy o pomoc!

Liliana w piątek skończyła tygodniowy turnus rehabilitacyjny... Nasza córeczka, która cierpi na porażenie kończyn dolnych, dzielnie walczy o to, by samodzielnie chodzić! Po turnusie zabraliśmy ją na majówkę, żeby mogła odpocząć razem z rodziną... Wieczorem zaczęła puchnąć jej nóżka w kości udowej. Z dnia na dzień wyglądało to coraz gorzej...
Pojechaliśmy na zdjęcie RTG i niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia... Lila ma złamanie kości udowej! W niedzielę musimy być w niemieckiej klinice, w której od lat leczy się Lila. Czeka ją pilna operacja... Niestety jest to konieczne, inaczej cała walka Lili pójdzie na marne!

Nie zliczymy, ile razy staliśmy nad jej łóżeczkiem, wśród szpitalnych ścian. Na małej rączce wenflon z wężykiem kroplówki, od pasa w dół – gips. Na ogromnym łóżeczku ona – taka malutka, bezbronna, wyczerpana po narkozie i operacji. Lilka przeszła pierwszą operację, zanim jeszcze przyszła na świat. W trakcie badań prenatalnych dowiedzieliśmy się, że nasza córeczka urodzi się z rozszczepem kręgosłupa, że będzie mieć wodogłowie… Konieczna była 8-godzinna operacja, by ratować jej życie.
Lilka urodziła się z porażeniem kończyn dolnych. Lewa strona – biodro, nóżka, stópka – była inna niż prawa, słabsza. Lewe biodro było zwichnięte. Prawe – podwichnięte. Nasze maleństwo, zamiast cieszyć się pierwszymi chwilami na świecie, strasznie cierpiało... Zwichnięte biodra nie tylko umożliwiały przybranie prawidłowej pozycji, ale też sprawiały ogromny ból.

Pamiętamy, gdy kupiliśmy pierwszy wózek inwalidzki. Taki maleńki jak Lilka. Rączki – tylko dzięki nim mogła się poruszać. Tak było tylko w przerwie między operacjami. Tyle ich było… Dopiero w klinice w Vogtareuth, w klinice zajmującej się ciężkimi przypadkami ortopedycznymi, udało się pomóc Lilce! Córeczka przeszła szereg operacji... Zoperowano jej biodra i stópkę. Wszystko po to, by Lila mogła kiedyś chodzić...
To były trudne chwile. Lilka większość swojego życia spędziła w gipsie. Jej światem był tylko jej pokój. Karmiliśmy ją, przebieraliśmy, przewijaliśmy... Dzięki operacjom i codziennej, ciężkiej walce na rehabilitacji, małymi krokami udało nam się przybliżyć do celu, jakim jest samodzielne poruszanie się Lilki. Niestety, los znów rzucił nam kłody pod nogi, znów pech...
Po raz kolejny musimy prosić o pomoc... Dużo nas to kosztuje, ale mamy bardzo mało czasu i dużą sumę do zebrania. To nieplanowana bitwa, nieplanowana zbiórka, ale jest konieczna, by uratować sprawność naszej córeczki. Prosimy o pomoc!
- Edi20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Będzie dobrze Lilianko 💓