Skarbonka zakończona
Skarbonka

Lista miłości

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

 Drodzy wojownicy Dominika 

 

Trudny czas i szare chmurki przysłaniają leczenie Dominika. Wiem, że chcecie usłyszeć dobre wieści o jego stanie zdrowia, że się za niego modlicie, myślicie i że jesteście. Na dobre informacje, niestety musimy jeszcze poczekać... ile? Nikt tego nie wie.. czekamy...modlimy się.. płaczemy.. 

 

Stach, ból, bezradność to uczucia z którymi mierzą się rodzice Dominika każdego dnia... W tej chwili umierają i szaleją z niepokoju- milion myśli i uczuć, których żaden rodzic, nie jest pewnie w stanie tego wyobrazić. Bo jak można patrzeć na cierpienie własnego dziecka? 

 

Zbiórka bardzo zwolniła a tym samym wpłaty, które w ostatnich dniach w podsumowaniu widzimy, to kwoty od 2000zl- 5000 zl z wartości, które wpływały codziennie powyżej 10 000 tys zł. Kochani ,to że leczenie Dominika jest wstrzymane to nie znaczy, że nie ma kosztów i wydatków, które niestety są- i to każdego dnia.

 

Dziś wraz ze zdjęciem naszego wojownika, jest wstawione czerwone SERCE, proszące Was o solidarność w tych trudnych chwilach. 

 

Proszę wesprzyjmy tego małego chłopczyka, swoją najdrobniejszą wpłatą, wysyłając w ten sposób, Dominikowi te czerwone serduszko, żeby w końcu po burzy, ktora ciagle trwa, było radosne ciepłe słonko niosące energię i siłę do dalszej walki. Pokażmy, że wciąż jesteśmy i będziemy na DOBRE i ZŁE!

 

Dopóki trwa ŻYCIE-jest nadzieja <3

 

 Nie bądź obojetny - każda wpłata na wagę złota. 

 

1300 złWsparło 48 osób

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio
na subkonto Podopiecznego:

 Drodzy wojownicy Dominika 

 

Trudny czas i szare chmurki przysłaniają leczenie Dominika. Wiem, że chcecie usłyszeć dobre wieści o jego stanie zdrowia, że się za niego modlicie, myślicie i że jesteście. Na dobre informacje, niestety musimy jeszcze poczekać... ile? Nikt tego nie wie.. czekamy...modlimy się.. płaczemy.. 

 

Stach, ból, bezradność to uczucia z którymi mierzą się rodzice Dominika każdego dnia... W tej chwili umierają i szaleją z niepokoju- milion myśli i uczuć, których żaden rodzic, nie jest pewnie w stanie tego wyobrazić. Bo jak można patrzeć na cierpienie własnego dziecka? 

 

Zbiórka bardzo zwolniła a tym samym wpłaty, które w ostatnich dniach w podsumowaniu widzimy, to kwoty od 2000zl- 5000 zl z wartości, które wpływały codziennie powyżej 10 000 tys zł. Kochani ,to że leczenie Dominika jest wstrzymane to nie znaczy, że nie ma kosztów i wydatków, które niestety są- i to każdego dnia.

 

Dziś wraz ze zdjęciem naszego wojownika, jest wstawione czerwone SERCE, proszące Was o solidarność w tych trudnych chwilach. 

 

Proszę wesprzyjmy tego małego chłopczyka, swoją najdrobniejszą wpłatą, wysyłając w ten sposób, Dominikowi te czerwone serduszko, żeby w końcu po burzy, ktora ciagle trwa, było radosne ciepłe słonko niosące energię i siłę do dalszej walki. Pokażmy, że wciąż jesteśmy i będziemy na DOBRE i ZŁE!

 

Dopóki trwa ŻYCIE-jest nadzieja <3

 

 Nie bądź obojetny - każda wpłata na wagę złota. 

 

Wpłaty

Sortuj według