
PILNE❗️Agresywny GUZ MÓZGU zabiera nam synka❗️Trwa walka o życie Łukasza, pomocy!
Cel zbiórki: kontynuacja leczenia onkologicznego w Kolonii, transport medyczny
Cel zbiórki: kontynuacja leczenia onkologicznego w Kolonii, transport medyczny
Aktualizacje
Na Święta Łukaszek prosi tylko o jedno - o to, by być zdrowym... POMOCY❗️
Łukaszek jest już po 6 cyklach leczenia w klinice w Kolonii. Kolejny cykl leczenia zaczyna 2 stycznia.
Wyjazd do Kolonii planujemy na 31 grudnia. Sylwestra i Nowy Rok będziemy obchodzić w trasie do Niemiec. Taka niestety jest droga po życie i zdrowie naszego synka...
Tak jak pisaliśmy Wam ostatnio, w grudniu Łukasz miał ostatnio robiony rezonans kręgosłupa i głowy. Znamy już wyniki! Na całe szczęście rdzeń kręgowy nadal czysty, a na mózgu przerzuty się nie powiększają. Więcej informacji będziemy mieć po wizycie w Kolonii, jak doktor porówna obecny rezonans z poprzednimi.

Zapytany o życzenie urodzinowe, Łukaszek powiedział nam, że chce po prostu być zdrowy... Wiemy, że również na Święta życzy sobie przede wszystkim tego.
Kochani, prosimy Was o pomoc, Łukasz musi to leczenie kontynuować. Zbiórka ostatnio stoi, a my bardzo się martwimy... Pomóżcie nam doprowadzić zbiórkę do końca. Pomóżcie nam!
Podarujmy Łukaszowi jego wymarzony prezent - ZDROWIE... Prosimy o ratunek!
19 listopada Łukasz obchodzi swoje jedenaste urodziny. Ze łzami w oczach oznajmił, że nie chce prezentu, chce być tylko zdrowy... Serce pęka, gdy mówi tak 11-letnie dziecko.
Kilka dni po jego urodzinach, 27 listopada, jedziemy na kolejny cykl leczenia do kliniki w Kolonii. Leczenie na szczęście nie przynosi negatywnych efektów. Będzie to już drugi cykl z obecnej wyceny.
Na grudzień jest zaplanowany kolejny rezonans w Warszawie... To będzie dla nas trudny czas. W chwili, gdy inni będą przygotowywać się do Świąt, szukać prezentów, my będziemy bać się o życie syna. Obraz rezonansu pokaże nam, czy są dalsze postępy w leczeniu.

Łukasz bardzo wydoroślał... Mówił, żebyśmy kupili prezent jego siostrzyczce, bo on nie potrzebuje. Bo on już dostał prezent "życie". I jest nam bardzo wdzięczny za to, że mu w tym pomagamy. Szok, bardzo wydoroślał pomimo tego, że ma jeszcze 10 lat...
Kochani, bardzo dziękujemy, że jesteście z nami. Łukasz czyta Wasze komentarze i sprawia mu wielką radość to, że tyle osób go wspiera. Prosimy, bądźcie z nami dalej, aby dać mu szansę na leczenie i jego wymarzony prezent - zdrowie.
Opis zbiórki
PILNE❗️Nasz ukochany syn Łukasz ma jednego z najbardziej złośliwych guzów mózgu... Choć niedługo będzie obchodzić dopiero jedenaste urodziny, przeszedł już więcej niż niejeden dorosły. Jest wojownikiem z oddziału onkologii. Choć serca pękają, gdy widzimy jego cierpienie, jesteśmy dumni z jego siły i tak bardzo go kochamy... I zrobimy wszystko, by uratować jego małe życie, dlatego prosimy Was o pomoc! Musimy pokonać nowotwór i zrobić wszystko, by Łukasz wyzdrowiał i żył!
Być może niektórzy z Was znają i pamiętają historię walki naszego synka. Dla tych, którzy zapomnieli lub są z nami dopiero od teraz, opowiemy ją raz jeszcze. Nasze piekło walki z nowotworem trwa od grudnia 2022 roku. Nie minął jeszcze rok, od kiedy życie nasze i naszego dziecka wywróciło się do góry nogami, a wydaje się, że to, co było wcześniej - ta beztroska i radość codzienności - było tak dawno, jakby w innym życiu...

Jesteśmy rodzicami bliźniąt, Łukaszek ma jeszcze siostrę Paulinkę. We wrześniu 2022 roku dzieci poszły 4. klasy szkoły podstawowej. Wszystko było w porządku do czasu, gdy na lekcjach w-fu nasz syn zaczął mieć zawroty głowy, potem doszły bóle i wymioty. Objawy w grudniu uderzyły z taką siłą, że większość czasu spędzaliśmy w szpitalach.
Po wielu błędnych diagnozach 19 grudnia trafiliśmy na Oddział Dziecięcy w Lesku, a po rezonansie do Centrum Zdrowia Dziecka. Okazało się, że Łukaszek ma guza mózgu komory 4-możdżku! Nie było Świąt, radosnego oczekiwania na Wigilię, dla nas to był najgorszy czas w życiu... Nasz ukochany, jedyny syn okazał się śmiertelnie chory. 22 grudniu została przeprowadzona 5-godzinna operacja, mająca na celu usunięcie guza. Niestety pozostały skutki uboczne - niedowład prawostronny oraz problemy z mową. Okazało się, że guz dał już przerzuty do mózgu! Łukaszek został przeniesiony na oddział onkologii, by ratować jego życie...

Rok 2023 jest dla nas naprawdę ciężki. Łukasz 1 stycznia dostał pierwszą chemię, był w fatalnym stanie. Niestety nowotwór okazał się naprawdę trudnym, agresywnym przeciwnikiem. Synek ma IV stopień, czyli najgorszy w 4-stopniowej skali... Szukając ratunku dla naszego dziecka, trafiliśmy do szpitala w Kolonii, gdzie leczy się najtrudniejsze przypadki onkologiczne i stosuje nowoczesne metody leczenia. Niemieccy lekarze stworzyli plan leczenia, jak uratować życie Łukaszka. Poruszyliśmy niebo i ziemię, by synek mógł się leczyć również w Kolonii. Dzięki tysiącom ludzi o dobrych sercach, którzy dali naszemu dziecku szansę na życie, w czerwcu Łukasz pojechał do niemieckiego szpitala.
Minęło kilka miesięcy, dalej walczymy z nowotworem. W tej chwili jesteśmy po 4 wizytach w IOZK w Kolonii. We wrześniu mieliśmy rozmowę z lekarzem, miał dla nas 2 wiadomości, dobrą i złą... Dobra jest taka, że doktor zauważył postępy w leczeniu, porównując obrazy rezonansu z lipca i września. Leczenie działa - to dobra wiadomość. Niestety jest też zła... Walka będzie długa i trudna, leczenie trzeba kontynuować. Doktor zalecił pięciodniowe cykle w odstępach około 4-6 tygodni. Nie wiemy, jak długo będzie trwać leczenie, ale mamy już kosztorys na najbliższy rok. Jest to 9 wizyt w Kolonii, niestety subkonto Łukaszka w fundacji zaraz będzie puste...

Kochani, po raz kolejny musimy prosić Was o wsparcie finansowe, by ratować życie naszego syna. Bez waszej pomocy nie wygramy z tym przeciwnikiem. A jesteśmy na dobrej drodze, żeby pokonać tego "potwora". Łukasz czuje się coraz lepiej. Nie korzysta już z wózka. Ma dużo energii, ale mimo wszystko trzeba przy nim być, ponieważ ma nadal problemy z równowagą, mimo częstych rehabilitacji prawa strona ciała jest nadal słabsza.
Łukaszek za niedługo skończy 11 lat. Bardzo chciałby wrócić do szkoły, do kolegów, do znajomych. Tęskni za kontaktem z innymi dziećmi. Na razie niestety nie ma mowy o powrocie do szkoły... Walka o życie jest najważniejsza.
Pomimo tego, iż Łukaszek ma tylko 10 lat, jest świadomy tego, że przypadek jego choroby jest bardzo ciężki. Nasz syn chce żyć, a my, rodzice, obiecaliśmy mu, że zrobimy wszystko, aby wrócił do zdrowia. Jednak sami nie damy rady.... Prosimy o pomoc w zdobyciu pieniędzy na dalsze leczenie. Prosimy, pomóżcie nam uratować syna...
Rodzice Łukasza

➡️ Walkę Łukaszka o życie możesz śledzić tutaj: Wojownik Łukasz - Walczymy o życie (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa100 zł
Powodzenia 👍
- Sylwia50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Trzymaj się
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł