
To już nie życie, to wegetacja w bólu❗️Łukasz pilnie potrzebuje wsparcia❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Proszę Was o pomoc, bo sam nie mam już siły ani możliwości walczyć dalej. Choroba odebrała mi zdrowie, sprawność i godność życia. Każdy dzień zaczyna się od bólu tak potwornego, że trudno uwierzyć, że człowiek może go unieść. Moje życie zamieniło się w nieustanną walkę o przetrwanie, a wszystkie oszczędności i lata ciężkiej pracy zostały pochłonięte przez okrutną chorobę.
Dziś jestem człowiekiem rzuconym na kolana. I tylko dzięki Waszemu wsparciu mogę mieć choć cień nadziei na dalsze leczenie, na zatrzymanie postępu choroby i na odrobinę ulgi w cierpieniu. Wasza pomoc to naprawdę moja jedyna droga, by się nie poddać.

Od wielu lat zmagam się z przewlekłą, postępującą neuroboreliozą, która zniszczyła moje zdrowie krok po kroku. Doprowadziła do poważnych uszkodzeń układu nerwowego, ogromnych ograniczeń ruchowych i przewlekłego, wyniszczającego bólu.
Na co dzień zmagam się z porażeniem czterokończynowym i niedowładem nóg, silnym, stałym bólem nerwowym i stawowym, postępującą polineuropatią, przepuklinami i zwyrodnieniami kręgosłupa, „mgłą mózgową", problemami z pamięcią i koncentracją, utratą samodzielności i sprawności.
Większość czasu spędzam w łóżku. Wiele rzeczy, które kiedyś były codziennością, dziś przekracza moje możliwości. Każdy krok, każde podniesienie się to walka. Do lekarzy muszę dojeżdżać daleko poza Krosno, bo w mojej okolicy brakuje specjalistów, którzy potrafią prowadzić tak trudny przypadek.

Potrzebne są również regularne wizyty u specjalistów, aby monitorować przebieg choroby i skuteczność leczenia. Niestety każda taka wizyta to dodatkowy koszt – dojazdy, konsultacje, badania kontrolne. Bez tego leczenie nie ma szans przynieść efektów, a mój stan może pogarszać się jeszcze szybciej. A ja naprawdę chcę żyć.
Przez lata finansowałem leczenie sam. Wydałem wszystkie oszczędności. Pieniądze z wcześniejszych zbiórek pozwoliły mi po prostu żyć i walczyć dalej, ale koszty leków, badań, wizyt, rehabilitacji i dojazdów rosną w zastraszającym tempie. Część leków zdrożała nawet o 200%.
Każdego dnia czuję bezradność, złość, smutek, żal, strach, samotność i zmęczenie. Ale też odwagę, bo wciąż próbuję walczyć. Dlatego jeszcze raz muszę poprosić o pomoc. Wasze wsparcie to dla mnie nie jest tylko darowizna. To szansa na dalsze leczenie, na zmniejszenie bólu, na zatrzymanie postępu choroby. To możliwość przeżycia kolejnego dnia z nadzieją, nie z rozpaczą. Każda forma wsparcia naprawdę ma znaczenie. Za każdy gest dziękuję z całego serca.
Łukasz

➡️ WP: Od pięciu lat to jest wegetacja, nie można już tego nazwać życiem! (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa50 zł
Jesteśmy z Tobą !
- Ania L.20 zł
- Victoria Drejsa75 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Dominik100 zł