Maciej Paczuła - zdjęcie główne

Choroba odebrała mi wiele, ale wreszcie mam szansę na nowy start. Pomóż mi zawalczyć o życie

Cel zbiórki: Zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego

Maciej Paczuła, 31 lat
Trzepowo, pomorskie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu, paraliż czterokończynowy
Rozpoczęcie: 27 sierpnia 2020
Zakończenie: 31 stycznia 2021
42 068 zł(97,52%)
Wsparło 678 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego

Maciej Paczuła, 31 lat
Trzepowo, pomorskie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu, paraliż czterokończynowy
Rozpoczęcie: 27 sierpnia 2020
Zakończenie: 31 stycznia 2021

Właśnie spełnia się moje największe marzenie. Dziesięć lat temu moje życie zatrzymało się z powodu choroby tak okropnej, że ciężko jest nam wyobrazić sobie funkcjonowanie z nią. Elektryczny wózek to nie tylko minimalna kontrola nad moim ciałem. Dla mnie to samodzielność, możliwość realizacji, otwarcie się na świat, jednym słowem - nowe życie.

Emocje są tak ogromne, że niełatwo jest mi zawrzeć w słowach radość, którą przeżywam. Dla mnie zaczyna się teraz nowy epizod. Chciałbym podziękować każdemu z Was z osobna. Za wpłaty, dobre słowa, komentarze, udostępnienia. Jesteście wspaniałymi ludźmi. A teraz będę mógł na wiosnę wyjść z domu. Przejechać się po okolicy, po raz pierwszy od dziesięciu lat. Dzięki Wam.

Opis zbiórki

Całe życie na coś czekamy… Nie zdajemy sobie sprawy, że życie przecieka przez palce, a ważne momenty tracą znaczenie w oczekiwaniu na coś większego. 

Znasz to uczucie, kiedy w bliskiej perspektywie pojawia się wizja dorosłości. Upragnione, 18 urodziny, które w umyśle młodego człowieka, zwiastują zmiany, które wpłyną na wszystko. W takich momentach nie w głowie ograniczenia, bariery, choroby, w zasięgu ręki wydaje się wszystko. Jakby każde marzenie tylko czekało na realizację.

Niestety, w moim przypadku na marzeniach i snuciu planów się skończyło. Oczekiwanie na dorosłość zostało brutalnie przerwane najgorszą informacją, jaką w życiu przyszło mi usłyszeć. Diagnoza: nowotwór złośliwy pnia mózgu sprawiła, że zamiast planować kolejne szalone przygody, zacząłem dramatyczną walkę o życie. Wszystko, czego pragnąłem dotychczas przestało mieć znaczenie. Liczyły się kolejne dni, miesiące, odliczanie do kolejnych urodzin. Droga przez mękę. Ale to nie ból był najgorszy. To, co zapamiętam na zawsze to strach w oczach mojej mamy. Jej przerażenie i łamiący się głos dosłownie paliły od środka. 

Maciej Paczuła

W tej sytuacji lekarze widzieli tylko jedno rozwiązanie: przeprowadzenie skomplikowanej operacji. Każdy zabieg neurochirurgiczny wiąże się z ryzykiem. Operacja uratowała mi życie, ale sprawiła też, że nic nie jest takie samo jak wcześniej. Tamten etap, tamto życie w jakimś sensie się skończyło. Przez 3 miesiące byłem w śpiączce. Przebudzenie połączone z szokiem i brutalną rzeczywistością stworzoną przez chorobę - paraliż od szyi w dół. Ta wiadomość była porażająca. Nie mogłem uwierzyć w to, co się dzieje. Bardzo chciałem wierzyć, że to tylko koszmar, że niebawem obudzę się w zupełnie innej rzeczywistości. Nic podobnego się nie stało. 

Zajęło mi to dużo czasu, ale wreszcie dotarło do mnie, że wiele wygrałem. Inni, zmagający się z podobnymi chorobami nie mają tyle szczęścia. Czasem nie mają nawet szansy stanąć do walki, a już znikają z tego świata… 

https://www.youtube.com/watch?v=-exEE-7XV_Q&feature=emb_title

Moje “nowe” życie potraktowałem jak wyzwanie. Robię, co mogę, by dla swoich najbliższych być jak najmniejszym obciążeniem. Wśród wielu marzeń jest to jedno z najważniejszych: wolność pomimo choroby. Jest właściwie na wyciągnięcie ręki, bo może ją zagwarantować nowy wózek elektryczny, który zastąpi mi nogi. Niestety, taki sprzęt to ogromny wydatek. Koszty, których ja ani moja rodzina nie jesteśmy w stanie ponieść. By spełnić marzenie potrzebuję pomocy wielu ludzi. Nie znam cię, ale proszę o wsparcie. Dlaczego? Bo chcę sobie i innym udowodnić, że życie nie kończy się w momencie, kiedy siadasz na wózku. Przede mną jeszcze pierwsze samodzielne kroki, odkrywanie świata na nowo.. 

Każdy człowiek zasługuje na szansę. Projektując własną przyszłość dostrzegam szanse, nie porażki. Wiem, że istnieje na tym świecie dobro. Wiem, że istnieją ludzie, którym los innych nie jest obojętny. Wiem, że możesz być częścią mojej historii, niesamowicie ważną. Jest tylko jeden warunek - wyciągnij pomocną dłoń, by podarować mi zupełnie nowy początek. 

____ 

Codzienne zmagania z niepełnosprawnością możecie śledzić na stronie: Życie z paraliżem. Maciek Paczuła (otwiera nową kartę)
 

Wybierz zakładkę
Sortuj według