

Walczył o życie innych, teraz walczy o swoje! Pomóż Maciejowi odzyskać zdrowie!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
NOWE informacje! Pomóżcie mi!
Nowe informacje:
W zeszły piątek doznałem nagłego bólu w klatce piersiowej, co skierowało mnie na SOR Kardiologiczny. Po przeprowadzeniu serii badań, w tym zapisu EKG i oceny enzymów sercowych, na szczęście wykluczono poważne komplikacje.
Jednakże lekarze zdecydowali o konieczności wykonania koronarografii. Zabieg ten, niestety wiąże się z pewnym ryzykiem - ze względu na przyjmowane leki rozrzedzające oraz inne czynniki...
To dla mnie kolejne wyzwanie w walce o zdrowie, ale jak zawsze, nie tracę ducha walki. Wasze wsparcie i dobre słowo zawsze dodają mi sił w najtrudniejszych chwilach. Dlatego też chciałbym Was ponownie prosić o dalszą pomoc!
Dziękuję Wam wszystkim za to, że jesteście ze mną w tym trudnym czasie!
Maciej
Maciej potrzebuje pomocy w tym trudnym czasie!
Choroby, ból, szpital, lekarstwa, zastrzyki – to cały czas nie mija! Proszę, pomóż mi przez to przetrwać!
Kolejne zapalenie płuc z podwójnym antybiotykiem i nowymi sterydami już prawie za mną... Dawkę leku rozrzedzającego trzeba zwiększyć na zespół antyfosfolipidowy. Niestety, nie ma innego wyjścia.
Jestem też po kolejnej wizycie u pulmonologa, która nie jest optymistyczna. Jest już pewność, że NIKT nie podejmie się wycięcia części płuc z rozedmą, gdzie pęcherzyki płucne nie pracują już wcale!
Codziennie muszę przyjmować masę leków. Dwa razy dziennie mam też zastrzyki! Jestem już tym zmęczony i mam wrażenie, że niedługo nie będzie na moim ciele miejsca na kolejne kłucia. Po każdym robi się też duży siniak. Ale coś za coś...
Często boli mnie głowa. Ból potrafi być tak mocny, że muszę jechać na SOR! Czasem nie mam już siły, ale przecież się nie poddam! Proszę, dodajcie mi otuchy! Proszę, pomóżcie zabezpieczyć środki na dalsze leczenie!
Maciej
Proszę, pomóżcie mi w dalszej walce!
Dziękuję Wam za dotychczasowej wsparcie! Moja walka trwa! Wierzę, że dalej będziecie mi pomagać!
Jestem po kontrolnej wizycie u neurochirurga. Niestety okazuje się, że na operację drugiego tętniaka trzeba poczekać. Dobrą informacją jest jednak to, że w przypadku tego operowanego w lutym, nie doszło do rekanalizacji.
Niestety zespół antyfosfolipidowy daje o sobie znać coraz bardziej i trzeba zwiększyć dawkę przyjmowanych zastrzyków, z jednego na dwa dziennie.
Źle jest z moimi płucami... Mam częste infekcje, zapalenia, potrzebuje antybiotykoterapii. Szans na przeszczep praktycznie nie mam.Nikt nie chce podjąć się wycięcia tej części płuc, która jest zajęta przez rozedmę. Wszystko przez choroby współistniejące. Jedno schorzenie wyklucza możliwość leczenia drugiego i to jest największy problem z moim zdrowiem.
Jest mi niezwykle ciężko. Pomaga mi jednak myśl, że nie jestem w tym sam! Proszę o dalsze wsparcie!
Maciej
Opis zbiórki
Swoją codzienność poświęciłem pracy i pomocy innym. Przez ponad 13 lat byłem ratownikiem medycznym. Praca w szpitalu, SOR, OIOM, toksykologia, a nawet oddział dziecięcy. Kochałem to co robię. Praca dawała mi ogrom satysfakcji i poczucie spełnienia. By dalej pomagać, oddałem ponad 50 litrów krwi i zostałem Honorowym Dawcą. Pomimo szybkiego tempa pracy i towarzyszącej temu adrenaliny, bardzo lubiłem swoją codzienność. Każdego dnia mogłem ratować zdrowie i życie innych ludzi. Jak to się stało, że teraz ja jestem w miejscu, w którym muszę walczyć o życie i prosić innych o pomoc?
W 2018 roku mój świat na chwilę się zatrzymał. Codzienność, którą znałem, wywróciła się o 180 stopni. Nigdy nie spodziewałem się takiego scenariusza. Ból głowy okazał się tętniakiem, który rozpoczął moją szpitalną przygodę. Tym razem nie jako pracownik, a pacjent, który walczy o swoje życie…

Przeszedłem zabieg embolizacji, a po nim kolejne badania, by znaleźć przyczynę. Kilka miesięcy po zdiagnozowaniu tętniaka przeszedłem pierwszy udar. Byłem w szoku. Po udarze przyszły kolejne przygniatające wiadomości. Tak naprawdę worek chorób właśnie wtedy został otwarty. Pojawiła się rozedma płuc, cukrzyca, nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca, nerki odmówiły współpracy… Moje zdrowie posypało się nagle, jak domek z kart. Nie byłem przygotowany na taki obrót sprawy.
Drugi udar przyszedł do mnie równo 2 lata, po poprzednim. Ten sam październikowy dzień, te same objawy. Życie bywa bardzo przewrotne i pełne niespodzianek. Czasami zastanawiam się, jak jeszcze mnie zaskoczy, a z drugiej strony ile wytrzyma mój organizm. Przy moim stanie zdrowia powinienem najszybciej przejść operację płuc. Niestety, żaden lekarz się tego nie podejmie, ponieważ ryzyko komplikacji i niepowodzenia jest za duże.
Razem ze zdrowiem, tracę środki do życia. Razem ze śniadaniem przyjmuję prawie 19 tabletek, a do kolacji około 10. Nieustanne wizyty u specjalistów, leki, szpital to teraz moja codzienność. Mój stan psychiczny upadł razem ze zdrowiem. Każda podarowana złotówka sprawi, że codzienność będzie odrobinę łatwiejsza.
Dziękuję, Maciej
- Ania Domagała20 zł
- Bigos20 zł
- Asia S-BX zł
Trzymam kciuki !
- Inka50 zł
Na lepszą pogodę (ducha) 🙂
- Ludia20 zł
- Andrzej50 zł