
Ból, krwawienia i niegojące się rany to moja codzienność. Pomóż mi zapanować nad chorobą!
Cel zbiórki: Leczenie i roczna rehabilitacja, zakup specjalistycznego wózka
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i roczna rehabilitacja, zakup specjalistycznego wózka
Opis zbiórki
Już od długiego czasu zmagam się z przewlekłymi, niezwykle bolesnymi ranami, które nie chcą się goić. Prawdopodobnie są one skutkiem układowego zapalenia naczyń. Rany pojawiają się na różnych częściach ciała, ale szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy okolic stomii. Są rozległe, głębokie i powodują niewyobrażalny ból...
Od ponad dziesięciu lat jestem żywiona pozajelitowo. Nie mam jelita grubego. Przez lata przeszłam wiele operacji związanych z niedrożnościami przewodu pokarmowego. Każdy zabieg oznaczał usunięcie kolejnego fragmentu jelita cienkiego. W związku z ciężkimi powikłaniami konieczne było aż pięciokrotne przełożenie stomii wraz z plastyką powłok brzusznych. Ostatnie operacje odbyły się w listopadzie 2025 r. i marcu 2026 r.

Moja choroba nie kończy się jednak na ranach. Zmagam się również z intensywnymi krwawieniami z przewodu pokarmowego, które wielokrotnie skutkowały przetaczaniem krwi. Obecnie dochodzą do tego także silne krwawienia z nosa, skutkujące częstymi wizytami na SOR-ze, zakładaniem tamponad i kolejnymi zabiegami laryngologicznymi. Utrata krwi bywa tak duża, że prowadzi do zasłabnięć i utraty przytomności.
Na co dzień poruszam się na wózku inwalidzkim. Niestety obecny wózek jest już mocno wyeksploatowany i wymaga wymiany. Potrzebuję także specjalistycznej rehabilitacji oraz kosztownego leczenia farmakologicznego. Jeden z leków, który pomaga mi funkcjonować, muszę sprowadzać z Niemiec, ponieważ nie jest dostępny w Polsce. Jego zamienniki spowodowały u mnie bardzo poważne skutki uboczne, których konsekwencje odczuwam do dziś.

Mimo ogromnego zaangażowania lekarzy i wielu podejmowanych prób leczenia nie udaje się zatrzymać postępu choroby. Jestem coraz bardziej wyczerpana fizycznie i psychicznie. Liczne operacje, przewlekły ból, niedożywienie i wyniszczenie organizmu sprawiły, że straciłam włosy. Moją nadzieją staje się konsultacja i leczenie w zagranicznych ośrodkach specjalistycznych. Niestety koszty znacznie przekraczają moje możliwości finansowe.
Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Każda wpłata daje mi szansę na zmniejszenie bólu, odzyskanie choć części sprawności i odnalezienie nadziei. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc.
Magda

- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Beata Larysz100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł