
Diagnoza była dla nas szokiem. Pomóż w walce o przyszłość Maksa!
Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sesje w komorze tlenowej
Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sesje w komorze tlenowej
Opis zbiórki
Sytuacja jest bardzo poważna, bo stan Maksa jest alarmujący. Nasza codzienność to pasmo wyzwań, które zdaje się nie kończyć. Jestem nastawiona na walkę o moje dziecko, ale nie poddaję się. Wiem, że przed nim przyszłość!
Diagnostyka była dla nas kluczowym elementem w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co się dzieje w organizmie Maksia. Nasza długa droga wreszcie przyniosła efekty. Diagnoza okazała się druzgocąca, bo usłyszałam, że mój synek cierpi na autyzm. To nie jest choroba, na którą istnieje skuteczne leczenie. Nie ma zestawu medycznych rozwiązań, które sprawią, że zacznie poznawać świat tak, jak rówieśnicy. To jak wyrok dożywocia. Ta choroba już zawsze będzie częścią jego życia.
Nie mogę pozwolić na to, by choroba sprawiła, że już zawsze będzie nieszczęśliwy, ograniczony i wykluczony.
Maks niedawno skończył 3-latka. Nie mówi, chodzi samodzielnie, ale porusza się bardzo niepewnie, wymaga ciągłej opieki, nie komunikuje swoich potrzeb. Rośnie tylko jego ciało, niestety mózg pozostaje w pułapce i nie może funkcjonować w taki sposób, jak inne maluchy w jego wieku.
By zawalczyć o przyszłość Maksa potrzebna jest stała, regularna rehabilitacja - tylko ona może wesprzeć rozwój mojego synka. Muszę znaleźć drogę do jego umysłu, odkryć odpowiednie połączenia, przełamać granicę. Podejmuję każdą możliwą próbę, korzystam z pomocy najlepszych specjalistów, którzy razem z Maksem wykonują bardzo ciężką pracę podczas każdego spotkania. Małe efekty są dla mnie ogromnymi sukcesami, ale by zawalczyć o samodzielność, o najprostsze podstawowe czynności, rehabilitacji nie można przerwać! Niestety, koszty opieki nad synkiem stale rosną. Już teraz wiem, że zabraknie środków, by zapewnić mu to, co najważniejsze. W naszym przypadku, w naszej walce znaczenie ma każdy dzień. Proszę, pomóż nam w tym starciu!
Walka o Maksa będzie trwała wiele lat, nikt nie jest w stanie przewidzieć efektów, ale zdajemy sobie sprawę, że rezygnacja byłaby najgorszą możliwą decyzją. Niestety, ta wizja wciąż nas gnębi, bo zdaję sobie sprawę, że jeśli zabraknie środków nasze szanse na ratunek, przepadną… Zrobiliśmy już tak wiele, przed nami kolejne milowe kroki. Możesz być częścią naszego ratunku! Możesz dołączyć do armii walczącej o zdrowie i przyszłość Maksa.
Bardzo chciałabym zobaczyć, jak Maks świadomie się śmieje, jak przeżywa emocje inne niż strach. Marzy mi się rozmowa z moim dzieckiem albo obiad, który spożywamy całą rodziną bez potrzeby asystowania i karmienia. Dla jednych to oczywistość, dla mnie pozostaje to wyłącznie w sferze pragnień. Na ten moment nieosiągalnych. Wierzę jednak, że dla mojego dziecka nie wszystko stracone.
Kiedy choruje dziecko, choruje cały dom - odkąd Maks pojawił się na świecie, przekonuję się o tym codziennie. Wiem jednak, że każdego dnia dostajemy nową szansę. Musimy wyprzedzić chorobę! Zrobić wszystko, by nie mogła zrobić kolejnego kroku i odebrać Maksowi tego, co osiągnął! Pomocy!
_____
Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych na Facebooku: Licytacje dla Maksia (otwiera nową kartę)
- Barbara S.13 zł
- KasiaX zł
- Paulina Wieczorek100 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Armia Mii dla Maksia ❤️
- Monika Syguła40 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Armia Mii dla Maksia ❤️
- Aleksandra Biela30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Armia Mii dla Maksia ❤️
- Bearej7930 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Armia Mii dla Maksia ❤️