
Przerwać cierpienie, zapomnieć o bólu – już 6 kwietnia znów musimy stawić się w szpitalu!
Cel zbiórki: Rehabilitacja i wizyta kontrolna po operacji
Cel zbiórki: Rehabilitacja i wizyta kontrolna po operacji
Opis zbiórki
Jesteśmy świeżo po operacji zwichniętego biodra w klinice w Aschau w Niemczech! To pierwszy krok po sprawność Maksia i życie bez bólu! Niestety – przed nami dalsza walka, która niesie za sobą kolejne koszty!
Już 6 kwietnia musimy ponownie stawić się w klinice w celu kontroli i rozpoczęcia specjalistycznej rehabilitacji po operacji! Kilka dni temu otrzymaliśmy kosztorys. Nie jesteśmy w stanie w tak krótkim czasie zebrać tak dużej sumy, dlatego jeszcze raz zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc!

Miałam urodzić dwóch zdrowych, silnych chłopców. Niestety życie napisało inny, bardzo smutny scenariusz. Brat bliźniak Maksia zmarł w czwartym miesiącu ciąży. W tym samym czasie rozpoczęły się też problemy u Maksa. Po urodzeniu został podłączony pod respirator z powodu niewydolności oddechowej, kolejne problemy posypały się jak lawina…
Dzisiaj Maksiu ma sześć lat, całe swoje życie zmaga się z niepełnosprawnością. Od momentu, kiedy przyszedł na świat trudno nam patrzeć na cierpienie własnego dziecka. Oprócz respiratora, w pierwszej dobie życia u Maksia musiał zostać wykonany zabieg resekcji jelita z powodu niedrożności. Gdy wychodził na prostą po obrazowaniu rezonansem pojawiła się wada ośrodkowego układu nerwowego, jak i również tzw. NEC, czyli martwicze zapalenie jelit. Po wyjściu OIOM-u nasza radość nie trwała zbyt długo, ponieważ pojawiła się padaczka lekooporna. Wystąpiła sepsa, wirus RSV, powracające zapalenia oskrzeli i płuc...
Mimo wszelkich przeciwności losu i tego, że Maksiu nie siedzi, nie chodzi, nie potrafi mówić, to jego uśmiech i wola życia nie pozwalają nam w niego nie wierzyć! Do niedawna największym problemem było zwichnięte biodro naszego synka, które powodowało ogromny ból i cierpienie!

Dzięki pomocy wielu wspaniałych ludzi nasz synek przeszedł operację w Orthopädische Kinderklinik w Aschau. Wszystko poszło zgodnie z planem – to jest najważniejsze! Niestety przed nami jeszcze bardzo dużo ciężkiej pracy podczas rehabilitacji i kolejne kontrole, które pociągną za sobą dalsze koszty.
Staramy się sami zapewnić Maksiowi jak najlepszą pomoc i opiekę, niestety cena zabiegu, kontroli i rehabilitacji po nim przerosła nasze możliwości. Prosimy o pomoc, abyśmy mogli uwolnić nasze dziecko od cierpienia, które niesie choroba!
Rodzice Maksia
- Wpłata anonimowa200 zł
- Anna KX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Anita mereoo50 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Agata Konon20 zł