Zbiórka zakończona

Trwa walka z DMD – śmiertelną chorobą❗️Pomóż ocalić Maksia❗️

Cel zbiórki: Terapia genowa, leczenie, rehabilitacja, loty, pobyt

Organizator zbiórki:
Maksymilian Mazurek, 10 lat
Działoszyn, łódzkie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 2 lipca 2024
Zakończenie: 31 maja 2026
16 072 088 zł(100,72%)
Wsparło 242 520 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0597922 Maksymilian

Cel zbiórki: Terapia genowa, leczenie, rehabilitacja, loty, pobyt

Organizator zbiórki:
Maksymilian Mazurek, 10 lat
Działoszyn, łódzkie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 2 lipca 2024
Zakończenie: 31 maja 2026

Rezultat zbiórki

Nadal nie możemy w to uwierzyć. Mamy 100%! 💚

To, co się właśnie wydarzyło, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Na naszej zbiórce rozbłysło magiczne, zielone 100%! 💚

Dziecko jest najpiękniejszym darem, jaki mogą otrzymać rodzice. Niestety życie nie zawsze układa się tak, jakbyśmy tego chcieli. Okrutny los czasem wybiera na oślep i stawia człowieka przed tragedią, na którą nie da się przygotować. Ten zły los wybrał właśnie także nasze dziecko…

Przez 8 lat czekaliśmy na „cud medycyny”. W końcu pojawiła się nadzieja. To nie jest magiczny lek za miliony, który nagle uzdrowi, ale szansa, która może spowolnić postęp choroby. Gdy otwieraliśmy zbiórkę, mimo ogromnej wiary, towarzyszyło nam też zwątpienie — czy to w ogóle może się udać?

I wtedy na naszej drodze zaczęli pojawiać się ludzie. Najcudowniejsi ludzie, jakich mogliśmy spotkać. Myślę, że to nasze Anioły — choć pewnie sami tak o sobie nie myślą. Nasza najwspanialsza na świecie drużyna. To Wy dawaliście nam siłę do walki i do życia. Byliście wsparciem i siłą napędową w najtrudniejszych chwilach. Kiedy upadaliśmy pod ciężarem bezsilności i strachu, podnosiliście nas za każdym razem, nie pozwalając się poddać. Pojawialiście się często wtedy, gdy najmniej się tego spodziewaliśmy — jak słońce po największej burzy.

To dzięki Wam niemożliwe stało się możliwe. Ta szczera chęć pomocy i Wasze piękne serca mają moc odmieniać nawet najokrutniejszy los. Bez Was nic by się nie udało. Dzięki Wam Maksiu ma możliwość otrzymać najlepsze możliwe leczenie i szansę, o której jeszcze jakiś czas temu baliśmy się nawet marzyć.

Maksymilian Mazurek

Dziękujemy również za Wasz czas — najcenniejszy dar, jaki można komuś podarować. Wiemy, że często oddawaliście go nam, zabierając go swoim najbliższym, swoim rodzinom, swoim codziennym sprawom. Tym bardziej chylimy przed Wami głowy i z całego serca dziękujemy za każdą chwilę poświęconą walce o zdrowie naszego synka.

Dziękujemy za wszystkie festyny, kiermasze, zbiórki, licytacje, spam, za pieczenie ciast, za każdą wpłatę, każdą modlitwę, każde udostępnienie i każdą rozmowę o Maksiu. Dziękujemy za tysiące małych i wielkich rzeczy, których nie sposób nawet wymienić, a które razem stworzyły coś ogromnego — nadzieję. Każdy gest miał znaczenie. Każdy był cegiełką w walce o zdrowie naszego synka.

Wiemy też, że przed Maksiem wciąż jeszcze bardzo długa droga leczenia. Nadal czeka nas wiele walki, rehabilitacji, badań i trudnych chwil. Mimo wszystko chcemy wierzyć, że nadejdzie jeszcze ten moment spokoju — chwila, w której będziemy mogli po prostu cieszyć się codziennością i patrzeć na uśmiech naszego synka bez lęku o jutro.

Wiemy, że zwykłe „dziękuję” to za mało. Jesteśmy ogromnie wdzięczni, że postanowiliście zostać częścią drużyny walczącej o zdrowie naszego synka. Nigdy nie będziemy w stanie wyrazić, jak wiele to dla nas znaczy.

Chcielibyśmy, aby każda myśl wysłana w naszym kierunku, każdy gest i każde słowo wróciły do Was po tysiąckroć. Bo dobro nigdy nie zostaje w próżni.

Życzymy Wam tego, co najcenniejsze — zdrowia.

A kiedy pojawi się taki moment, że będziecie w potrzebie, życzymy Wam takiej drużyny jaka stanęła na naszej drodze. Dziękujemy, że jesteście z nami 💚

Wdzięczni do końca życia – Monika, Mariusz i Maksiu

Aktualizacje

  • To nie będzie kolejna wiadomość z prośbą o pomoc... 💔

    Kochani, chcemy podzielić się z Wami najnowszymi informacjami dotyczącymi stanu zdrowia Maksia.

    W marcu wykonano badania, które miały zadecydować o przygotowaniu jego organizmu do podjęcia leczenia. Niestety, ich wyniki nie były takie, jakich oczekiwali specjaliści...

    Okazało się, że konieczne jest wdrożenie dodatkowego leczenia, które pozwoli bezpiecznie podać terapię. Problem dotyczy wyników jednego z narządów. To dla nas bardzo trudne i wciąż uczymy się o tym mówić.

    Maksymilian Mazurek

    Jeszcze niedawno cieszyliśmy się ogromnie, że dzięki Waszemu wsparciu jesteśmy tak blisko momentu, w którym Maksiu dostanie swoją szansę na zdrowie i życie. Niestety, pojawiły się nowe przeszkody, które sprawiły, że na ten moment musimy jeszcze trochę poczekać — terapia będzie możliwa dopiero wtedy, gdy jego organizm będzie do niej odpowiednio przygotowany.

    Jesteśmy pełni nadziei i cieszymy się, że lekarze podchodzą do tego tak dokładnie i skrupulatnie. Musimy wykluczyć wszystkie przeszkody, które mogłyby wpłynąć na działanie terapii lub na reakcję organizmu.

    Nie poddajemy się i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby jak najlepiej przygotować Maksia do leczenia. Dodatkowe koszty z tym związane pokrywamy sami.

    Dziękujemy, że jesteście z nami — Wasze wsparcie dało nam ogromną siłę, by iść dalej, mimo kolejnych trudności. Tym razem bardzo prosimy o modlitwę i przesłanie dobrej energii, bo to teraz jest nam najbardziej potrzebne.

    Monika i Mariusz Mazurek – rodzice Maksia

  • Najnowsze informacje❗️Maksiu bardzo Cię potrzebuje!

    Kochani, mamy dobre i złe wieści. Dzięki ćwiczeniom, rehabilitacji i wytrwałości naszego synka, ból nóżek na szczęście ustąpił, Maksiu jest w stanie z powrotem chodzić samodzielnie! Niestety w szkole musi poruszać się na wózku inwalidzkim...

    Bardzo bał się o to, jak dzieci zareagują na jego nowy sposób przemieszczania się, czy nie będą go wytykać palcami, wyśmiewać! Na szczęście jego rówieśnicy zachowali się bardzo dojrzale, wspierają naszego synka, a wręcz przekomarzają się, kto pierwszy ma pchać jego wózek!

    To dla nas ogromna ulga i kamień z serca...

    Maksymilian Mazurek

    Chcielibyśmy bardzo podziękować Wam za wszystko, co zrobiliście dla nas do tej pory i za to, że nadal z nami jesteście! Nasza zbiórka dobiega końca, brakuje już tak niewiele! Jeszcze do niedawna nie wierzyliśmy, że to wszystko naprawdę się wydarzy. Że na naszej drodze pojawią się ludzie, którym los naszego synka nie będzie obojętny... DZIĘKUJEMY.

    Jesteśmy obecnie podczas szczegółowych badań, które muszą zostać przeprowadzone przed podaniem terapii genowej. Niestety tych procedur jest bardzo dużo, ale staramy się być cierpliwi, bo wiemy, że to wszystko jest dla dobra Maksia...

    Gdy tylko będziemy mieć jakieś nowe informacje, od razu Was o tym poinformujemy.

    Raz jeszcze dziękujemy za wszystko... Maksiu wciąż wierzy, że wyzdrowieje. My też w to wierzymy. Modlimy się o to codziennie i nie porzucamy nadziei.

    Monika i Mariusz – rodzice

  • Z OSTATNIEJ CHWILI: Maksiu przestał chodzić❗️Leczenie potrzebne jest na już❗️

    Jesteśmy bezsilni… a czas ucieka! Pomimo intensywnej rehabilitacji Maksiu traci siły. Choroba nie czeka. Nie zwalnia. Zabiera mu kolejne umiejętności każdego dnia. Nasz synek z dnia na dzień przestał chodzić!

    Po ostatnim upadku Maksiu nie potrafi się poruszać samodzielnie. Każda próba wstania o własnych siłach kończy się przejmującym bólem. Patrzymy na nasze dziecko i czujemy coś, czego nie da się opisać słowami – bezradność, strach i rozpacz.

    Czasem słyszymy pytania: „Po co ta zbiórka? Pogódźcie się z losem. Przecież inni też chorują… umierają…” My nie potrafimy się z tym pogodzić. Jeśli jest nadzieja dla naszego synka – po prostu nie możemy nie spróbować.

    Maksymilian Mazurek

    Jeszcze dwa lata temu żyliśmy z myślą, że dla Maksia nie ma już żadnej nadziei. Miał 8 lat i chorobę, której nie dało się zatrzymać. Baliśmy się, że nie doczeka żadnego „cudu medycyny”. Że nie dożyje dorosłości... A my pogrążymy się w rozpaczy.  

    I wtedy pojawiła się nadzieja. Lek, który może zatrzymać tę potworną chorobę. Ale razem z nadzieją przyszła kolejna rozpacz… Bo cena tej terapii to 16 milionów złotych.

    Jak powiedzieć dziecku, że ratunek istnieje, ale kosztuje więcej pieniędzy, niż jesteśmy w stanie sobie nawet wyobrazić? Nie da się. Przecież on nam wierzy, ufa i jest przekonany, że mu pomożemy!

    Dlatego jesteśmy tutaj. Dlatego prosimy. Dlatego błagamy o pomoc. Bez Ciebie nie mamy żadnej szansy.

    To dzięki  Tobie wciąż możemy walczyć o ratunek dla Maksia. O jego przyszłość. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo daje nam siłę, by walczyć dalej.

    Proszę, nie pozwól, żeby choroba odebrała nam naszego jedynego synka... Dziękujemy, że jesteś z nami. 

    Monika i Mariusz – rodzice

Opis zbiórki

DMD – to śmiertelna choroba, która dopadła naszego małego synka... Choroba, która jeszcze kilkanaście lat temu, była wyrokiem, którego nie można poddać apelacji. Teraz na szczęście pojawiła się nadzieja i ratunek dla Maksia. Musimy zrobić wszystko, by uzbierać koszmarnie wysoką kwotę, niezbędną na pokrycie terapii genowej. Błagamy o pomoc. Życie i funkcjonowanie naszego dziecka wyceniono na 16 MILIONÓW!

Gdy usłyszałam diagnozę, wpadłam w rozpacz. Przepłakałam wiele godzin, dni, nocy, nie mogąc pogodzić się z tym strasznym wyrokiem. Chorobę zdiagnozowano u naszego Maksia dość wcześnie – już chwilę po urodzeniu podczas rutynowych badań padło podejrzenie choroby mięśni.

Badania genetyczne, które niezwłocznie przeprowadziliśmy, tylko potwierdziły diagnozę… Dystrofia mięśniowa Duchenne’a – śmiertelna choroba obrała sobie za cel życie naszego synka. Nastał mrok, nie wiedzieliśmy, co robić i gdzie szukać ratunku. 

Natychmiast rozpoczęliśmy rehabilitację, by opóźnić to, co okazało się nieuniknione… Choroba prowadzi do nieodwracalnej utraty sprawności mięśni odpowiedzialnych za poruszanie, pracę serca, oddychanie… Prowadzi do przedwczesnej i bolesnej śmierci. Czuliśmy się jak w najgorszym koszmarze.

Maksymilian Mazurek

Wiedzieliśmy jednak, że nie możemy bezczynnie czekać na najgorsze. Musieliśmy zacząć działać. 

Synek jest pod opieką wielu specjalistów, którzy stale kontrolują jego stan zdrowia. Już dawno słyszeliśmy o terapii genowej, ale synek wówczas był w wieku, w którym jej przyjęcie było niemożliwe… Pojawiła się jednak nadzieja, szansa na ratunek!

Maksymilian Mazurek

Okazało się, że w istnieje możliwość podania terapii genowej w przypadku dzieci, które przekroczyły granicę wieku. Jest jednak warunek: Maksiu musi poruszać się samodzielnie! Musimy zrobić wszystko, by zachować jego sprawność jak najdłużej! 

Obecnie synek chodzi sam, uczęszcza do szkoły, ale choroba jest już widoczna gołym okiem. Maksiu odbiega od rówieśników, choć stara się ze wszystkich sił, by im dorównać.

Uwielbia zwierzęta, pieski i kotki i pasjonuje się samochodami. Chcemy, by Maksiu miał szansę taką, jak inne dzieci. Byśmy mogli obserwować jego rozwój, edukację, nawiązywanie relacji, rozwijanie pasji… Chcemy, żeby był szczęśliwy i żeby jego życie mogło trwać jak najdłużej!

Kwota, którą musimy uzbierać, jest kosmiczna. Dotychczas wszystkie koszty związane z chorobą synka pokrywaliśmy z własnych środków. Niestety koszt terapii genowej nas przerasta… Nie możemy się załamać, musimy zapukać do każdych drzwi w nadziei, że za którymiś będzie czekał ratunek… Może to właśnie Ty jesteś naszym Aniołem Stróżem?

Rodzice Maksia

Maksymilian Mazurek

✍🏻  Długopis, którym Karol Nawrocki podpisał tzw. "Deklarację Toruńską" trafił na licytację, z której środki zasilą zbiórkę Maksia❗️ (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

🎥 Zobacz materiał w TVP3 poświęcony walce Maksia❗️ (otwiera nową kartę)

➡️ Pan Prezydent Karol Nawrocki przekazuje rękawice bokserskie z autografem na licytacje dla Maksia 💪🏻 (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

🎥 Sławomir Mentzen przekazuje hulajnogę na licytację, z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie Maksia ‼️ (otwiera nową kartę)

✏️ "W szczytnym celu dla Maksia!" - grupa przyjaciół Maksia podejmuje próbę zdobycia szczytu Mont Blanc! Zobaczcie sami ⬇️ (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

✏️ Chłopiec ma już 9 lat, a choroba każdego dnia postępuje i powoli paraliżuje jego mięśnie! (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

🎥 Grube historie – Terapia genowa za 16 mln zł może uratować życie Maksa! Monika Mazurek❗️ (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

➡️ Materiał w TYP3 Łódź 🎥 (otwiera nową kartę)

➡️ Maksiu vs. DMD – Facebook 💪🏻 (otwiera nową kartę)

➡️ Allegro Charytatywni 💚 (otwiera nową kartę)

🎥 Nagranie Radia Ziemi Wieluń 💚 (otwiera nową kartę)

➡️ Promyczki Maksia - Licytacje 💚 (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje kolekcjonerskie (otwiera nową kartę)

➡️ Maksiu Mazurek – TikTok 💚 (otwiera nową kartę)

➡️ Maksiu Mazurek – Instagram 💙 (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek

🎥 Zobacz poruszający reportaż i poznaj historię Maksia i jego rodziców: (otwiera nową kartę)

🎥 Apel taty Maksia: (otwiera nową kartę)

🎥 Apel mamy Maksia: (otwiera nową kartę)

🎥  Apel Mamy Maksia 💔 (otwiera nową kartę)

🎥 Apel Maksia 💔 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Maksymilian Mazurek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj