
Trwa walka z DMD – śmiertelną chorobą❗️Pomóż ocalić Maksia❗️
Cel zbiórki: Terapia genowa, leczenie, rehabilitacja, loty, pobyt
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
89 Stałych Pomagaczy
Dołącz- Anonimowa Pomagaczkawspiera już 9 miesięcy
- Żuk Osaczonywspiera już 8 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
Cel zbiórki: Terapia genowa, leczenie, rehabilitacja, loty, pobyt
Aktualizacje
Nasz synek gaśnie, a my nic nie możemy zrobić. Błagamy, pomóż...
Maksiu gaśnie.
Z dnia na dzień jest coraz słabszy, a my patrzymy na to z przerażeniem, którego nie da się opisać słowami. Każdy wirus, każda infekcja sieje w jego maleńkim ciele spustoszenie, a ta ostatnia sprawiła, że choroba dramatycznie przyspieszyła. To, co dla innych dzieci jest chwilową niedyspozycją, dla naszego synka jest walką o oddech.
Jego osłabione mięśnie nie mają już siły, by poradzić sobie z zalegającą wydzieliną. Noce stają się koszmarem – nasilające się bezdechy sprawiają, że czuwamy przy nim, licząc każdy oddech. Boimy się zamknąć oczy choćby na chwilę.

Infekcja odebrała Maksiowi możliwość rehabilitacji, a dystrofia wykorzystała ten moment bezlitośnie. Brak ćwiczeń w dystrofii mięśniowej Duchenne’a oznacza jedno – nieodwracalną stratę. Mięśnie zanikają w ciszy, ale z ogromnym okrucieństwem. Każdy dzień bez rehabilitacji to krok wstecz, którego nie da się nadrobić.
Czujemy rozpacz i bezsilność. Dystrofia nie zna litości. Nie daje przerw. Nie czeka, aż Maksiu wyzdrowieje. Zabiera mu siłę, dzieciństwo i przyszłość – dzień po dniu.

Z całego serca dziękujemy każdej osobie, która wsparła nas w walce o naszego synka – wpłatą, dobrym słowem, udostępnieniem, modlitwą. Dzięki Wam nie czujemy się w tej walce sami. To Wasza obecność daje nam siłę w najtrudniejszych chwilach i pozwala wierzyć, że Maksiu nie jest pozostawiony sam sobie.
Wiemy, że prosimy o bardzo dużo. Wiemy też, że każdy ma swoje życie, troski i ograniczenia. Dlatego każda, nawet najmniejsza pomoc jest dla nas ogromnym darem. Dzięki Wam możemy walczyć dalej – o zdrowie, o przyszłość, o dzieciństwo naszego synka.
Jeśli ktoś z Was ma możliwość, by nadal być z nami – poprzez kolejne wsparcie lub choćby udostępnienie naszej historii – będziemy ogromnie wdzięczni. Każdy gest ma znaczenie i naprawdę przybliża Maksia do celu, o który walczymy każdego dnia.
Wdzięczni do końca życia...
Rodzice Maksia – Monika i Mariusz Mazurek
Nasz apel jest dramatyczny... Czas ucieka, a cena za życie naszego dziecka przeraża... Błagamy o pomoc❗️
16 milionów złotych – to liczba, której nie potrafimy ogarnąć rozumem. To kwota, która jest poza zasięgiem jakiegokolwiek człowieka. To nie jest coś, co da się „jakoś” zebrać, „jakoś” załatwić, „jakoś” przeskoczyć. A od tej kwoty zależy życie naszego dziecka...
16 milionów złotych – ciągle trudno nam uwierzyć, że to cena jednej dawki, jedynej szansy. To brzmi jak kosmos. Jak absurd. Jak coś, co w ogóle nie powinno istnieć w świecie, w którym mówimy o ratowaniu dzieci.
Patrzymy na naszego synka każdego dnia i widzimy, jak choroba zabiera mu kolejne umiejętności. Jeszcze niedawno robił coś sam – dziś już nie potrafi. Idzie na rehabilitację, walczy, ćwiczy, daje z siebie wszystko… A po rehabilitacji przewraca się, bo jego nogi odmawiają posłuszeństwa. A będzie tylko gorzej...

Niestety choroba nie zwalnia, wręcz przeciwnie – ona przyspiesza! Postępuje w tempie, które nas przeraża. Naprawdę widzimy to codziennie. I jedyne, co możemy zrobić, to bezsilnie patrzeć... Staramy się, pracujemy, robimy wszystko, co w naszej mocy. Ale przy 16 milionach złotych to nie ma znaczenia... Nasze wysiłki są niczym wobec ceny, jaką wyceniono życie naszego dziecka.
Czujemy się tak, jakby ktoś powiedział nam: „Państwa dziecko jest chore. Możemy je leczyć… Ale najpierw proszę sobie wybudować oddział szpitalny. Jeśli nie – trudno”. To dokładnie tak absurdalne, tak nieludzkie i niesprawiedliwe...
Nie powinniśmy błagać o ratowanie życia dziecka, a jednak musimy. Dlatego klękamy przed Wami – z rozpaczy, z bezradności, z miłości. Bo sami nie jesteśmy w stanie uratować naszego syna. Bo bez pomocy innych ludzi nie ma dla niego szansy. 16 milionów złotych to kwota nie do wyobrażenia. Ale dla naszego dziecka to być albo nie być. Prosimy, pomóżcie nam ocalić jego życie!
Rodzice Maksia
Kończy nam się czas... Proszę o ratunek...
Maksiu za miesiąc skończy 10 lat. Jeśli nie podamy mu terapii na czas – nie dożyje dorosłości. Ta wizja rozrywa moje serce na milion drobnych kawałków. Nie potrafię się na to przygotować ani z tym pogodzić. Błagam, pomóż mi ratować moje dziecko 💔
Maksiu wstydzi się tego, że jest chory. Smuci się, gdy nagrywam filmiki, żeby pokazać Wam, jak naprawdę wygląda jego codzienność.
Mój synek nie potrafi już sam wstać. Ma problem z wchodzeniem po schodach. Gdy na to patrzę, za każdym razem mój świat rozpada się od nowa. A najgorsze jest to, że nic nie mogę z tym zrobić...
Mogę jedynie tulić go mocno i zapewniać, że uzbieram środki, które ocalą jego życie. Niestety coraz częściej łapię się na tym, że sama przestaję w to wierzyć...
Tak bardzo proszę, błagam, pomóż mi. Muszę zabrać synka na leczenie. W innym wypadku go stracę. Maks odejdzie powowi, w strasznych męczarniach, a ja nigdy sobie nie wybaczę... 💔
Monika – mama Maksia
Opis zbiórki
DMD – to śmiertelna choroba, która dopadła naszego małego synka... Choroba, która jeszcze kilkanaście lat temu, była wyrokiem, którego nie można poddać apelacji. Teraz na szczęście pojawiła się nadzieja i ratunek dla Maksia. Musimy zrobić wszystko, by uzbierać koszmarnie wysoką kwotę, niezbędną na pokrycie terapii genowej. Błagamy o pomoc. Życie i funkcjonowanie naszego dziecka wyceniono na 16 MILIONÓW!
Gdy usłyszałam diagnozę, wpadłam w rozpacz. Przepłakałam wiele godzin, dni, nocy, nie mogąc pogodzić się z tym strasznym wyrokiem. Chorobę zdiagnozowano u naszego Maksia dość wcześnie – już chwilę po urodzeniu podczas rutynowych badań padło podejrzenie choroby mięśni.
Badania genetyczne, które niezwłocznie przeprowadziliśmy, tylko potwierdziły diagnozę… Dystrofia mięśniowa Duchenne’a – śmiertelna choroba obrała sobie za cel życie naszego synka. Nastał mrok, nie wiedzieliśmy, co robić i gdzie szukać ratunku.
Natychmiast rozpoczęliśmy rehabilitację, by opóźnić to, co okazało się nieuniknione… Choroba prowadzi do nieodwracalnej utraty sprawności mięśni odpowiedzialnych za poruszanie, pracę serca, oddychanie… Prowadzi do przedwczesnej i bolesnej śmierci. Czuliśmy się jak w najgorszym koszmarze.

Wiedzieliśmy jednak, że nie możemy bezczynnie czekać na najgorsze. Musieliśmy zacząć działać.
Synek jest pod opieką wielu specjalistów, którzy stale kontrolują jego stan zdrowia. Już dawno słyszeliśmy o terapii genowej, ale synek wówczas był w wieku, w którym jej przyjęcie było niemożliwe… Pojawiła się jednak nadzieja, szansa na ratunek!

Okazało się, że w istnieje możliwość podania terapii genowej w przypadku dzieci, które przekroczyły granicę wieku. Jest jednak warunek: Maksiu musi poruszać się samodzielnie! Musimy zrobić wszystko, by zachować jego sprawność jak najdłużej!
Obecnie synek chodzi sam, uczęszcza do szkoły, ale choroba jest już widoczna gołym okiem. Maksiu odbiega od rówieśników, choć stara się ze wszystkich sił, by im dorównać.
Uwielbia zwierzęta, pieski i kotki i pasjonuje się samochodami. Chcemy, by Maksiu miał szansę taką, jak inne dzieci. Byśmy mogli obserwować jego rozwój, edukację, nawiązywanie relacji, rozwijanie pasji… Chcemy, żeby był szczęśliwy i żeby jego życie mogło trwać jak najdłużej!
Kwota, którą musimy uzbierać, jest kosmiczna. Dotychczas wszystkie koszty związane z chorobą synka pokrywaliśmy z własnych środków. Niestety koszt terapii genowej nas przerasta… Nie możemy się załamać, musimy zapukać do każdych drzwi w nadziei, że za którymiś będzie czekał ratunek… Może to właśnie Ty jesteś naszym Aniołem Stróżem?
Rodzice Maksia

➡️ Materiał w TYP3 Łódź 🎥 (otwiera nową kartę)
➡️ Maksiu vs. DMD – Facebook 💪🏻 (otwiera nową kartę)
➡️ Allegro Charytatywni 💚 (otwiera nową kartę)
🎥 Nagranie Radia Ziemi Wieluń 💚 (otwiera nową kartę)
➡️ Promyczki Maksia - Licytacje 💚 (otwiera nową kartę)
➡️ Licytacje kolekcjonerskie (otwiera nową kartę)
➡️ Maksiu Mazurek – TikTok 💚 (otwiera nową kartę)
➡️ Maksiu Mazurek – Instagram 💙 (otwiera nową kartę)

🎥 Zobacz poruszający reportaż i poznaj historię Maksia i jego rodziców: (otwiera nową kartę)
🎥 Apel taty Maksia: (otwiera nową kartę)
🎥 Apel mamy Maksia: (otwiera nową kartę)
- Syla50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Gosia Brzeczek15 zł
- Piotrek50 zł
Oby szybko wpływały środki
- Bodżo10 zł
Wieże że będzie dobrze



