

Borelioza zabrała sprawność, ale nie marzenia... Wspomóż walkę Maksa!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy do specjalistów
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy do specjalistów
Opis zbiórki
Mam na imię Maks, a moje problemy zdrowotne zaczęły się, gdy miałem 21 lat. Wtedy mój stan zdrowia zaczął się znacznie pogarszać. W wakacje 2019 roku objawy postępowały do tego stopnia, że zostałem zmuszony do korzystania z wózka inwalidzkiego. Nie miałem sił, by poruszać się o własnych nogach…
Początkowa diagnoza była bardzo trudna dla mnie – stwardnienie rozsiane. Podjąłem leczenie, które niestety nie pomagało. W międzyczasie drążyłem tę kwestię i szukałem innej możliwości mojej niedyspozycji i tym sposobem od lipca 2020 roku leczę się na boreliozę. Diagnoza została postawiona przez lekarza chorób zakaźnych. Od tamtego momentu stale uczęszczam na rehabilitację.
Choroba w moim przypadku za główny cel obrała sobie nogi. Zanik mięśni i początkowa diagnoza, a co za tym idzie leczenie, spowodowały, że szybka utrata mięśni nijak ma się do czasu ich odbudowy. Jest to zdecydowanie długi, wymagający i pracochłonny czas, ale się nie poddam i osiągnę zamierzony cel!

Rehabilituję się od 2019 roku, czyli od momentu, w którym zostałem zmuszony korzystać z wózka inwalidzkiego. Początkowo były to turnusy rehabilitacyjne nieodpłatne z NFZ oraz ćwiczenia w domu we własnym zakresie. Jednak, aby zwiększyć postępy, trzeba było zintensyfikować rehabilitacje i podjąć je prywatnie. Od tego momentu wraz z kolejnymi dniami rehabilitacji zaczęły pojawiać się kolejne mniejsze sukcesy, które wspólnie tworzą coraz większe sukcesy.
Do momentu, w którym choroba przejęła stery nade mną, prowadziłem normalne życie jak moi rówieśnicy. Czerpałem z życia pełnymi garściami, realizowałem plany, marzenia, pasje i snułem oraz odkrywałem nowe. Moją największą pasją jest motoryzacja oraz muzyka, która towarzyszy mi każdego dnia.
Różnica w moim życiu względem zaostrzenia choroby a dzisiaj, jest znacząca i zauważalna, gdyż coraz więcej a przede wszystkim pewniej poruszam się o chodziku. Jestem też bardziej samodzielny. To jednak jeszcze nie koniec mojej rehabilitacji, lecz aby to było możliwe, potrzebne są duże nakłady finansowe, których coraz częściej mi brakuje. Zwracam się do Ciebie z prośbą o pomoc i wsparciu w powrocie do pełnej sprawności. Każda złotówka to kolejny krok, który sprawia, że jestem coraz bliżej celu.
Dziękuję każdemu, kto udostępni tę zbiórkę czy zechce ją wspomóc.
Maks
- Wpłata anonimowa20 zł
- Anonimowa Pomagaczka100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Dos50 zł