

Maks będzie zmagał się z autyzmem już zawsze - POTRZEBUJEMY WASZEJ POMOCY!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nasza sytuacja jest ciężka, a wsparcie Darczyńców już raz pomogło nam się podnieść.
Niestety znów musimy prosić o pomoc.
Nasza historia:
Mój syn Maksio ma 12 lat. Jako mały chłopczyk rozwijał się prawidłowo, nie przejawiał oznak żadnej choroby. Tak jak inne dzieci zaczął chodzić i mówić o czasie, był normalnym na pozór dzieciakiem.
Około trzeciego roku życia, zaczęło niepokoić mnie to, że nie szuka towarzystwa innych dzieci, ucieka i zamyka się w pokoju. Przestał mówić, a dotyk zaczął sprawiać mu taki dyskomfort, że nie byłam w stanie go przytulić... Synek zaczął bawić się tylko sam, w nietypowy sposób, podskakując, kręcąc się w kółko i wykonując wciąż te same ruchy w nieskończoność. Bardzo mnie to martwiło, zaczęłam szukać przyczyn tych drastycznych zmian.

W wieku 4 lat Maks rozpoczął przedszkole. Niestety, nie chciał tam przebywać... Potrafił przesiedzieć na korytarzu 6 godzin, czekając, aż go odbiorę... Rozpoczęła się diagnostyka.
Po wielu wizytach u psychiatry oraz na komisji u psychologa otrzymałam druzgocącą wiadomość. U mojego syna zdiagnozowano autyzm atypowy z lekką niepełnosprawnością intelektualną. Autyzm, który nigdy nie mija, towarzyszy od urodzenia przez całe życie...

Potwornie cierpię, gdy widzę brak akceptacji mojego syna ze strony rówieśników. Mój synek jest bardzo samotny i nieakceptowany w społeczeństwie, czuje to i jeszcze bardziej się izoluje...
Maks potrzebuje rehabilitacji i dodatkowego wsparcia w postaci zajęć z terapii sensorycznej i treningu umiejętności społecznych. Ma problemy społeczne, nie nawiązuje więzi z rówieśnikami. Jest niesamodzielnym chłopcem, pomimo że ma już 12 lat.

Muszę walczyć o przyszłość mojego synka! Dopóki starcza mi sił, chcę zrobić wszystko, aby Maksio nie został skazany na margines społeczeństwa, gdy dorośnie... Sama jestem osobą, która niestety boryka się z poważnymi chorobami. Utraciłam lewe oko, węch, złamałam nos, kości zatok, oba oczodoły i szczękę.
Bardzo potrzebujemy wsparcia i pomocy z zewnątrz, aby możliwy był dalszy rozwój mojego synka. Sama nie sprostam wszystkim finansowym wymaganiom, jestem osobą posiadającą grupę inwalidzką i leczenie moje oraz Maksa wymaga środków, których nie mamy i nie jestem w stanie ich zdobyć.
Bardzo prosimy o pomoc i wsparcie.
Matylda, mama Maksia

- Wpłata anonimowa3 zł
- Wpłata anonimowa23,50 zł
- Oliwka mierząca się z autyzmem1 zł
Oliwka mierząca się z autyzmem - wspieram
- Ewelina i Antoś5 zł
Moc złotówki dla Maksa
- Działam sercem1 zł
moc złotówki dla Maksa 🩵
- Wpłata anonimowaX zł