Małgorzata Żądło-Kurcz - zdjęcie główne

Uległam poważnemu wypadkowi na oczach mojego 6-letniego syna❗️ Skutki tamtego tragicznego dnia odczuwam do dziś. Pomocy!

Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny, leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Małgorzata Żądło-Kurcz, 37 lat
Kraków
Stan po wypadku — uraz czaszkowo-mózgowy, niedowład lewostronny
Rozpoczęcie: 6 maja 2026
Zakończenie: 6 sierpnia 2026
4648 zł(8,74%)
Brakuje 48 544 zł
WesprzyjWsparło 87 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0966333
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0966333 Małgorzata

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Małgorzacie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny, leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Małgorzata Żądło-Kurcz, 37 lat
Kraków
Stan po wypadku — uraz czaszkowo-mózgowy, niedowład lewostronny
Rozpoczęcie: 6 maja 2026
Zakończenie: 6 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Byłam na wyjeździe za granicą. Spędzałam czas z moim sześcioletnim wówczas synkiem, przyjacielem i jego rodziną. To był ostatni dzień wycieczki, mieliśmy już tylko wsiąść do samochodu i wrócić do Polski. Niestety, właśnie wtedy wydarzył się ten koszmar.

15 maja 2022 r. uległam poważnemu wypadkowi. Mój synek był nieco za mną. Zdążył zostać odepchnięty. Na całe szczęście nic mu się nie stało. To ja przyjęłam na siebie najcięższe uderzenie.

Zostałam przewieziona do szpitala, gdzie rozpoczęła się walka o moje życie. Usunięto mi wtedy krwiaka oraz lewą część czaszki. Z dziurą w głowie 2 czerwca przewieziono mnie na granicę. Stamtąd helikopterem przetransportowano mnie na udarówkę w szpitalu w Krakowie.

Stwierdzono u mnie udar powypadkowy i padaczkę pourazową. Do sierpnia pozostawałam w szpitalu na oddziale udarowym, a następnie spędziłam około dwóch tygodni na rehabilitacji. Wreszcie wypisano mnie do domu, gdzie kontynuowałam ćwiczenia.

Małgorzata Żądło-Kurcz

Niestety, godziny dostępne na NFZ są niewystarczające, abym mogła odzyskać dawną sprawność. Prywatne rehabilitacje wiążą się natomiast z ogromnymi kosztami. Środki powoli się kończą. Nie mogę jednak przerwać. Chcę odzyskać moje dawne życie.

Nadal nie jestem nawet w stanie wyjść na spacer. Mogę się poruszać tylko przy kijku lub przy wsparciu drugiej osoby, a i to jest wyzwaniem ze względu na niedowład lewostronny po udarze. Przyjmuję zastrzyki z toksyny botulinowej na rozluźnienie mięśni ze spastyką.

Obecnie czekam na dwa terminy wyjazdów do ośrodków rehabilitacyjnych na NFZ. Chcę jednak jechać na kolejne, prywatne. Regularne, intensywne ćwiczenia oraz specjalistyczny sprzęt mogą przynieść naprawdę pozytywne efekty. Wierzę, że tak będzie.

Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o pomoc. Każda wpłata i każde udostępnienie to dla mnie szansa na odzyskanie tego, co odebrała mi jedna tragiczna chwila.

Małgosia

Wybierz zakładkę
Sortuj według