Marcel Kaniewski - zdjęcie główne

Marcel otarł się o ŚMIERĆ. Tragiczny wypadek skreślił nastoletnie plany i marzenia. POMOCY!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Marcel Kaniewski, 16 lat
Bydgoszcz
Stan po porażeniu prądem: obrzęk mózgu, niedowład spastyczny 4-kończynowy, encefalopatia niedokrwienno-niedotlenieniowa
Rozpoczęcie: 24 kwietnia 2026
Zakończenie: 24 lipca 2026
25 668 zł
WesprzyjWsparło 399 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0959080
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0959080 Marcel

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Marcelowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Marcel Kaniewski, 16 lat
Bydgoszcz
Stan po porażeniu prądem: obrzęk mózgu, niedowład spastyczny 4-kończynowy, encefalopatia niedokrwienno-niedotlenieniowa
Rozpoczęcie: 24 kwietnia 2026
Zakończenie: 24 lipca 2026

Opis zbiórki

Nasz syn, Marcel, to nastoletni chłopak – pełny energii, aktywny, kochający sport. Zawsze był uśmiechnięty, otoczony ludźmi, dla których był ważny. Nagle, w jednym momencie jego życie runęło. Nasz syn otarł się o śmierć i dziś walczy o każdy oddech. 

20 marca 2026 roku to data, która wyryje się w naszych sercach już na zawsze. Marcel był z kolegami, kiedy uległ tragicznemu wypadkowi – został porażony prądem. Koledzy od razu zadzwonili po pogotowie i podjęli próbę reanimacji. 

Marcel trafił prosto na OIOM. Kiedy on walczył o życie, do nas zadzwoniła policja, informując o zdarzeniach, na które nie byliśmy przygotowani. Strach, który wtedy czuliśmy, jest nie do opisania. Nasz syn prawie zginął. 

Doszło do bardzo dużego niedotlenienia mózgu. Marcel przez trzy tygodnie przebywał w śpiączce farmakologicznej. Te dni dłużyły się w nieskończoność, a my w każdej godzinie drżeliśmy o życie syna. 

Marcel Kaniewski

Dziś Marcel został już wybudzony, ale jego stan jest bardzo zły. Nie chodzi i nie mówi. Choć wiemy, że nas słyszy i rozumie, kontakt z nim jest bardzo znikomy. Spełnia proste polecenia i kontaktuje się z nami mrugnięciem oczu. Czasem lekko ściśnie dłoń. 

Każdego dnia widzimy minimalną poprawę w stanie zdrowia Marcela. Wiemy, że teraz przed nim długa i trudna droga do odzyskania sprawności. Choć nie mamy pewności, że wróci do pełni sił, wiemy, że zrobimy wszystko, żeby zawalczyć o jego zdrowie. 

Czas teraz gra istotną rolę. Intensywna rehabilitacja musi rozpocząć się jak najszybciej – wtedy szanse na sprawność będą największe. Niestety, to koszt, któremu nie potrafimy sprostać. Nie mamy środków na opłacenie tak drogiej rehabilitacji. 

Dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie. Przed Marcelem całe życie – jest dopiero w drugiej klasie szkoły chemicznej. Zawsze bardzo dobrze się uczył. Kochał sport – podnosił ciężary, chodził na treningi. Dziś został przykuty do szpitalnego łóżka, a całe jego życie stanęło pod znakiem zapytania.

Twój gest, udostępnienie zbiórki oraz dobre słowo są dla nas nieocenionym wsparciem. Walczymy o zdrowie młodego, nastoletniego chłopaka, który miał plany i marzenia. Nie możemy pozwolić, by to wszystko legło w gruzach. Prosimy, pomóż nam uratować syna! 

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według