Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Każdy mój dzień wiąże się z potwornym bólem... Proszę, pomóż!

Marcin Bonke

Każdy mój dzień wiąże się z potwornym bólem... Proszę, pomóż!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0043752
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie, zakup opatrunków, wizyty u specjalistów, dojazdy

Marcin Bonke, 31 lat
Żary, lubuskie
gruźliczak, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, zespół SAPHO, zakrzepica żył, owrzodzenie podudzia
Rozpoczęcie: 6 Kwietnia 2022
Zakończenie: 6 Lipca 2022

Poprzednie zbiórki:

Marcin Bonke
34 098,00 zł ( 101,36% )
Wsparło 1177 osób
16.11.2018 - 22.12.2021

roczne leczenie ran

34 098,00 zł ( 101,36% )

roczne leczenie ran

Opis zbiórki

[Nie oglądajcie zdjęć moich nóg, jeśli nie musicie. Ten widok przeraża, zdaję sobie z tego sprawę. Te zdjęcia są tutaj tylko dlatego, że z powodów finansowych stanąłem pod ścianą i nie mam wyjścia...]

Miałem nadzieję, że koszmar mojej choroby kiedyś się skończy. Teraz wiem jak bardzo się myliłem. Ten horror wciąż trwa, a ja każdego dnia zadaję sobie pytanie - jak długo jeszcze będę na niego skazany? Rany na mojej nodze nie zniknęły. Wciąż tam są i rozrastają się na nowo. Nie możemy sobie z nimi poradzić, a ja nie mam już sił, ani środków na leczenie, dlatego po raz kolejny jestem zmuszony prosić Was o pomoc.

Załatwiło mnie wojsko, służba ojczyźnie… Przeziębiłem się, może nawet miałem grypę. Nikt tego jednak nie sprawdził. Musiałem biegać po poligonie jak wszyscy. Nie miałem wyboru. Wkrótce później zaczął się ten koszmar… Na moim płucu wykryto guz o wielkości 5 cm. Po wycięciu okazało się, że ma cechy gruźliczaka. To był rok 2013. Właśnie wtedy musiałem pożegnać swoje dotychczasowe życie.

Marcin Bonke

Podjąłem leczenie, ale szybko spadła mi odporność i przyplątały się kolejne dolegliwości. Wrzodziejące zapalenie jelita grubego, zespół SAPHO, niedokrwistość z niedoboru żelaza, osteoporoza, refluks żołądkowo-przełykowy, kamica nerkowa, zakrzepica żył, zaćma posterydowa i na deser - owrzodzenie podudzia. Mało przyjemna litania prawda? 

Marcin Bonke

Ból i cierpienie - mógłbym te słowa odmieniać przez wszystkie przypadki, bo doskonale poznałem ich znaczenie. Stałem się więźniem własnego domu. Opatrunki trzeba bowiem regularnie zmieniać. 

Marcin Bonke

Teoretycznie jestem w najlepszym momencie życia, w praktyce to życie mija mi na walce z chorobą. Wcześniej miałem swoje pasje: grę na gitarze basowej i jazdę na motocyklu. Dzisiaj mogę o tym jedynie pomarzyć. Powiedzieć, że jest mi trudno, to jakby nie powiedzieć nic. Najgorsza w tym wszystkim jest jednak świadomość, że na dzisiaj nie ma lekarstwa na moje dolegliwości. Mogę je leczyć jedynie objawowo. W marcu poddałem się doświadczeniom jednego ze specjalistów z nadzieją, że uda mu się wprowadzić innowacyjne metody leczenia moich ran. Mam cichą nadzieję, że dzięki temu moje męczarnie się w końcu skończą. Wciąż na przeszkodzie stoją jednak finanse, ponieważ jeżdżenie z Żar do Krakowa, gdzie prowadzone są badania, jest bardzo kosztowne.

Marcin Bonke

Oczywiście rodzice mnie wspierają, ale im też jest ciężko i nie wiem jak długo nam wystarczy sił. Wszystko jest bardzo drogie, opatrunki, paliwo na dojazdy, leki, wizyty u specjalistów. Bardzo Was proszę - ludzi dobrego i wielkiego serca o pomoc. Prosiłem o nią wcześniej, za co z całego serca dziękuję, środki zebrane z waszą pomocą pozwoliły mi i moim rodzicom spokojnie spać, gdyż wiedzieliśmy że mamy środki na zakup opatrunków i leków na wizyty u lekarzy, badania kontrolne. A to wszystko jest naprawdę bardzo kosztowne.

W tym momencie po raz kolejny serdecznie proszę o wsparcie na swoje dalsze leczenie, bo bez waszej pomocy trudno mi będzie przetrwać ten okropny czas. Ból jaki znoszę przy każdej zmianie opatrunku, a zmieniam je co trzy dni, jest po prostu okropny i nie do opisania. Rany są otwarte, znoszę to bo muszę, i nie mam innego wyjścia, a myśl że za kilka dni środki na leczenie się skończą, jest przytłaczająca. Nie jest mi łatwo prosić Was o pomoc, ale nie mam innego wyjścia. 

Marcin

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0043752
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki