
Jego serce nagle się zatrzymało❗️Marcin wciąż walczy o powrót do rodziny❗️
Cel zbiórki: Długotrwały pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
6 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Werka 78 Huta i Wisławspiera już 3 miesiące
- Krzysiek. Kolega z pracy, Kolega po szaluwspiera już 3 miesiące
- Pavloo MPOwspiera już 2 miesiące
Cel zbiórki: Długotrwały pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Opis zbiórki
28 kwietnia 2026 roku mój narzeczony Marcin wyszedł do pracy. Niestety, do domu już tego dnia nie wrócił. Niespodziewanie i z nieznanego nam powodu doszło do zatrzymania akcji serca.
Marcin był motorniczym, uwielbiał swoją pracę. Służył ludziom i był bardzo dobrym pracownikiem. Tego dnia nagle stracił przytomność i, co gorsza, upadł na twarz, wskutek czego doszło do urazu twarzoczaszki. Pomocy udzielili mu przechodnie, dzwoniąc pod numer alarmowy.
Gdy zadzwoniła do mnie jego koleżanka z pracy i powiedziała, co się stało, nogi się pode mną ugięły. Nie mogłam ani zrozumieć, ani uwierzyć w to, co słyszałam. Bo przecież Marcin wyszedł do pracy tego dnia tak jak zawsze. Miał wrócić za kilka godzin…
Współpracownicy zaczęli resuscytację w oczekiwaniu na pogotowie. Walka o życie Marcina trwała ok. 45 długich, bolesnych minut. Ostatecznie zostało przywrócone krążenie, ale mózg pozostał niedotleniony.

Do tej pory planowaliśmy inne rzeczy – ślub, wakacje, remont… A teraz planujemy jak zapewnić Marcinowi choć cień szansy na to, by odzyskał świadomość i wrócił do nas. Do mnie, do naszego 6-letniego Radzia, który bardzo tęskni za tatą, bo bardzo chce znów pojeździć z nim na rowerze.
Stan Marcina dalej jest ciężki po niedotlenieniu mózgu. Przez dwa miesiące przebywał w szpitalu, potem też w ZOL-u, gdzie rozpoczęliśmy rehabilitację. To ona jest kluczowa w powrocie Marcina do zdrowia, dlatego kontynuować będziemy w specjalistycznym ośrodku.
Marcin dostał 9 punktów w skali Glasgow. To oznacza stan umiarkowanych zaburzeń świadomości – Marcin reaguje na głos bliskich, zwłaszcza mój i Radzia, reaguje na obecność i ból. Ale nie jest to jeszcze poziom, w którym moglibyśmy powiedzieć z pewnością, że do nas wrócił.
Mózg jest uszkodzony, ale jest w stanie się regenerować, więc jest nadzieja, ta opinia lekarzy pozostaje niezmienna. Pierwsze dwa miesiące specjalistycznej rehabilitacji mają przynieść nam odpowiedź, jak bardzo uszkodzony jest mózg i jakie są rokowania.

Musimy zatem dalej czekać. I planować.
Bez Waszej pomocy nie bylibyśmy w tym miejscu. Ogromna pomoc nie tylko pomogła nam opłacać leczenia, ale dała równie wielką nadzieję i motywację do działania. Dziękujemy za każdy gest wsparcia!
Niestety musimy prosić o dalszą pomoc, ponieważ miejsce w specjalistycznym ośrodku to w skali roki kilkaset tysięcy złotych! Mamy zabezpieczone środki na początek, ale pozostaje pytanie – co potem? Nawet z pomocą najbliższych nie damy rady.
Dziś już wiem, że kiedy każdego dnia trzymam go za rękę i mówię do niego, Marcin mnie rozpoznaje. Wierzę, że nadejdzie ten dzień, kiedy nie tylko spojrzy, ale uśmiechnie się i mi odpowie. Ta wizja trzyma mnie przy zmysłach, ale wiem, że realne koszty to też bardzo realna przeszkoda. Dlatego proszę, pomóżcie nam w walce o zdrowie Marcina.
Anna i Radzio
- Smutny Beduin60,10 zł
- Anonimowy Pomagacz50 zł
życze powrotu do zdrowia. Bóg jest z Wami!
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWerka 78 Huta i WisłaX zł
- Mateusz90 zł
90
- Wpłata w ramach Stałej PomocyKrzysiek. Kolega z pracy, Kolega po szalu100 zł
- 200 zł