
Marcin walczy o życie, sprawność i marzenia!❗️POMOCY!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
2 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Dorotazaczyna wspierać co miesiąc
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Zobaczcie, jak realnie działa Wasza pomoc – Marcin w Ośrodku Neuron!
Drodzy Przyjaciele Marcina!
Od startu naszej zbiórki 12 grudnia minęło niewiele czasu, ale dzięki Waszym wielkim sercom już dziś możemy podzielić się z Wami owocami tego dobra. Piszę do Was prosto z Ośrodka Neuron. To tutaj Marcin, wspierany Waszymi wpłatami, toczy teraz najważniejszą bitwę o swoją przyszłość.

Rehabilitacja to nie wakacje – to pot, zmęczenie i godziny trudnych ćwiczeń. Chciałam jednak, abyście zobaczyli naszą codzienność i poczuli dumę, bo to właśnie Wy sprawiliście, że ten wyjazd stał się możliwy.
Wasze wpłaty dają Marcinowi dostęp do najlepszego sprzętu. Pionizacja na specjalistycznym urządzeniu to kluczowy etap nauki właściwych reakcji organizmu. Opieka na turnusie jest kompleksowa, od stymulacji twarzy po zajęcia z neurologopedą. Walczymy o każdy mięsień i każdy gest.

Choroba nie odpuszcza, a walka z przykurczami i konieczność noszenia ortez bywają bolesne. Ale Marcin się nie poddaje. Po tak intensywnych zajęciach organizm potrzebuje regeneracji. Sen to dowód na to, jak wielki wysiłek Marcin wkłada w każdy dzień turnusu.
Kiedy trzymam go za rękę, czuję spokój, wiedząc, że za nami stoi armia dobrych serc. Dziękujemy, że jesteście częścią tej walki.

To dopiero początek drogi, ale dzięki Wam zrobiliśmy pierwszy, milowy krok. Ten turnus to ogromna szansa, której nie moglibyśmy opłacić sami. Jeśli możecie, zostańcie z nami – każde udostępnienie zbiórki czy symboliczna złotówka daje Marcinowi kolejną godzinę ćwiczeń.
Pozdrawiamy Was ciepło,
Jadwiga, mama Marcina
Opis zbiórki
Nasz syn miał wtedy zaledwie 19 lat. To był 8 kwietnia 2020 roku. Marcin za kilka dni miał zdawać maturę. Okrutny i nieprzewidywalny los postawił go jednak przed najtrudniejszym z egzaminów – z życia.
Marcin uległ bardzo poważnemu wypadkowi samochodowemu. W jego wyniku doznał licznych obrażeń wielonarządowych, a także złamań m.in. drugiego kręgu szyjnego, kości udowej i łokciowej, obu stawów skokowych.

Najpoważniejszy okazał się uraz czaszkowo-mózgowy, który spowodował trwałe uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego. Nasz syn bardzo długo przebywał w śpiączce. Przeszedł dwie trepanacje czaszki, kilkanaście operacji i niezliczoną ilość zabiegów ratujących życie.
Dziś Marcin zmaga się ze spastycznym porażeniem czterokończynowym i ogromnym bólem, który towarzyszy mu każdego dnia. Przez 1,5 roku nasz syn zmagał się z bardzo poważnymi stanami zapalnymi oraz sepsą, która stanowiła dla niego śmiertelne zagrożenie.

Zamiast od razu zapewnić mu rehabilitację, musieliśmy walczyć o jego życie. Każde kolejne zapalenie odbierało nadzieję i efekty długich miesięcy ciężkiej pracy. Dziś jednak, po ponad pięciu latach od wypadku, Marcin zrobił niesamowite postępy, za które zapłacił ogromnym wysiłkiem i bólem.
Dziś Marcin reaguje na bodźce i otoczenie, widzimy, że coraz więcej nas rozumie. Podczas ćwiczeń stara się współpracować. Coraz częstsze są przebłyski mimiki, dostrzegamy jego emocje. Niestety, syn wciąż nie mówi, nie chodzi. Nie jest w stanie wykonać samodzielnie żadnej czynności. Potrzebuje stałej, całodobowej opieki – dlatego też jedno z nas, rodziców, musiało zrezygnować z pracy, by móc stale przy nim być.

Marcin był wesołym, ambitnym i pełnym marzeń chłopakiem. Ten tragiczny wypadek w jednej chwili odebrał mu wszystko. Żeby nasz syn mógł w przyszłości stanąć na nogi i odzyskać choć część dawnego życia, potrzebuje stałej intensywnej i specjalistycznej rehabilitacji, której roczny koszt to ponad 170 tysięcy złotych! Każda przerwa w ćwiczeniach sprawia, że to, co udało się już wypracować, cofa się w błyskawicznym tempie. A każdy kolejny postęp przychodzi bardzo powoli.
Koszty związane ze specjalistyczną opieką, rehabilitacją oraz turnusami, które dają szanse na realną poprawę stanu Marcina, są ogromne, a nam coraz trudniej im sprostać. Dlatego dziś zwracamy się z prośbą do Was, ludzi dobrych serc, o wsparcie. Wierzymy, że powrót Marcina do zdrowia jest możliwy, lecz może się to udać tylko z Waszą pomocą.
Prosimy – pomóż nam walczyć. Pomóż Marcinowi dalej iść drogą, na której każdy postęp okupiony jest ogromnym wysiłkiem, ale daje bezcenny promień nadziei. Dziękujemy za każdą najmniejszą wpłatę. Dziękujemy za serce, które chce pomóc.
Rodzice Marcina
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- MAREK100 zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyDorota50 zł
- Dorota100 zł