Zbiórka zakończona
Marcin Wrona - zdjęcie główne

Wypadek zniszczył nagle młode życie... Proszę, pomóż mi je odbudować!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Marcin Wrona, 29 lat
Pilcza Żelichowska, małopolskie
Stan po wypadku - liczne złamania kręgosłupa, żeber i twarzoczaszki, odma opłucnowa, płyn w jamach opłucnych
Rozpoczęcie: 13 grudnia 2021
Zakończenie: 21 października 2025
65 875 zł
Wsparły 722 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0166991 Marcin

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Marcin Wrona, 29 lat
Pilcza Żelichowska, małopolskie
Stan po wypadku - liczne złamania kręgosłupa, żeber i twarzoczaszki, odma opłucnowa, płyn w jamach opłucnych
Rozpoczęcie: 13 grudnia 2021
Zakończenie: 21 października 2025

Podziękowanie

Drodzy Darczyńcy! 💚

Z całego serca dziękuję za wsparcie, które okazaliście mi w najtrudniejszym momencie mojego życia. Dostałem od Was coś więcej niż wsparcie finansowe – szansę na odzyskanie sprawnego życia! Z Waszą pomocą udało się sfinansować dalsze leczenie i rehabilitację.

Moja walka nadal trwa, trzymajcie za mnie kciuki!

Marcin

Opis zbiórki

Przez ponad 20 lat moje życie toczyło się swoim stabilnym i spokojnym torem... Wystarczył jeden moment, by wszystko się zmieniło. Z pełni sprawnego i pracującego 24-latka, z głową pełną planów i marzeń, stałem się zależny od innych i dziś bardzo potrzebują pomocy...

Moją wielką życiową pasją zawsze były motocykle. Swój pierwszy upragniony motocykl kupiłem, gdy miałem 18 lat. Po 7 wspaniałych sezonach i tysiącach przejechanych kilometrów doszło niestety do tragedii - nieszczęśliwie uległem poważnemu wypadkowi.

Wszystko zmieniło się kilka miesięcy temu. To był 28 kwietnia 2021 roku... Piękny wiosenny dzień, który miał stać się datą najgorszego koszmaru. Nie pamiętam nic z tego zdarzenia i nie wiem, jak doszło do wypadku... Pamiętam tylko piękne słońce i wiatr oraz to, że wsiadłem na motor i jechałem do dentysty... Obudziłem się w szpitalu. Okazało się, że profesjonalny strój i kask uratowały mi życie. Byłem jednak przerażony tym, że doszło do wypadku i do tego, jakie są jego skutki... Już wtedy było wiadomo, że mam złamany kręgosłup i przerwany rdzeń.

Pierwsza noc w szpitalu była bardzo ciężka. Obrażenia wewnętrzne były tak poważne, że lekarze dawali mi 50% szans na przeżycie. Pamiętam jedynie zapach szpitala, dźwięki kardiomonitora i przeraźliwy strach. W oczekiwaniu na operację myślałem tylko o moich bliskich i o tym, jak bardzo muszą być załamani.

Operacja trwała 11 godzin. Kiedy się obudziłem, usłyszałem najgorsze słowa z możliwych. Już wiedziałem, że nie będę chodził i czeka mnie wózek inwalidzki. Ani ja, ani moja rodzina nie mogliśmy w to uwierzyć...

Czas w szpitalu był dla mnie bardzo ciężki, a początki walki o samodzielność bardzo trudne. Kiedy zaczynałem rehabilitację, nie potrafiłem nawet samodzielnie siedzieć czy ruszać głową. Jedyne, co mnie podnosiło na duchu, to wsparcie bliskich mi osób. Wiedziałem, że z czasem musi być lepiej. Czekałem na moment, w którym wrócę do domu i będę razem z moją kochaną rodziną.

Mój pobyt w szpitalu trwał ponad 4 miesiące. Każda chwila, w której widziałem, jakie postępy przynosi rehabilitacja, była dla mnie i dla moich bliskich niesamowita. Zacząłem wierzyć, że mogę więcej. Rehabilitacja przynosi efekty, jestem coraz sprawniejszy, jest dużo lepiej, niż było na początku, jednak przede mną wciąż daleka droga.

Teraz ćwiczę w domu z rehabilitantem, który przyjeżdża do mnie dwa razy w tygodniu. Niestety potrzebna jest mi codzienna rehabilitacja, abym był w coraz lepszej kondycji. Z całego serca proszę o pomoc, to dla mnie walka o moje lepsze jutro. 

Chcę żyć normalnie, chcę założyć swoją własną rodzinę i być szczęśliwy. Wierzę, że uda mi się to zrobić mimo ograniczonej sprawności. Niestety życie sprzed wypadku już nie wróci, ale nie poddam się i będę walczył o jakość mojego życia każdego dnia. Teraz już wiem, że nigdy nie mamy pewności, co czeka nas jutro...

Z całego serca proszę o pomoc.

- Marcin

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

  • Stefan Weker
    Stefan Weker
    100 zł

    Udostępnij

  • A. Winiarska
    A. Winiarska
    50 zł

    Udostępnij

  • Sebastian
    Sebastian
    10 zł

    Udostępnij

    Trzymaj się, jak najszybszego powrotu na 2 koła LWG

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

Ta zbiórka jest zakończona, ale Marcin Wrona wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj