Marek Dybikowski - zdjęcie główne

Najpierw zawał, później OIOM i śpiączka... Pomóż w walce o Marka – kochającego tatę i męża!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie mieszkania, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Marek Dybikowski, 55 lat
Łomża, podlaskie
Stan po ostrym zawale mięśnia sercowego; zatrzymanie akcji serca, wstrząs kardiogenny, ostra niewydolność oddechowa i serca, uszkodzenie mózgu, cukrzyca insulinozależna
Rozpoczęcie: 30 października 2024
Zakończenie: 3 lutego 2026
31 702 zł
WesprzyjWsparły 432 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0693770
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0693770 Marek

1 Stały Pomagacz

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Markowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie mieszkania, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Marek Dybikowski, 55 lat
Łomża, podlaskie
Stan po ostrym zawale mięśnia sercowego; zatrzymanie akcji serca, wstrząs kardiogenny, ostra niewydolność oddechowa i serca, uszkodzenie mózgu, cukrzyca insulinozależna
Rozpoczęcie: 30 października 2024
Zakończenie: 3 lutego 2026

Opis zbiórki

W lutym 2024 roku nasze życie zmieniło się nieodwracalnie. Mój mąż poczuł się źle, a wezwana do domu karetka potwierdziła nasze najgorsze obawy – ZAWAŁ! Niestety, w trakcie badań serce Marka zatrzymało się raz jeszcze… Nagle stracił przytomność, a dla nas czas stanął w miejscu.

Trzy miesiące na OIOM-ie, śpiączka farmakologiczna, a potem – cisza. Po odstawieniu leków Marek się nie obudził. Każdego dnia walczyliśmy, aby był z nami, lecz jego stan wciąż się nie poprawiał.

Marek Dybikowski

Obecnie Marek przebywa w klinice Budzik, gdzie codziennie poddawany jest intensywnej rehabilitacji i jest pod stałą opieką medyczną. Niestety, możemy pozostać tam tylko przez określony czas, a potem będziemy musieli wrócić do domu. To oznacza, że przed nami trudne przygotowania: przystosowanie mieszkania i zakup sprzętu medycznego oraz rehabilitacyjnego, by móc zapewnić Markowi najlepszą możliwą opiekę.

Jest też możliwość dalszej rehabilitacji w specjalistycznych ośrodkach, ale to bardzo duży koszt, którego nie jesteśmy w stanie udźwignąć samodzielnie…

Marek to kochający mąż i wspaniały tata, który zawsze stawiał potrzeby innych na pierwszym miejscu. Teraz to on potrzebuje naszego wsparcia, by miał szansę odzyskać to, co zabrał zawał. Każdy gest, każda złotówka to krok w stronę lepszej przyszłości – krok, który może dać mu szansę na lepsze jutro. Proszę, wyciągnijcie pomocną dłoń dla Marka. Dzięki Waszemu wsparciu możemy dokonać cudu!

Żona Marka

Wybierz zakładkę
Sortuj według