Zbiórka zakończona

Walka o wszystko. Ratujemy Marysię ze szponów śmiertelnej choroby❗️

Cel zbiórki: Terapia genowa - najdroższy lek świata

Organizator zbiórki:
Maria Drożdżyńska, 5 lat
Brenno, wielkopolskie
SMA 1
Rozpoczęcie: 18 lutego 2021
Zakończenie: 22 listopada 2021
6 813 695 zł(100,73%)
Wsparło 188 285 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0117085 Maria

Cel zbiórki: Terapia genowa - najdroższy lek świata

Organizator zbiórki:
Maria Drożdżyńska, 5 lat
Brenno, wielkopolskie
SMA 1
Rozpoczęcie: 18 lutego 2021
Zakończenie: 22 listopada 2021

Rezultat zbiórki

11.01.2022 - jest to kolejna ważna data w naszym życiu.

Właśnie dzisiaj spełniło się jedno z naszych marzeń - Marysia otrzymała terapię genową!

To wszystko dzięki Wam - dziękujemy za każde słowo wsparcia, za każdą złotówkę oraz za każde udostępnienie! Dziękujemy za to, że byliście, jesteście i mamy nadzieję, że dalej będziecie!

Przed nami nowy, lepszy etap! 

Maria Drożdżyńska

Aktualizacje

  • Nowy rok, nowa nadzieja – czekamy na podanie terapii genowej!

    "Witajcie Kochani! Ostatni dzień roku 2021 spędziliśmy całą trójką w wyjątkowym mieście. Jesteśmy już w Lublinie.

    Marysię czeka jeszcze wiele badań, ale jeśli wszystkie wyniki będą dobre, to już wkrótce będzie mogła otrzymać terapię genową. Prosimy, trzymajcie za to mocno kciuki!

    Korzystając z okazji, chcielibyśmy przekazać Wam najlepsze życzenia noworoczne. Życzymy Wam, aby 2022 był po prostu lepszy. Niech ten nadchodzący rok będzie dla Was pełen zdrowia, dobroci i szczęścia! Dziękujemy za wszystko!"

    Maria Drożdżyńska

  • Jest 100% u Marysi! Dziękujemy!

    Wszystkie Wasze wpłaty – te mniejsze i te gigantyczne sprawiły, że dziś w domu Marysi wielkie święto radości! 

    Po 9 miesiącach zmagań, dzięki zaangażowaniu blisko 190 tysięcy (!!!) Darczyńców udało się zebrać ponad 6,7 miliona złotych (!!!) na terapię genową, która ma zatrzymać SMA!

    UDAŁO SIĘ! 

    Maria Drożdżyńska

    Już wkrótce Marysia otrzyma lek genowy dający ogromną nadzieję na to, że choroba nie będzie już postępować, a dzięki ciężkiej pracy może nawet uda się odwrócić niektóre jej skutki! 

    Marysia ma szansę samodzielnie funkcjonować – o to będą walczyć jej rodzice. Dzięki Waszemu wsparciu to możliwe!

    Dziękujemy! Razem wielką mamy MOC!

  • "Musimy się spieszyć. Za chwilę nie będzie już kogo ratować..." – zrozpaczeni rodzice Marysi błagają o pomoc!

    Marysia jest w złym stanie. Normalnie byłybyśmy już w szpitalu, ale zalecają nam zostać w domu...

    W szpitalu łatwo zarazić się wirusami, w tym koronawirusem, który jest śmiertelnie niebezpieczny dla dzieci z SMA! Zwłaszcza w takim stanie...

    W płucach i oskrzelach cały czas zalega wydzielina, antybiotyk nie pomaga. Ciągle inhalujemy córeczkę, odsysamy zalegającą wydzielinę, robimy, co w naszej mocy! Nie śpimy, opadamy z sił, ale nie poddajemy się...

    Bardzo się boimy. Jeśli nie wyciągniemy Marysi z tej zapaści, może nie być już kogo ratować.... Gdy sobie to uświadamiamy, płaczemy jak dzieci. Z bezradności, ze złości na to, że życie naszej córeczki zależy od ogromnych pieniędzy, a my ich nie mamy...

    Pukamy do wszystkich drzwi, do wszystkich serc o pomoc i ratunek. Dziękujemy za wszystko, co każdy z Was robi dla naszego dziecka, ale wciąż prosimy i błagamy – powiedzcie jeszcze komuś o Marysi, podajcie dalej w świat. Może znajdziemy jeszcze ludzi, którzy dołączą do walki o życie Marysi. Tylko w tym nasza nadzieja...

Opis zbiórki

Wciąż nie mogę przestać płakać, bo to wszystko dzieje się teraz. Narodziny córeczki, chwila szczęścia przerwana strachem, a potem diagnoza, która najpierw zabrzmiała jak wyrok śmierci, rozrywając moje serce na strzępy… SMA1 - choroba odebrała nam pierwsze tygodnie życia Marysi, zamieniając je na szpital. Rozpoczęliśmy walkę o zdrowie i przyszłość córeczki. Pragniemy dać jej wszystko, co oferuje współczesna medycyna, by powstrzymać chorobę. Obok refundowanego w Polsce leku jest jeszcze terapia genowa - niezwykle skuteczna i kosmicznie droga. Musimy jednak spróbować, wiedząc, że prosimy i walczymy o cud. Dla naszej małej Marii zrobimy jednak wszystko…

Ciąża była podręcznikowa. Nic nie zapowiadało tego, co przyjdzie potem… Strach? Przyszli rodzice czują zawsze lekką obawę, czy na pewno wszystko będzie dobrze. Wszystkie obawy jednak minęły, gdy mogłam w końcu wziąć Marysię w ramiona. Byłyśmy razem przez dwa cudowne dni po porodzie, podczas których byłam pewna, że mam zdrowe dziecko. I gdy miałyśmy już wychodzić do domu, by Marysia poznała tatę i resztę rodziny, nagle lekarz stwierdził, że córeczka ma słabe napięcie mięśniowe. Konieczne były dodatkowe badania…

Maria DrożdżyńskaFoto: Kadr z filmu o Marysi, autor Michał Zerka

Mogłam albo wyjść do domu i robić jej badania na własną rękę, albo zostać w szpitalu. To było lepsze rozwiązanie, dlatego ze szpitala w Wolsztynie przewieźli Marysię do Poznania. Mogłam być z córeczką tylko w dzień, noce spędzałam u znajomych, by z rana pędzić do dziecka. Tak upłynęły nam pierwsze tygodnie życia - zepełnie inaczej, niż sobie wymarzyłam. Zupełnie nie tak, jak być powinno...

Czekanie na wyniki badań przedłużało się w nieskończoność. W końcu, już po wyjściu do domu, 2 lutego zadzwonił telefon - diagnoza się potwierdziła, to SMA, typ 1. Byliśmy w szoku…

Gdy wcześniej lekarze mówili o swoich podejrzeniach, wykluczaliśmy to. Przecież ani u mnie, ani u taty Marysi nigdy w rodzinie nie było podobnych przypadków! To bardzo rzadka choroba, a na dodatek, jeśli oboje rodzice są nosicielami genu, to i tak jest tylko 25% ryzyka, że dziecko urodzi się chore! A jednak. Mieliśmy pecha. Marysia miała pecha…

Maria Drożdżyńska

Poza podaniem diagnozy nie powiedziano nam nic więcej. Czym właściwie jest ta choroba, co dalej? Wpisałam SMA1 w Google. Przeczytała, że to choroba śmiertelna. Bez podjęcia leczenia i rehabilitacji dziecko nie dożywa 2 urodzin. Rozsypałam się… Nie umiałam i nadal nie umiem powstrzymać łez, gdy to opowiadam. 

Dostaliśmy skierowanie do szpitala na podanie leku, który od niedawna jest w Polsce refundowany. Opóźnia on postęp choroby. Musi być podawany regularnie do końca życia. Podanie odbywa się każdorazowo do rdzenia. Po pierwszym podaniu niestety przyplątało się zapalenie układu moczowego. Kolejny tydzień w szpitalu…

Dopiero niedawno udało nam się wyjść do domu. Wtedy wszystko się zaczęło. Dowiedzieliśmy się o terapii genowej, która daje szansę Marysi na normalne funkcjonowanie w przyszłości, mimo nieuleczalnej choroby! Niestety, to walka z czasem. Im szybciej dziecko otrzyma lek, tym ma większą szansę i jest mniejsze ryzyko powikłań. Problem jest jeden - terapia genowa jest najdroższa na świecie i nie jest refundowana…

Maria Drożdżyńska

Gdy istnieje choć cień nadziei, rodzic zrobi wszystko. Dlatego też postanowiliśmy zawalczyć o szansę dla Marysi. Nie możemy się załamać, choć to wszystko jest takie świeże… Wiadomość o chorobie dziecka może załamać, podciąć skrzydła. My chcemy jednak zrobić wszystko, by Maria mogła żyć, normalnie żyć… Prosimy, pomóż nam w tym!

Alicja, mama malutkiej Marii

 

Maria Drożdżyńska

➡️ Licytacje dla Marysi (otwiera nową kartę)

➡️  Strona na FB: Anioły Marysi (otwiera nową kartę)

➡️ Instagram: Marysia vs SMA (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje UK dla Marysi (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje dla Marysi DE (otwiera nową kartę)

Maria Drożdżyńska

poznan.tvp.pl  (otwiera nową kartę)

Maria Drożdżyńska (otwiera nową kartę)

teleexpress.tvp.pl – Wyścig z czasem o życie Marysi (otwiera nową kartę)

Maria Drożdżyńska (otwiera nową kartę)

 

epoznan.pl - Maleńka Marysia potrzebuje najdroższego leku świata (otwiera nową kartę)

leszno.naszemiasto.pl - Maleńka Marysia Drożdżyńska z Brenna potrzebuje najdroższego leku świata. Dziewczynka choruje na SMA 1. Na siepomaga.pl trwa zbiórka (otwiera nową kartę)

rydzyna24.pl - Maleńka Maria kontra SMA1 - trwa walka z czasem o terapię genową (otwiera nową kartę)

wolsztyn.naszemiasto.pl - Marysia z Brenna potrzebuje 9 mln zł na najdroższy lek świata. Trwa walka z czasem o terapię genową! (otwiera nową kartę)

Media o akcji taty Marysi:

Wywiad z Dzień Dobry TVN - KLIK (otwiera nową kartę)

dziendobry.tvn.pl (otwiera nową kartę)

Wywiad w radiu Eska (otwiera nową kartę)

Maria Drożdżyńska

tusochaczew.pl/ (otwiera nową kartę) - Rajd po życie dla Marysi. 400 km w dwa dni. Ostatni przystanek był w Sochaczewie (otwiera nową kartę)

 

 

04.10.2021:

Kolejny raz obniżamy kwotę zbiórki! Tym razem o pół miliona złotych – taką sumę udało się zebrać bliskim Marysi własnym sumptem. 

21.10.2021:

Dzięki ogromnym sercom osób z lokalnej społeczności Marysi, poza zbiórką udało się zebrać kolejne pół miliona złotych, dlatego obniżamy kwotę zbiórki!

04.11.2021:

Zmniejszamy kwotę zbiórki! Tym razem o 240 tysięcy złotych. Jest już mniej niż milion do zebrania! To ostatnia prosta. Walczymy dla Marysi!

10.11.2021:

Kolejne obniżenie kwoty zbiórki! Innymi kanałami udało się zebrać 150 tysięcy złotych. Coraz mniej do końca!

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Maria Drożdżyńska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj