Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Próbował zabić ją własny mąż – Marika walczy o życie dla swoich dzieci!

Marika Dzioba

❗️Próbował zabić ją własny mąż – Marika walczy o życie dla swoich dzieci!

215 301,00 zł
Wsparło 6727 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0139196
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0139196 Marika
Cel zbiórki:

Rehabilitacja i dojazdy do szpitali, dostosowanie i remont domu

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marika Dzioba, 32 lata
Pakość, kujawsko-pomorskie
Niedotlenienie mózgu, stan po zatrzymaniu krążenia, śpiączka
Rozpoczęcie: 12 Lipca 2021

Aktualizacje

Nowe informacje od mamy Mariki – trwa intensywna rehabilitacja!

Dzięki Waszemu wsparciu Marika cały czas przebywa w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym. Droga po odzyskanie chociaż części dawnej sprawności jest długa i wyboista. Postępy przychodzą bardzo powoli, ale najważniejsze jest to, że się pojawiają. W ostatnim czasie udało się posadzić Marikę na wózek inwalidzki, co wcześniej nie było możliwe. Marika widzi, słyszy, w końcu zaczęła przybierać na wadze. W ocenie psychologa w pewnym stopniu rozumie to, co się wokół niej dzieje. Ciekną jej łzy, gdy mówię jej o dzieciach, o domu. 

Niestety najprawdopodobniej nigdy nie będzie mówić i chodzić ze względu na niedotlenienie mózgu, które pozostawiło ogromny ślad...

Marika Dzioba

Równolegle trwa remont domu i przygotowywanie go na powrót Mariki, który w przyszłości na pewno nastąpi. Muszę przygotować pokoje dla dzieci Mariki, przystosować dom do potrzeb osoby niepełnosprawnej, przygotować łazienkę, zakupić odpowiedni sprzęt. Wszystko to generuje ogromne koszty, które przekraczają moje wyobrażenie. Dodatkowo Marika będzie potrzebowała dalszej wieloletniej rehabilitacji i pomocy, co również pociągnie za sobą ogromne koszty. 

Z całego serca dziękujemy Wam za dotychczasową pomoc. Dzięki niej jesteśmy w stanie zapewnić Marice to, czego potrzebuje. Równocześnie prosimy o dalsze wsparcie, ponieważ wiemy, że przed nami jeszcze długa walka.

Mama Mariki

Nowe wieści od mamy Mariki – rozpoczęła się rehabilitacja!

Kilka tygodni temu Marika została przeniesiona do ośrodka rehabilitacyjnego, skąd napływają budujące wieści! Zdaniem lekarzy Marika widzi, w ocenie psychologa rozumie to, co się wokół niej dzieje. Okazuje nam emocje, a to dobry znak.

Marika Dzioba

Ostatnio, podczas wideo rozmowy ze swoim synkiem, płakała. Słyszała jego głos, a łzy płynęły jej strumieniami. Choć na ten widok pękają nam serca, wiemy, że Marika jest z nami.

Przed Mariką długie miesiące ciężkiej pracy podczas rehabilitacji, ale z całego serca wierzymy, że jej stan będzie się poprawiał. Prosimy o pomoc, aby mogło tak być!

Mama Mariki z rodziną

Opis zbiórki

Ogrom tragedii, która spotkała Marikę i jej bliskich, trudno sobie wyobrazić. 31 maja pomiędzy nią, a jej mężem doszło do awantury. Mężczyzna chwycił nóż i zadał Marice kilka ciosów, próbując podciąć jej gardło… Kiedy dotarło do niego, co zrobił, pobiegł w stronę torów kolejowych i tam popełnił samobójstwo. Marika w krytycznym stanie trafiła do szpitala. W domu czeka na nią dwójka dzieci. Córeczka ma 13 lat, a synek 5...

Ze względu na bardzo duże ubytki krwi u Mariki nastąpiło dwukrotne zatrzymanie krążenia. Karetką została przewieziona na OIOM, gdzie lekarze całą noc ratowali jej życie. Niestety doszło do bardzo poważnego niedotlenienia mózgu. Marika cały czas jest w śpiączce… Kilka tygodni spędziła pod respiratorem. Ma głębokie rany na szyi, brzuchu i rękach.

Marika Dzioba

Mama Mariki: O tym, co się stało dowiedziałam się dopiero następnego dnia. Moje dziecko walczyło o życie na OIOM-ie, a ja nie byłam niczego świadoma… Następnego ranka przyjechał do mnie ktoś z policji. Przekazał, że Marika jest w szpitalu, ale jeszcze wtedy nie znałam szczegółów. Pojechałam tam najszybciej jak się dało. Kiedy lekarz po kolei opisywał mi to, co się wydarzyło, płakał razem ze mną…

Ból, bezsilność, przerażenie – nie wiem, czy istnieją słowa, które byłyby w stanie opisać to, co czuje matka, kiedy słyszy coś takiego. Przecież jeszcze niedawno widziałam Marikę zdrową i uśmiechniętą. Teraz odwiedzam ją w szpitalu i mówię do niej, wierząc, że mnie usłyszy albo chociaż da jakiś znak. Widzę swoje dziecko w otoczeniu kabli, rurek i aparatury podtrzymującej jej życie. Tragedia, która ją spotkała jest niewyobrażana. Kiedy opowiadam tę historię, wciąż trudno mi uwierzyć w to, że się wydarzyła.

Niedawno Marika została odłączona od respiratora. Oddycha samodzielnie, a to dobry znak. Lekarze mówią jednak, że na rokowania jest jeszcze za wcześnie. Jedno jest pewne – aby miała szanse wracać do zdrowia po wybudzeniu ze śpiączki, konieczna będzie wielowymiarowa rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku w Toruniu. Być może w przyszłości konieczny będzie również specjalny sprzęt. To wszystko wiąże się z bardzo wysokimi kosztami...

Marika Dzioba

Moja córka ma dopiero 32 lata. Jest wspaniałą matką, kobietą, córką…  Chcę zrobić wszystko, co tylko mogę, by walczyła o życie i zdrowie dla swoich dzieci, dla siebie, dla nas… Stąd ten apel. Wiem, że sama nie udźwignę ogromnych kosztów związanych z leczeniem i rehabilitacją Mariki, dlatego proszę o pomoc. Za każdy gest wsparcia z całego serca dziękuję.

Mama Mariki

Marika Dzioba

Możesz również pomóc, biorąc udział w licytacjach na Facebooku ➡️ Walczymy o życie Mariki – licytacje

Materiały w mediach:

TVN Uwaga!: MĄŻ PODERŻNĄŁ JEJ GARDŁO. PRZEŻYŁA, ALE NIE RUSZA SIĘ. PO POLICZKACH PŁYNĄ JEJ ŁZY

Marika Dzioba

Interwencja – Polsat News: Podciął żonie gardło i rzucił się pod pociąg. Dzieci potrzebują wsparcia

Marika Dzioba

Dziennik Zachodni: Cudem przeżyła atak męża. Obudź się, Mariko! Fundacja Światło daje nadzieję

RMF FM: Mąż poderżnął jej gardło. Przeżyła, ale nie może się ruszać

wprost.pl: Mąż poderżnął jej gardło. Kiedy leżała w kałuży krwi, on pojechał popełnić samobójstwo

wp.pl: Marikę próbował zabić własny mąż. "Ratujcie moje dzieci, bo ja umieram"

215 301,00 zł
Wsparło 6727 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0139196
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0139196 Marika

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki