Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Marta walczy z uśmiechem i pokorą o lepszą przyszłość... Proszę, wesprzyj ją❗️

Marta Malec

Marta walczy z uśmiechem i pokorą o lepszą przyszłość... Proszę, wesprzyj ją❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0154120
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marta Malec, 31 lat
Rzeszów, podkarpackie
Dziecięce porażenie mózgowe
Rozpoczęcie: 12 Października 2021
Zakończenie: 31 Grudnia 2022

Opis zbiórki

Od samego początku wszyscy zaczęli podcinać mi skrzydła. Jeszcze dobrze nie pojawiłam się na tym świecie, a już skazana byłam na wiele cierpień i nieprzyjemności. Początkowo lekarze nie dawali mi żadnych rokowań, a według nich nie powinnam słyszeć, widzieć, mówić ani chodzić. Dzisiaj proszę o wsparcie, by dalej udowadniać sobie i innym, że trzeba wierzyć!

Nie jest żadną tajemnicą, że od urodzenia zmagam się z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym… Pierwsze tygodnie spędziłam z inkubatorze ważąc o wiele za mało. 

Miałam ciągle bezdechy, czego wynikiem było niedotlenienie i wylew krwi do mózgu.

Diagnozę postawiono mi, dopiero gdy miałam roczek. Wtedy moja Mama z pomocą rodzeństwa rozpoczęła ogromną walkę, która trwa do dziś!

Zaczęto u mnie od terapii Voyty, później przeszłam ogromnie dużo konsultacji, wizyt u specjalistów. Miałam prywatną codzienną rehabilitację w domu.

Miałam 2 lata, gdy zaczęłam pełzać, a później raczkować. Około 5 roku życia pojechałam na jedne z pierwszych turnusów w Polsce z innowacyjną metodą rehabilitacji w kombinezonach. W ciągu roku byłam tam 6 razy, a jeden turnus kosztował kilkadziesiąt tysięcy. 

Tak aktywna rehabilitacja przerodziła się w wielki sukces. Zaczęłam chodzić o kulach, a później przechodziłam krótkie dystanse samodzielnie.

Marta Malec

Wiele lat zmagałam się z trudnościami. Codzienna rehabilitacja w domu, specjalna szkoła i duże zaległości w porównaniu z rówieśnikami. Chociaż nie było mi łatwo, dopiero w 3 klasie podstawówki umiałam odczytać godzinę na zegarku, a w 4 klasie szkoły podstawowej sprawnie czytałam.

W wieku 11 lat trafiłam na konsultację do miasta Łodzi, tam Pan Profesor stwierdził, że trzeba mi podciąć ścięgna pod kolanami i Achillesa. Miało to zapewnić mi samodzielne chodzenie. Niestety… Po operacji jakakolwiek próba ruchu kolanem kończyła się ogromnym płaczem. Chwilę później złamanie, lordoza i znów byłam uzależniona od innych. 

Od czasu operacji mam znacznie mniejszą równowagę niż przed operacją… “Nie działają” mi niektóre mięśnie, chodzę na prostych nogach i mam dużą lordozę. Niestety wiele się posypało. Nie poradziłam sobie z materiałem w szkole, z jednoczesną tak trudną rehabilitacją… Mimo wszystko staram się udzielać społecznie i być w miarę swoich możliwości ciągle aktywna. 

Starałam się o operację w USA, jednak nie zostałam zakwalifikowana. Mimo wszystko w  ostatnich latach ciągle towarzyszyła mi rehabilitacja domowa i turnusy.

Podczas zajęć i ćwiczeń znacznie zmniejszała mi się lordoza i postawa ciała, a zwiększała mobilność. Niesamowicie wyrobił mi się charakter, bo jak to mówiła moja terapeutka - “tak intensywnie trenują tylko sportowcy”.

Jestem wdzięczna, że miałam szanse aktywnej walki o swoje zdrowie i przyszłość. Przyszedł czas, w którym niestety muszę poprosić o pomoc. 

Całe życie walki może pójść na marnę jeśli nie znajdę rozwiązania i nie będę kontynuowała leczenia… 

Proszę o każdą nawet najmniejszą pomoc, która na nowo otworzy przede mną drzwi do sprawności fizycznej, ale również funkcjonowania wśród ludzi… 

Z góry dziękuję, za to, że poświęcili Państwo czas na przeczytanie o mojej historii i zechcą pomóc!


Marta

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0154120
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki