Zbiórka zakończona

Choroba NISZCZY naszą córeczkę... Odebrała Marysi wszystko❗️Błagamy o ratunek❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, wizyty lekarskie, turnusy, sprzęt

Organizator zbiórki:
Marysia Derek, 5 lat
Trebaczew, łódzkie
Zespół Retta
Rozpoczęcie: 24 kwietnia 2024
Zakończenie: 31 lipca 2025
400 370 zł(100,09%)
Wsparły 11 234 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0127191 Maria

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, wizyty lekarskie, turnusy, sprzęt

Organizator zbiórki:
Marysia Derek, 5 lat
Trebaczew, łódzkie
Zespół Retta
Rozpoczęcie: 24 kwietnia 2024
Zakończenie: 31 lipca 2025

Aktualizacje

  • Mamy 100%! Dziękujemy!

    W imieniu naszej córeczki Marysi jak i również naszym składamy ogromne podziękowania dla wszystkich osób, które zaangażowały się w zbiórkę pieniędzy, która umożliwi nam rehabilitację, zakup sprzętów rehabilitacyjnych, wyjazdy turnusy oraz wizyty lekarskie Naszego Aniołka.

    Wyrażamy swoją ogromną wdzięczność za każdy przejaw życzliwości, wsparcia i pomocy. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy otworzyli swoje serca. Dzięki Państwa ofiarności udało się osiągnąć cel.

    Ofiarowana pomoc jest dowodem serdeczności, współczucia oraz solidarności międzyludzkiej. Bezsilność dla rodziców to najgorsze z możliwych odczuć. Nigdy nie przestaniemy wierzyć, że nasze dziecko wyzdrowieje i że przyjdzie taki dzień, w którym sama powie wszystkim ’’DZIĘKUJĘ’’.

    Dzisiaj to my w Jej imieniu i w imieniu własnym przesyłamy podziękowania.

    Rodzice Marysi

  • Ostatnia prosta zbiórki dla Marysi! Pomóż nam zazielenić pasek!

    Miłość rodziców do niepełnosprawnego dziecka to wyjątkowa więź, naznaczona ogromną siłą, determinacją i bezwarunkową akceptacją. To miłość, która mierzy się z codziennymi wyzwaniami, ale też celebruje małe sukcesy i niezwykłe pokłady siły, jakie w sobie kryją zarówno rodzice jak i dziecko.

    W głowie jednak ciągle powraca pytanie, dlaczego nasza ukochana córeczka musi siedzieć na wózku, dlaczego występują u niej okrutne ataki epilepsji? Dlaczego los zesłał na nią takie cierpienie? Dlaczego nie może biegać, jak inne dzieci, bawić się w piasku, gonić za pieskiem? Po prostu żyć jak zdrowe dziecko.

    Pomimo intensywnej rehabilitacji i pracy nad poprawą jej kondycji ruchowej, Marysia nadal nie idzie do przodu przez infekcje i ataki padaczki. Ale się nie poddamy w tej ciężkiej walce o jej sprawność!

    Dziękujemy, że wspieracie zbiórkę naszej księżniczki. Dzięki Waszej pomocy Marysia ma zapewnione rehabilitację, sprzęt, turnusy. Jesteśmy niezwykle wdzięczni! Prosimy, pomóżcie dokończyć naszą zbiórkę!

    Rodzice

  • Nie tak miał wyglądać maj… Prosimy o wsparcie!

    Kochani,

    chcielibyśmy podzielić się z Wami kilkoma informacjami na temat zdrowia naszej dzielnej Marysi. Nasza Iskierka, która wróciła niedawno z turnusu rehabilitacyjnego, niestety nie cieszyła się długo dobrym samopoczuciem. W majowy weekend trafiła na SOR z objawami infekcji...

    Po badaniach okazało się, że to ostre zapalenie oskrzeli. Marysia przyjmuje antybiotyk oraz inne leki i dzielnie walczy, by jak najszybciej wrócić do zdrowia. Wierzymy, że niedługo znów będzie mogła ćwiczyć i kontynuować rehabilitację.

    Bardzo prosimy Was o dobre myśli, modlitwę i mocno zaciśnięte kciuki za jej szybki powrót do zdrowia. Jeśli możecie, udostępnijcie też tę wiadomość dalej – każda forma wsparcia jest dla nas ogromnie ważna i budująca. Dziękujemy, że jesteście z nami sercem.

    Rodzice

Opis zbiórki

Prawda jest okrutna, prawda boli. Marysia cierpi na Zespół Retta, straszną chorobę, która odbiera dziewczynkom wszystkie umiejętności. Zamyka je we własnym ciele, sprawia, że stają się żywymi lalkami... Prosimy o pomoc dla naszej cierpiącej córeczki!

Codziennie toczymy walkę z chorobą. Póki co możemy przeciwstawiać się jedynie rehabilitacją. Niestety jesteśmy jak Syzyf, wtaczający swój kamień na górę… Gdy wydaje się, że Marysi udało się osiągnąć sukces, zdobyć jakąś umiejętność, choroba okrutnie ją odbiera. I zaczynamy od nowa. Znów codziennie ćwicząc, jeżdżąc na kosztowne turnusy rehabilitacyjne… 

Nasza biedna Marysia nie potrafi chodzić, mówić, ciało nie słucha jej poleceń. Nie słuchają jej ręce, nogi, nie słucha buzia. Nie sięgnie po ulubioną zabawkę, czy jedzenie. A w czerwcu skończy 4 latka… Czasami myślimy, co byłoby gdyby nie choroba, która odebrała jej radość życia. Jaka byłaby nasza dziewczynka, co lubiłaby robić?

Maria Derek

Z takich rozmyślań wyrywa nas straszna rzeczywistość. Ta rzeczywistość to nocne wybudzanie z okropnym krzykiem. To okrutne ataki epilepsji. To karmienie przez PEGa i częste wizyty w szpitalu. To infekcje, które przychodzą znienacka i zabierają wszystkie wypracowane postępy… 

Jednak Marysia cały czas walczy, walczy o odrobinę radości w jej małym życiu. Pomimo jej okropnej choroby każdego dnia budzi nas pięknym uśmiechem, patrząc w oczy, tak jakby chciała do nas powiedzieć – “mamo, tato nie martwcie się, poradzimy sobie, mamy siebie”.

Jesteśmy szczęśliwą rodziną, która robi wszystko, żeby pomóc Marysi. Niesamowitym wsparciem są nasze trzy cudowne córki, pomagają przy opiece nad swoją młodszą siostrą. Gdy jesteśmy w szpitalu, co chwilę dzwonią, kiedy do nich wrócimy. Ale my jako rodzice, nie chcemy ich obciążać, są nastolatkami, przed nimi mnóstwo wyzwań związanymi z wchodzeniem w dorosłość. 

Maria Derek

Kiedy dwa lata temu dowiedzieliśmy się o chorobie naszej córeczki, ciężko było nam to przyjąć. Czuliśmy smutek, ból, rozczarowanie i zadawaliśmy sobie pytanie: Dlaczego nasza córeczka, dlaczego los sprawił, że to ona musi być chora? Jednak dziś po prostu walczymy i staramy się myśleć o przyszłości! 

Nasze wydatki są jednak ogromne i trudno nam udźwignąć je samemu. Musimy kupić Marysi nowe ortezy, wózek… Córeczka potrzebuje też sprzętów, takich jak pionizator. Wyjazdy na turnusy również wiążą się z dużymi wydatkami. A nie możemy przestać walczyć, bo choć choroba zabiera wypracowane postępy, to bez rehabilitacji byłoby jeszcze gorzej!

Maria Derek

Liczymy, że w przyszłości będzie można pomóc Marysi. Trwają zaawansowane badania nad terapią genową, która będzie mogła zatrzymać okrutną chorobę. Koszt leczenia będzie wynosił jednak kilkanaście milionów złotych! Póki co, musimy walczyć z chorobą rehabilitacją.

Nasza córeczka to taki nasz kochany milczący aniołek, bo tak nazywa się dziewczynki z Zespołem Retta. Kochani, prosimy Was o wsparcie. Ona nas wszystkich potrzebuje. Każda nawet najmniejsza kwota daje Marysi szansę na lepsze życie. Za każde otwarte serce dla naszej córeczki – z góry DZIĘKUJEMY!

Rodzice

Maria Derek

➡️ Licytacje dla Marysi (otwiera nową kartę)

➡️ Strona Marysi na Facebooku (otwiera nową kartę)

➡️ TikTok (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Adam
    Adam
    Udostępnij
    200 zł

    Damy radę!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • ❤️
    ❤️
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Agata
    Agata
    Udostępnij
    131 zł

    ❤️❤️❤️ KONIEC❤️❤️❤️

  • MIKI
    MIKI
    Udostępnij
    10 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Marysia Derek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj