Maria Jachimczuk - zdjęcie główne

8-letnia Mania walczy z GUZEM MÓZGU❗️Zbieramy na leczenie ostatniej szansy❗️

Cel zbiórki: Terapia personalizowana w szpitalu Bambino Gesu w Rzymie

Zgłaszający zbiórkę:
Maria Jachimczuk, 8 lat
Ślęza, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu
Rozpoczęcie: 29 maja 2024
Zakończenie: 4 listopada 2024
1 342 986 zł(89,66%)
Wsparło 17 178 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Terapia personalizowana w szpitalu Bambino Gesu w Rzymie

Zgłaszający zbiórkę:
Maria Jachimczuk, 8 lat
Ślęza, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu
Rozpoczęcie: 29 maja 2024
Zakończenie: 4 listopada 2024

"Pełno nas, a jakoby nikogo nie było

Jedną maluczką duszą, tak wiele ubyło" [*]

Odeszłaś cicho, bez słów pożegnania,

jakbyś nie chciała Nas wszystkich zasmucić...

Zatrzymał się biegnący czas,

Chwila stała się nicością...

Zawsze uśmiechnięta, radosna, dzielna, twardo stąpająca po ziemi istotka. Nasza Marysia założyła błyszczące skrzydła, wzniosła się do chmur tańcząc z aniołkami, by spełniać swoje marzenia.

- Rodzice

Aktualizacje

  • Walka na onkologicznym ringu trwa, ale Mania się nie poddaje❗️Prosimy o pomoc❗️

    Ostatnie dwa miesiące obfitowały w dużą ilość niepewności i stresu w oczekiwaniu na decyzję szpitala. Po ponad sześciu tygodniach od pierwszej wizyty zostaliśmy wezwani do przyjazdu.

    Mieliśmy 5 dni, by się zebrać i wyruszyć na leczenie nie wiedząc co nas czeka i na jak długo wyjeżdżamy. Cały proces starania się o przyjęcie trwał ponad rok czasu. Pierwszy raz kontaktowaliśmy się z jednostką w sierpniu zeszłego roku.

    Natomiast okres po przyjęciu do szpitala, szczególnie pierwszych kilka dni, to właściwie rajd.

    Maria Jachimczuk

    Pobyt w szpitalu w Rzymie rozpoczęliśmy od zabiegu neurochirurgicznego, podczas którego wykonano trzy procedury, a mianowicie wszczepienie nowej zastawki, implantacja czujnika ciśnienia wewnątrzkomorowego oraz wkłucie centralne.

    Po samym zabiegu, który odbył się bez żadnych komplikacji zaobserwowaliśmy pogorszenie stanu neurologicznego. Marysia ma problem z motoryką. Manifestuje się lewostronne osłabienie siły mięśniowej oraz większe zaburzenia równowagi. Mamy głęboką nadzieję, że związane jest to z przejściowym obrzękiem tkanek po operacji.

    Maria Jachimczuk

    Kilka dni później właściwie około tygodnia rozpoczęliśmy już właściwą terapię. Nasza wojowniczka czuje się osłabiona, drażliwa i bardzo zmęczona. W tej chwili jesteśmy w tej najbardziej krytycznej fazie, gdzie terapia ma działać! Czyli niszczyć guza.

    Czekamy na finalny efekt! Forza Marysia!

    Korzystając z okazji jeszcze raz serdecznie Wam wszystkim dziękujemy. Bez Waszej pomocy tak szybko nie moglibyśmy się tutaj znaleźć.

    Dziękujemy WAM Wojownicy Mani i prosimy o dalsze wsparcie, które jest nam bardzo potrzebne!

    Rodzice Mani

Opis zbiórki

Marysia ma 8 lat i mnóstwo marzeń. Niestety, zanim zostanie weterynarzem lub paleontologiem, musi stoczyć walkę z bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem – guzem mózgu. Operacja nie wchodzi w grę, ale szansa dla naszej wojowniczki pojawiła się w klinice we Włoszech.

To terapia personalizowana, która w jej schorzeniu nie jest stosowana w Polsce. Nasza córeczka powinna zacząć leczenie jak najszybciej, jednak na drodze do tego stoją gigantyczne pieniądze – blisko 1.5 MILIONA złotych! W wypadku glejaka wielopostaciowego czas jest nie na wagę złota, ale na wagę życia, które może zgasnąć zanim w pełni zostanie przeżyte!

Czas ucieka nieubłaganie, dlatego bardzo prosimy o wsparcie zbiórki na rzecz Marysi. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by zdobyć te pieniądze, ale sami nie damy rady. Każdy dzień się liczy! Każda wpłata się liczy!

Maria Jachimczuk

Rok temu u naszej córeczki zdiagnozowany został glejak wielopostaciowy, który całkowicie zmienił rytm naszego życia. Pierwsze problemy były związane ze wzrokiem. Wystąpiło podwójne widzenie oraz nasilił się zez, wcześniej skorygowany za pomocą okularów. Wiedziałam, że to wszystko jest niepokojącym sygnałem i że nie można tego zbagatelizować.

Marysia trafiła do szpitala we Wrocławiu, gdzie postawiono diagnozę: guz mózgu, nieoperacyjny. Ciężko było uwierzyć w to, że nasza aktywna, uśmiechnięta, ciekawa świata i pełna energii córeczka walczy z taką chorobą. Wydawało się to zupełnie nierealne, ale od razu było też dla nas jasne, że trzeba działać, bo przed nami bardzo trudne starcie.

Marysia przeszła radioterapię, którą zniosła dość dobrze. Leczenie to sprawiło, że córeczka wróciła do szkoły i pozornie do swojego „starego życia”. Wiedząc jednak, z jak groźną chorobą się mierzymy lekarze wdrożyli też chemioterapię, która pozbawiła ją włosów, spowodowała znaczącą utratę masy ciała.

Maria Jachimczuk

Jeszcze do niedawna Marysia czuła się i funkcjonowała bardzo dobrze, jak na swoją poważną chorobę. Niestety blisko miesiąc temu jej stan się pogorszył. Choroba powoduje, że objawy neurologiczne postępują, Marysia ma obecnie problemy z poruszaniem się. Po kolejnej radioterapii nie wróciła już do szkoły, chociaż cały czas stara się spotykać z rówieśnikami i uczy się zdalnie.

Nasza córeczka była dotąd radosną dziewczynką, z głową pełną marzeń, zwłaszcza o podróżach. Realizowała swoje pasje: śpiewała, tańczyła, pływała na windsurfingu, trenowała gimnastykę na szarfach. Niestety okrutna choroba zmieniła jej życie. W przyszłości chce zostać weterynarzem lub paleontologiem. I cały czas powtarza, że nic nie stanie jej na drodze. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że jest chora, ale mówi, że to tylko przeszkoda w dążeniu do celu.

Maria Jachimczuk

Aktualnie, wyczerpaliśmy możliwości leczenia w Polsce. Pojawiła się jednak nadzieja! Otworzyła się droga do włączenia specjalistycznego, personalizowanego leczenia glejaka z wykorzystaniem nowoczesnych metod.  Leczenie to oferuje klinika w Rzymie. Wiemy już też, że Marysia kwalifikuje się do tego rodzaju terapii, więc musimy zrobić co w naszej mocy, żeby mogła spróbować.

Niestety kwota jest dla nas nieosiągalna!

Wiemy, że tylko szybkie włączenie terapii daje szansę na walkę z chorobą i poprawę stanu naszej Mani. Poruszymy niebo, dotrzemy do najdalszego krańca ziemi, żeby tylko pomóc jej w tej walce. To przecież walka o naszą ukochaną córeczkę, o nasze jedyne dziecko, jedyny sens naszego istnienia. 

BŁAGAMY o pomoc!

Rodzice Marysi

Maria Jachimczuk

🎥 Ważne! Posłuchaj apelu prof. Krzysztofa Kałwaka:  (otwiera nową kartę)

🎥 Na pomoc Marysi - YouTube (otwiera nową kartę)

Maria Jachimczuk (otwiera nową kartę)

Maria Jachimczuk

➡️ Wojownicy Mani ✌️ Licytacje dla Marysi 🫶 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według