Zbiórka zakończona
Marysia Lavayen - zdjęcie główne

Serduszko dla Marysi - potrzebne cewnikowanie serca!

Cel zbiórki: Cewnikowanie serca w Munster

Marysia Lavayen, 14 lat
Sopot, pomorskie
Wrodzona wada serca: TAC1, VSD, ASD, nadciśnienie płucne
Rozpoczęcie: 11 lutego 2016
Zakończenie: 8 marca 2016
30 032 zł(100,11%)
Wsparło 648 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0000299 Marysia

Cel zbiórki: Cewnikowanie serca w Munster

Marysia Lavayen, 14 lat
Sopot, pomorskie
Wrodzona wada serca: TAC1, VSD, ASD, nadciśnienie płucne
Rozpoczęcie: 11 lutego 2016
Zakończenie: 8 marca 2016

Rezultat zbiórki

Marysia po raz drugi otrzymała pomoc, gdy jej serduszko było w potrzebie! Lekarze zalecali cewnikowanie w marcu 2016 roku i udało się! 18 marca 2016 roku Marysia miała cewnikowanie.

 

Sam zabieg poszedł dobrze. Niestety, Marysia musi brać jescze jeden lek na nadciśnienie. Nadciśnienie u Marysi to bardzo ciężki i niebezpieczny problem - Marysia nie może wykonywać żadnych czynności, które powodowałyby zmęczenie, nie wolno jej praktycznie nic. Zresztą i tak nie ma siły na wiele rzeczy, nawet zwykła zabawa powoduje u niej zmęczenie.

 

Niestety, równiez zastawka wstawiona rok temu przy poprzedniej operacji jest już zniszczona. Za kilka miesięcy Marysia znowu będzie musiała mieć operację serca, ponieważ zastawka nie pełni już swojej funkcji. Rodzice są bardzo przejęci, nie spodziewali się, że będzie taki scenariusz. Nadal proszą o wsparcie duchowe i za kilka miesięcy wsparcie zbiórki na operację.

 

Marysia Lavayen

Opis zbiórki

Nie przeżyje operacji, a bez operacji jej życie wisiało na włosku – tak można podsumować kilka lat wizyt w szpitalach i czekania od zespolenia do kolejnego zespolenia. Zespolenie od nowa włączało stoper, jednak nie mogło zastąpić korekty wady, z którą urodziła się Marysia.

 

Marysia ma zdrowego starszego brata i zdrowego młodszego brata. Ona też wydawała się być zdrowa, ponieważ badania prenatalne nie dawały powodu do niepokoju. Dopiero po narodzinach Marysi wykryto ciężką wadę serca pod postacią wspólnego pnia tętniczego Typ1+VSD+ASD. Dodatkowo zdiagnozowano zespół DiGeorge'a, który zmniejsza odporność Marysi, a także spowalnia jej rozwój. Marysia w czerwcu skończy 5 lat, a wciąż nie mówi, tylko pojedyncze słowa: mama, tata. Rozumie za to wszystko, co mówią inni i to, że ma chore serduszko.

 

Marysia Lavayen

 

Czas to życie – rodzice Marysi wiedzą o tym najlepiej. Przekonywani przez lekarzy, że Marysia nie przeżyje operacji, czekali miesiące, potem lata. Cały czas mieli nadzieję, że w końcu zadzwonią do szpitala i otrzymają termin. Nie zdawali sobie sprawy, jakie zmiany spowoduje to czekanie. Nie wiedzieli też tego, gdy w końcu zdecydowali się na płatną operację w Niemczech – ze stresem zbierali pieniądze, podczas zbiórki trafili na wielu dobrych ludzi, ale też na takich, przez których mieli nieprzespane noce. Spotkali się z zarzutami oszustwa, wyłudzania pieniędzy, ale nie poddali się – wiedzieli, że dla Marysi muszą to wszystko znieść. Gdy w końcu w lutym 2015 roku pojechali na operację do Doktora Serduszko (tak nazywają prof. Malca), wyczekana, wymodlona operacja w końcu stała się rzeczywistością.

 

Niestety, Marysia czekała na nią o kilka lat za długo. Samą operację Marysia zniosła dobrze, jej serduszko nabrało sił, ona zaczęła chodzić na własnych nóżkach, co wcześniej było dla niej zbyt męczące. Jednak drugie echo kontrolne nie było optymistyczne – wykazało coś, czego najbardziej obawiają się rodzice dzieci z tą wadą – nadciśnienie płucne.  Do tego tętnice Marysi są zwężone, zdeformowane licznymi zespoleniami. Stent wstawiony w grudniu 2015 roku nie pomógł – echo ze stycznia 2016 roku potwierdziło, że nie jest dobrze i Marysia pilnie wymaga kolejnego zabiegu. Cewnikowanie pozwoli poszerzyć niebezpiecznie wąskie tętnice, nie można zostawić ich w tym stanie, ponieważ to może źle się skończyć. Potrzebne jest 8.000 euro, żeby Marysia jak najszybciej mogła pojechać na zabieg.

 

Marysia Lavayen

 

Serce Marysi jest już naprawione, jednak dziewczynka cały czas ponosi konsekwencje tego, że zostało zoperowane za późno. Dziewczynka słabnie, nie ma siły chodzić. Kolejny raz w Klinice w Munster lekarze chcą podjąć się ratowania jej życia. Tym razem szacują, że operacja nie będzie potrzebna, że wystarczy cewnikowanie serca, podczas którego poprawią naczynia płucne tak, że poprawi się krążenie i Marysia odzyska siły.  Kolejny raz dla Marysi czas to życie, kolejny raz Marysia czekać nie może.  Już raz czekała za długo i gdyby tylko można było cofnąć czas, być może teraz nie zmagałaby się z tym wszystkim, co spowodowało to czekanie. Teraz może być inaczej, tylko pomóżmy jej wyjechać na zabieg!

 

Maria Lavayen

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj