❗️PILNE - operacja Mateusza już wkrótce❗️Pomóż, nim będzie za późno!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 3 566 osób
272 460 zł (77,47%)
Brakuje jeszcze 79 211 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja w Paley European Institute, dająca szansę na chodzenie

Mateusz Godlewski, 17 lat

Łetownica Parcele, mazowieckie

Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe

Rozpoczęcie: 7 Sierpnia 2020
Zakończenie: 1 Czerwca 2021

17 Lutego 2021, 14:11
PILNE❗️Zostało 10 dni na ratunek!

Kochani, właśnie dostaliśmy ważne informacje – operacja Mateusza odbędzie się najprawdopodobniej już na początku marca! To oznacza, że zostało tylko 10 dni!

Rodzice chłopca boją się cieszyć, że to już, z uwagi na to, co stało się ostatnio - termin został przesunięty przez pandemię… Przypomnijmy, że niestety tuż przed samym lotem doktor Feldman zaraził się koronawirusem i trafił wraz ze swoim sztabem na kwarantannę…

Operacja jest dla Mateusza jedyną szansą, żeby wstał z wózka inwalidzkiego, żeby nie czekał go wyrok – kalectwo!

Dziękujemy Ci za wszystko, za całą dotychczasową pomoc i błagamy – jeśli możesz, pomóż nam raz jeszcze, bo to dla Mateusza już naprawdę ostatnia szansa!

Pokaż wszystkie aktualizacje

23 Listopada 2020, 16:50
WAŻNE❗️Tego nie spodziewał się nikt... Dramatyczne wieści!

Kochani,

Stało się coś, czego nie spodziewał się nikt… Wszystko było już gotowe – Mateusz przygotowany do wyjazdu do Warszawy, jego rodzice, w rozpaczy i desperacji, chcieli zadłużyć się, żeby tylko jakoś zdobyć brakujące środki… Tuż przed wyjazdem – telefon…

Doktor Feldman, który od piątku miał operować polskie dzieci – w tym Mateusza – nie przyleci do Polski… Jest zarażony koronawirusem. Wraz z całym sztabem trafił na kwarantannę…

Szok, rozpacz… I bezradność – niestety, nie można tu nic zaradzić. Siła wyższa… Doktor nie przyleci do Polski do końca roku. Operacja została przełożona na styczeń…

To ogromnie trudna sytuacja, zwłaszcza dla Mateusza, który marzył o tym, że uwolni się od wózka inwalidzkiego. Staramy się jednak zobaczyć jasną stronę tych kiepskich wiadomości – przełożenie terminu operacji oznacza, że możemy mamy więcej czasu! Wierzymy, że się uda zebrać brakujące środki… Że pasek zbiórki zazieleni się nadzieją, że Mateusz będzie chodził!

Mamy więcej czasu – nie myślmy o tym w kategoriach porażki, ale nadziei na cud… Cud, który możemy sprawić razem. Dziękujemy za wszystko, co robisz dla Mateusza. I prosimy, jeśli tylko możesz – pomóż raz jeszcze… Spraw, by wózek inwalidzki pozostał tylko wspomnieniem...

Pilne! Dramatycznie mało czasu na pomóc Mateuszowi - do soboty pasek musi zazielenić się w 100%, inaczej tego chłopca czeka wieczność na wózku inwalidzkim i kalectwo! To już ostatnia szansa, by uratować Mateusza przed przyszłością, w której jest tylko ból… Błagamy – nie bądź obojętny, pomóż, bo obojętność w tym przypadku oznacza wyrok…

Zrozpaczona mama Mateusza prosi o pomoc:

Mam na imię Agnieszka, jestem mamą 17-letniego Mateusza. Syn urodził się jako wcześniak w 26. tygodniu ciąży… Zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym oraz napięciem mięśniowym. Porusza się na wózku inwalidzkim, a porażone ręce i nogi sprawiają, że samemu ciężko mu zrobić cokolwiek... Problemem jest też napięcie, które powoduje potworny ból!

Mateusz Godlewski

Chciałam być jak każda inna mama, chciałam mieć zdrowe, niezależna od mojej pomocy dziecko, takie, które kiedyś wyfrunie z domu, a ja otrę łzy wzruszenia, będąc pewna, że sobie poradzi. Dziś umieram ze strachu, bo boję się, że tak się nie stanie... Co będzie z synem, jeśli kiedyś mnie zabraknie?

Przebiegająca prawidłowo ciąża nie zwiastowała tragedii, która spadła na nas tak niespodziewanie. Mateusz jest moim trzecim dzieckiem, myślałam, że nie jest mnie już w stanie nic zaskoczyć. Tak bardzo się myliłam... Niespodziewanie w 26. tygodniu ciąży trafiłam do szpitala. Od tamtego dnia przeczuwałam, że może wydarzyć się coś złego, że przyszłość, którą sobie wyobrażałam, jeszcze będąc w ciąży z Mateuszem, nie będzie dla nas tak łaskawa...

W szpitalu doszło do przedwczesnego, bardzo ciężkiego porodu… Mateusz urodził się dużo za wcześnie, a przy porodzie doszło do niedotlenienia… Lekarze nie dawali najmniejszych szans na przeżycie syna... Starałam się ukrywać łzy, które i tak spływały mi po policzkach. Nie dopuszczałam do siebie złych myśli, wierzyłam w to, że się uda, że Mateusz będzie z nami… Synek, wtedy taki maleńki i bezbronny, zmagał się ze śmiercią. Walczył o życie…

Mateusz wygrał – okazał się silniejszy niż sądzili lekarze… Wygrana ze śmiercią nie oznaczała jednak końca bólu i strachu. Porażenie dziecięce oraz niedowład czterokończynowy powodują, że Mateusz potrzebuje ciągłej opieki, gdyż nie radzi sobie z najprostszymi czynnościami. Dziś syn ma już 17 lat, ale dla nas, dla najbliższej rodziny, jest ciągle małym, bezbronnym chłopcem, przy którym musimy czuwać, stać na straży, by nic złego mu się nie stało. 

Mateusz Godlewski

Cały czas nie opuszcza mnie wiara w to, że Mateusz będzie jeszcze chodzić! Po latach, pełnych trudów i rozpaczy, w końcu pojawiła się ogromna szansa! Lekarze z Paley European Institute zakwalifikowali Mateusza do operacji. Dr Dror Paley to światowej sławy ortopeda, który operuje w USA, a od niedawna również w Polsce. Dzieci, gdzie indziej skazane na amputację, na kalectwo, które miały chore rączki i nóżki, po leczeniu operacyjnym u niego odzyskują pełną sprawność!

Lekarze dają ogromne szanse na powodzenie operacji Mateusza… Syn wstanie z wózka, będzie się poruszał o własnych siłach, będzie samodzielny! Problem jest jeden - w bardzo krótkim czasie musimy zebrać ogromną kwotę. Jeśli nie uda się zoperować Mateusza teraz, prawdopodobnie nie będzie to możliwe już nigdy… Syn rośnie, zaraz będzie dorosły… Im szybciej operacja będzie przeprowadzona, tym lepiej. Być może to ostatnia szansa, szansa, której nie można przegapić!

Znaczenie imienia Mateusz to „dar Boga”… Mimo choroby tym jest dla mnie synem – darem. I do końca będę walczyć do końca o ten „dar”, aby Mateusz był jak najbardziej samodzielny, gdy mnie już przy nim zabraknie.  Nie wiem już, do kogo się zwrócić, do jakich drzwi pukać… W desperacji pukam do Twojego serca, wierząc, że nam pomożesz… Nadzieja umiera ostatnia, bo jeśli nawet ona zniknie, nie wiem, co mi zostanie…

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 3 566 osób
272 460 zł (77,47%)
Brakuje jeszcze 79 211 zł
Wesprzyj Wesprzyj