Zbiórka zakończona
Mateusz Godlewski - zdjęcie główne

❗️PILNE - operacja Mateusza już wkrótce❗️Pomóż, nim będzie za późno!

Cel zbiórki: operacja, leczenie i rehabilitacja Mateusza

Organizator zbiórki:
Mateusz Godlewski, 22 lata
Łetownica Parcele, mazowieckie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Rozpoczęcie: 7 sierpnia 2020
Zakończenie: 9 marca 2021
272 767 zł(77,56%)
Wsparło 3581 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0077594 Mateusz

Cel zbiórki: operacja, leczenie i rehabilitacja Mateusza

Organizator zbiórki:
Mateusz Godlewski, 22 lata
Łetownica Parcele, mazowieckie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Rozpoczęcie: 7 sierpnia 2020
Zakończenie: 9 marca 2021

Rezultat zbiórki

Kochani! Od zakończenia zbiórki na operację Mateusza mięło już prawie dwa lata i być może niektórzy z Was zastanawiają się, co u nas słychać.

Jak już kiedyś pisaliśmy, o zakwalifikowaniu Mateusza do operacji dowiedzieliśmy się nagle i w bardzo krótkim czasie. Potrzebne nam były fundusze na pokrycie kosztów zabiegu. Ich zdobycie nie byłoby możliwe bez Państwa wsparcia, za co do dziś dziękujemy.

Na drodze do zabiegu stanęło jednak wiele przeszkód, a jedną z nich był COVID-19. Gdy Mateusz przeszedł już całą skomplikowaną i czasochłonną procedurę przedoperacyjną, okazało się, że lekarze ze Stanów nie mogą przylecieć do Polski, gdyż są zarażeni wirusem. Po kilku tygodniach niewiadomej i oczekiwania na kolejny termin, zespół lekarzy podjął zaskakującą dla nas wszystkich decyzję zmiany przebiegu leczenia, która będzie polegała na trzech mniejszych operacjach zamiast jednej dużej, która mogłaby być zbyt dużym obciążeniem dla zdrowia Mateusza.

I tu po raz kolejny zaczęła się dla nas wyboista droga, obarczona konsultacjami ze specjalistami, szeregiem badań, aż udało się- Mateuszowi została wszczepiona pod skórę pompa baklofenowa, stosowana w leczeniu spastyczności przy porażeniu mózgowym. Jej działanie polega na dostarczaniu płynnego leku bezpośrednio do przestrzeni mózgowo-rdzeniowej. Sprawne działanie pompy, a co z tego wynika, rezultaty jej działania, nie były możliwe bez intensywnej rehabilitacji, którą podjęliśmy od razu po zabiegu wszczepienia pompy. Dzięki rzeszy wielu fizjoterapeutów Mateusz zaczął odnosić pierwsze sukcesy.

Jednak to nie koniec... 

24 czerwca 2022 roku odbył się główny zabieg, który był najbardziej skomplikowany ze wszystkich zabiegów Mateusza. Zabieg ten polegał na obustronnej deformacji zgięciowej stawów kolanowych i biodrowych. Zbieg ten miał za zadanie wyprostowanie kolan. Dzięki temu Mateusz, będzie mógł chodzić na prostych nogach.

Przed nami kolejne tygodnie intensywnej rehabilitacji i wyrzeczeń w oczekiwaniu na wyznaczenie terminu trzeciej operacji, która będzie obejmowała usprawnienie funkcjonowania kończyn górnych. Mamy nadzieję, że to będzie nasza ostatnio operacja i Mateusz nie będzie musiał przechodzić kolejnych skomplikowanych i niebezpiecznych zabiegów. 

Wiemy, że cały proces leczenia jest czasochłonny i potrwa jeszcze wiele miesięcy, ale wierzymy, że z każdym dniem, tygodniem, miesiącem Mateusz będzie robił postępy, które jeszcze wszystkich zadziwią.

Dziękujemy Wam za wszystko!

Agnieszka, mama Mateusza

Aktualizacje

  • Ważne informacje na temat leczenia Mateusza!

    Chcemy podziękować wszystkim Darczyńcom i ludziom dobrej woli za każdą złotówkę, którą była dla nas bardzo cenna. Dziękujemy za każde słowo wsparcia, chęć pomocy, modlitwę, dobre słowa i udostępnienia. Nie spodziewaliśmy się, że jest tylu dobrych ludzi na świecie i że zbierzemy prawie całą kwotę. Nie ma słów, żeby wyrazić, ile to dla nas znaczy.

    U Mateusza tymczasem wiele się dzieje… Byliśmy przekonani, że syn będzie już po operacji, tymczasem zespół polsko-amerykańskich lekarzy podjął nieoczekiwaną decyzję, najlepszą jednak dla naszego dziecka… Medycyna cały czas idzie do przodu i ma dla Mateusza zupełnie nowe rozwiązania. Dr Feldman zdecydował o zmianie taktyki leczenia Mateusza. Mateusz będzie pierwszym dzieckiem w Polsce, któremu wszczepiona zostanie pompa infuzyjna, a przez nią będzie podawany lek, który ma pomóc na spastyczność lekooporną. Dopiero po tym leczeniu zostanie przeprowadzona operacja.

    Sztab lekarzy neurologii i ortopedii w Instytucie Paley połączy siły, aby pompa i operacja przyniosły jak największe efekty w leczeniu Mateusza, który przeciera szlak takim dzieciom jak on. Takie kompleksowe leczenie jest już pomyślnie przeprowadzone w Ameryce, a teraz chcą to zrobić w Polsce.

    Decyzje lekarzy przed samą operacją wywróciły nam życie do góry nogami, ale wiemy, że robią to, co najlepsze dla naszego syna. Ufamy im, modlimy się i jesteśmy dobrej myśli, że wszystko ułoży się dobrze. 

    Chcielibyśmy również podziękować za pomoc całej Fundacji Siepomaga. Nie wierzyliśmy, że tyle aniołów chodzi po ziemi i pomaga ludziom. Wy pokazaliście nam, że właśnie tak jest.

    Rodzice Mateusza

  • PILNE❗️Zostało 10 dni na ratunek!

    Kochani, właśnie dostaliśmy ważne informacje – operacja Mateusza odbędzie się najprawdopodobniej już na początku marca! To oznacza, że zostało tylko 10 dni!

    Rodzice chłopca boją się cieszyć, że to już, z uwagi na to, co stało się ostatnio - termin został przesunięty przez pandemię… Przypomnijmy, że niestety tuż przed samym lotem doktor Feldman zaraził się koronawirusem i trafił wraz ze swoim sztabem na kwarantannę…

    Operacja jest dla Mateusza jedyną szansą, żeby wstał z wózka inwalidzkiego, żeby nie czekał go wyrok – kalectwo!

    Dziękujemy Ci za wszystko, za całą dotychczasową pomoc i błagamy – jeśli możesz, pomóż nam raz jeszcze, bo to dla Mateusza już naprawdę ostatnia szansa!

  • WAŻNE❗️Tego nie spodziewał się nikt... Dramatyczne wieści!

    Kochani,

    Stało się coś, czego nie spodziewał się nikt… Wszystko było już gotowe – Mateusz przygotowany do wyjazdu do Warszawy, jego rodzice, w rozpaczy i desperacji, chcieli zadłużyć się, żeby tylko jakoś zdobyć brakujące środki… Tuż przed wyjazdem – telefon…

    Doktor Feldman, który od piątku miał operować polskie dzieci – w tym Mateusza – nie przyleci do Polski… Jest zarażony koronawirusem. Wraz z całym sztabem trafił na kwarantannę…

    Szok, rozpacz… I bezradność – niestety, nie można tu nic zaradzić. Siła wyższa… Doktor nie przyleci do Polski do końca roku. Operacja została przełożona na styczeń…

    To ogromnie trudna sytuacja, zwłaszcza dla Mateusza, który marzył o tym, że uwolni się od wózka inwalidzkiego. Staramy się jednak zobaczyć jasną stronę tych kiepskich wiadomości – przełożenie terminu operacji oznacza, że możemy mamy więcej czasu! Wierzymy, że się uda zebrać brakujące środki… Że pasek zbiórki zazieleni się nadzieją, że Mateusz będzie chodził!

    Mamy więcej czasu – nie myślmy o tym w kategoriach porażki, ale nadziei na cud… Cud, który możemy sprawić razem. Dziękujemy za wszystko, co robisz dla Mateusza. I prosimy, jeśli tylko możesz – pomóż raz jeszcze… Spraw, by wózek inwalidzki pozostał tylko wspomnieniem...

Opis zbiórki

Pilne! Dramatycznie mało czasu na pomóc Mateuszowi - do soboty pasek musi zazielenić się w 100%, inaczej tego chłopca czeka wieczność na wózku inwalidzkim i kalectwo! To już ostatnia szansa, by uratować Mateusza przed przyszłością, w której jest tylko ból… Błagamy – nie bądź obojętny, pomóż, bo obojętność w tym przypadku oznacza wyrok…

Zrozpaczona mama Mateusza prosi o pomoc:

Mam na imię Agnieszka, jestem mamą 17-letniego Mateusza. Syn urodził się jako wcześniak w 26. tygodniu ciąży… Zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym oraz napięciem mięśniowym. Porusza się na wózku inwalidzkim, a porażone ręce i nogi sprawiają, że samemu ciężko mu zrobić cokolwiek... Problemem jest też napięcie, które powoduje potworny ból!

Mateusz Godlewski

Chciałam być jak każda inna mama, chciałam mieć zdrowe, niezależna od mojej pomocy dziecko, takie, które kiedyś wyfrunie z domu, a ja otrę łzy wzruszenia, będąc pewna, że sobie poradzi. Dziś umieram ze strachu, bo boję się, że tak się nie stanie... Co będzie z synem, jeśli kiedyś mnie zabraknie?

Przebiegająca prawidłowo ciąża nie zwiastowała tragedii, która spadła na nas tak niespodziewanie. Mateusz jest moim trzecim dzieckiem, myślałam, że nie jest mnie już w stanie nic zaskoczyć. Tak bardzo się myliłam... Niespodziewanie w 26. tygodniu ciąży trafiłam do szpitala. Od tamtego dnia przeczuwałam, że może wydarzyć się coś złego, że przyszłość, którą sobie wyobrażałam, jeszcze będąc w ciąży z Mateuszem, nie będzie dla nas tak łaskawa...

W szpitalu doszło do przedwczesnego, bardzo ciężkiego porodu… Mateusz urodził się dużo za wcześnie, a przy porodzie doszło do niedotlenienia… Lekarze nie dawali najmniejszych szans na przeżycie syna... Starałam się ukrywać łzy, które i tak spływały mi po policzkach. Nie dopuszczałam do siebie złych myśli, wierzyłam w to, że się uda, że Mateusz będzie z nami… Synek, wtedy taki maleńki i bezbronny, zmagał się ze śmiercią. Walczył o życie…

Mateusz wygrał – okazał się silniejszy niż sądzili lekarze… Wygrana ze śmiercią nie oznaczała jednak końca bólu i strachu. Porażenie dziecięce oraz niedowład czterokończynowy powodują, że Mateusz potrzebuje ciągłej opieki, gdyż nie radzi sobie z najprostszymi czynnościami. Dziś syn ma już 17 lat, ale dla nas, dla najbliższej rodziny, jest ciągle małym, bezbronnym chłopcem, przy którym musimy czuwać, stać na straży, by nic złego mu się nie stało. 

Mateusz Godlewski

Cały czas nie opuszcza mnie wiara w to, że Mateusz będzie jeszcze chodzić! Po latach, pełnych trudów i rozpaczy, w końcu pojawiła się ogromna szansa! Lekarze z Paley European Institute zakwalifikowali Mateusza do operacji. Dr Dror Paley to światowej sławy ortopeda, który operuje w USA, a od niedawna również w Polsce. Dzieci, gdzie indziej skazane na amputację, na kalectwo, które miały chore rączki i nóżki, po leczeniu operacyjnym u niego odzyskują pełną sprawność!

Lekarze dają ogromne szanse na powodzenie operacji Mateusza… Syn wstanie z wózka, będzie się poruszał o własnych siłach, będzie samodzielny! Problem jest jeden - w bardzo krótkim czasie musimy zebrać ogromną kwotę. Jeśli nie uda się zoperować Mateusza teraz, prawdopodobnie nie będzie to możliwe już nigdy… Syn rośnie, zaraz będzie dorosły… Im szybciej operacja będzie przeprowadzona, tym lepiej. Być może to ostatnia szansa, szansa, której nie można przegapić!

Znaczenie imienia Mateusz to „dar Boga”… Mimo choroby tym jest dla mnie synem – darem. I do końca będę walczyć do końca o ten „dar”, aby Mateusz był jak najbardziej samodzielny, gdy mnie już przy nim zabraknie.  Nie wiem już, do kogo się zwrócić, do jakich drzwi pukać… W desperacji pukam do Twojego serca, wierząc, że nam pomożesz… Nadzieja umiera ostatnia, bo jeśli nawet ona zniknie, nie wiem, co mi zostanie…

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Mateusz Godlewski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj