
Tak bardzo chcę stanąć na nogi! Proszę, pomóżcie mi!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, terapie, konsultacje, dojazdy
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, terapie, konsultacje, dojazdy
Aktualizacje
PILNE❗️Mateusz wciąż Cię potrzebuje❗️Nie zostawiaj go❗️
Kochani!
Nasza walka o przyszłość Mateusza nadal trwa. Codziennie robimy wszystko, co tylko możemy, by powstrzymać brutalne choroby, schorzenia i dolegliwości. Niestety – to wszystko to wciąż za mało...
Dziś każda sesja ćwiczeń okupiona jest ciężką pracą, wysiłkiem, niejednokrotnie morzem wylanych łez i ogromnymi kosztami. Na szczęście coraz częściej widać efekty – Mateusza zaczął już samodzielnie chodzić!
Takie postępy rozbudzają w nas ogromną nadzieję na odzyskanie pełnej sprawności!
Niestety, żeby do tego doszło potrzeba naprawdę wielu godzin rehabilitacji, przede wszystkim domowej, ponieważ do tej pory nie udało nam się zamienić mieszkania z 3. piętra na parter... W związku z tym zaraz po powrocie z Warszawy, syn będzie miał ograniczoną możliwość opuszczania mieszkania.
Dodatkowo Mateusz potrzebuje terapii i wielu sprzętów, dzięki którym jego życie będzie, choć w małym procencie lepsze... Między innymi bieżni z funkcją odciążania stawów (ze względu na wciąż towarzyszące synkowi dysplazje kolanowe).
Wydatki stale rosną, a ja wiem, że sama nie jestem w stanie zapewnić Matiemu wszystkiego, co potrzebne.
Dlatego proszę Was o dalszą pomoc, wsparcie, dobre słowo i dziękuję, że wciąż jesteście z Matim
Jola - mama
Opis zbiórki
Dotychczasowe wsparcie, które od Was otrzymaliśmy jest nieocenione i czujemy ogromną wdzięczność za pomoc. Dzięki Wam Mateusz jest już po operacji!
Jednak, aby miał szansę wrócić do pełnej sprawności, potrzebuje dalszej rehabilitacji. Niestety, jej koszt jest ogromny! Dlatego prosimy, nie zostawiajcie nas samych! Bądźcie z nami do końca!
-----
Tak bardzo chciałam uchronić mojego syna przed potwornymi dolegliwościami. Przed powracającym bólem, kontuzjami, łzami i strachem przed kolejnym dniem. Niestety, połączenie genów to coś, z czym ciężko jest walczyć… Jedyną szansą na zmniejszenie cierpienia Mateusza jest dalsze leczenie i intensywna rehabilitacja.
Ilość chorób, z którymi zmaga się moje dziecko każdego dnia, powoli mnie przytłacza… Skłamałabym pisząc, że świetnie radzę sobie z codziennymi problemami, tak naprawdę jest mi coraz trudniej. Mój syn ma 18 lat i choruje na padaczkę lekooporną, Zespół Ehlersa Danlosa, Zespół Marfana, ma także zdiagnozowane zaburzenia ze spektrum autyzmu - Zespół Aspergera, ponadto wiotkość, zaniki i przykurcze mięśni. Mateusz cierpi na zaburzenia depresyjne, astmę, alergię i wiele, wiele innych chorób, których nie sposób zliczyć!

Zespół Ehlersa Danlosa to rzadka i postępująca choroba, która 7 lat temu posadziła mojego syna na wózku inwalidzkim, atakując jego stawy i uniemożliwiając chodzenie.
Mateusz chciałby grać z kolegami w piłkę, podróżować i spełniać marzenia. Często widzę, jak spogląda na swoich przyjaciół – oni realizują pasję, uprawiają sporty, korzystają z życia – tak po prostu, bez bólu. Mój syn też bardzo tego pragnie... Niestety, utraconych lat już nie odzyskamy, ale możemy spojrzeć w przyszłość...
Dzięki Waszemu dotychczasowemu wsparciu i ogromnemu zaangażowaniu, udało się zakończyć pierwszy etap leczenia – Mateusz jest już po długiej i skomplikowanej operacji. Dzięki temu odzyskał częściową sprawność w nogach! Jesteśmy bardzo szczęśliwi!

Syn nie jest już osobą całkowicie leżącą! Dzięki rozpoczętej, intesywnej rehabilitacji widać już pierwsze, długo wyczekiwane efekty - Mateusz potrafi przejść z pomocą balkonika kilka metrów! To niesamowite widok, przy którym ciężko pohamować łzy wzruszenia!
Mati ma w sobie wielką determinację i chęci do walki, niestety dziś już wiemy, że to nie wystarczy.... Aby mógł całkowicie wrócić do zdrowia potrzebna jest dalsza intensywna rehabilitacja, liczne terapie, badania, wizyty u specjalistów i odpowiedni sprzęt medyczny.
Niestety, to wszystko już teraz pochłania mnóstwo pieniędzy... Koszty stale rosną, a ja wiem, że sama nie jestem w stanie zapewnić synowi wszystkiego, co potrzebne.

Walka o syna trwa i trwać będzie. Wszystko po to, by w przyszłości mógł być sprawny i samodzielny, aby mógł normalnie funkcjonować i spełniać swoje marzenia.
Dlatego po raz kolejny, zwracam się do Was z prośbą o wsparcie... Nie możemy zatrzymać się teraz w połowie drogi. Mati stara się w 100% wykorzystać szansę, którą dostał dzięki Wam! Jednak bez dalszej pomocy nie będzie to możliwe.
Jolanta – mama Mateusza


➡️ LICYTACJA (otwiera nową kartę)

➡️ 17-letni Mateusz czeka na pomoc! (otwiera nową kartę)
➡️ Wsparcie dla Mateusza! (otwiera nową kartę)
➡️ Mateusz w akcji! (otwiera nową kartę)
➡️ 17-letni Mateusz chce stanąć na nogi! Wyborcza.pl (otwiera nową kartę)
➡️ Ostatnia szansa dla Mateusza, aby stanął na nogi! (otwiera nową kartę)
- Trunek kokolekcjonerski130 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Miesięczny koszt rehabilitacji w Warszawie
- Licytacja,mata do ćwiczeń30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Miesięczny koszt rehabilitacji w Warszawie

Darowizna przekazana przez skarbonkę Miesięczny koszt rehabilitacji w Warszawie
- Monika20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Miesięczny koszt rehabilitacji w Warszawie
- Ania Kozłowska25 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Miesięczny koszt rehabilitacji w Warszawie
- Magda J25 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Miesięczny koszt rehabilitacji w Warszawie