
Mateusz cudem przeżył wypadek... Błagam, pomóż mu walczyć o powrót do zdrowia!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Mateusz walczy o powrót do zdrowia – nadal potrzebna pomoc!
Przede wszystkim, chcemy Wam wszystkim podziękować za dotychczas otrzymaną pomoc, bez niej nie moglibyśmy zapewnić naszemu synowi sprawiedliwej walki o sprawność. Mateusz aktualnie przebywa w klinice „Budzik”, gdzie codziennie pracuje nad odzyskaniem pełnej świadomości.
Widzimy, że z dnia na dzień jest coraz bliżej powrotu do nas. Uważnie słucha naszych opowieści, komunikuje się z nami na mrugnięcia, na prośbę ściska dłonie czy pokazuje język. Codziennie dzielnie pracuje na rehabilitacji, jak i z psychologami i neurologopedą. Jednak wraz z odzyskaniem pełnej świadomości przez Mateusza, będzie on musiał ruszyć w dalszą drogę i opuścić klinikę „Budzik”. Będzie on potrzebował intensywnej, profesjonalnej i długotrwałej rehabilitacji.
Na drodze Mateusza do pełnej sprawności pojawiło się również parę utrudnień. Oprócz wcześniej wspomnianej operacji oka będzie musiał przejść kolejne operacje – w tym wstawienie dwóch endoprotez biodra oraz endoprotezy łokcia. Dowiedzieliśmy się, że koszt operacji w przypadku jednej endoprotezy biodrowej wynosi ponad 20 tysięcy złotych. W przypadku Mateusza walczymy z czasem – kluczowa jest bezzwłoczna kontynuacja jego rehabilitacji, ponieważ zwiększa to jego szanse na odzyskanie sprawności.
Cena miesięcznego pobytu w takim ośrodku wynosi około 36 tysięcy złotych. Aktualnie, dzięki dobroci waszych serc, jesteśmy w stanie zapewnić dla Mateusza lekko ponad dwumiesięczny pobyt w takim ośrodku, a wiemy, że będzie potrzebował znacznie więcej niż to.
Dlatego pełni nadziei zwracamy się do Was z prośbą o dalsze wsparcie zbiórki, udostępnianie i modlitwy. Błagamy, pomóżcie nam walczyć o naszego Mateusza!
MamaMateusz dalej przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii❗️
Po odsunięciu leków wywołujących śpiączkę farmakologiczną Mateusz nie odzyskał pełnej świadomości, na tę chwilę ma minimalną świadomość, która przejawia się otwieraniem lewego oka, śledzeniem wzrokiem, ruchami szczęką i ściskaniem dłoni.
Wzrusza się na ulubione piosenki i głosy bliskich, grymasem sygnalizuje ból i dyskomfort. Przez ten czas u Mateusza zostało zdiagnozowane wodogłowie, przez co musiał przejść operację wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej.
Również wiem, że jego lewe oko będzie wymagało operacji, ponieważ doszło do całkowitego zwichnięcia soczewki oka. Operacja poprawi mu jakość widzenia, ponieważ teraz z tego co wiemy, widzi tylko kształty i zarysy.
Najszczęśliwsze wieści przyszły do nas 3 tygodnie od wypadku – życie Mateusza nie jest już zagrożone! Drugą niespodzianką był widok syna bez respiratora. Jesteśmy dumni z każdego jego postępu w tak krótkim czasie.

Na chwilę obecną szukamy kliniki specjalizującej się w wybudzaniu pacjentów i rehabilitacji neurologicznej. Chcemy dla naszego syna jak najlepiej i dać mu jak największą szansę na powrót do normalnego życia, a bez długiej rehabilitacji nie jest to możliwe.
Chcemy z całego serca podziękować wszystkim za modlitwy i wsparcie, jakie każdego dnia otrzymuje od was Mateusz i my. Jednak przed nami jeszcze długa droga, dlatego prosimy o dalsze wsparcie i pomoc.
Każdego dnia widzimy ducha walki Mateusza, jak pomimo cierpienia robi wszystko, aby do nas wrócić – potrzebuje do tego jednak odpowiednich możliwości, które dzięki dobroci waszych serc wierzymy, że uda się zapewnić.
Rodzice i bliscy Mateusza
Opis zbiórki
2 stycznia 2024 moja matczyna intuicja podpowiadała mi, że mojemu synowi stało się coś złego… W trakcie drogi do pracy zauważyliśmy z mężem, że zdarzył się poważny wypadek. Oniemieliśmy, kiedy zauważyliśmy, że zniszczone auto stojące na poboczu należy do Mateusza, naszego syna!
Służby, będące już na miejscu, kazały nam jechać za karetką do szpitala. Tam rozegrała się walka o życie Mateusza. Syn miał w głowie ogromnego krwiaka, który w każdej chwili mógł go zabić! Byłam przerażona! Myślałam „przecież on ma tylko 22 lata, nie może umrzeć!”.

Operację trzeba było przeprowadzić natychmiast. Lekarze nie dawali mu wielkich szans… Interwencja specjalistów jednak się powiodła. Mimo to strach nie minął. Kolejne doby spędziliśmy w napięciu, czekając na pozytywne wieści.
Gdy po tygodniu stan Mateusz ustabilizował się, można było przeprowadzić operacje ortopedyczne. Syn miał strzaskane przedramię, łokieć, udo!
Dziś Mateusz daje pierwsze oznaki, że nas słyszy. Obrzęk mózgu się zmniejsza. Śpiączka farmakologiczna jest coraz płytsza. W poniedziałek lekarze spróbują odłączyć go od respiratora. Nie pozostaje nam nic innego, jak wierzyć, że Mateusz zacznie oddychać samodzielnie.

Lekarze są zgodni. Dają mu duże szanse na to, że przeżyje, ale niewielkie na to, że wróci do pełni zdrowia. Muszę jednak zrobić wszystko, by zapewnić mu szansę na walkę o odzyskanie jak największej części sprawność! Koszt rehabilitacji będzie z pewnością ogromny.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc! Mateusz to dobry człowiek, zawsze pomocny. Zakochany w swojej dziewczynie. Wszędzie, gdzie się pojawiał, zawsze był bardzo lubiany. Wierzę, że jeszcze kiedyś będzie mógł z nami żartować i po prostu cieszyć się życiem! Z góry dziękuję za wsparcie!
Urszula, mama
- Izabela 🍀20 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
Dużo zdrówka!
- Wpłata anonimowaX zł
- Agnieszka Jurewicz30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytujemy dla Mateusza! Walka o powrót do pełnej sprawności
- Kinga StaśkiewiczX zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytujemy dla Mateusza! Walka o powrót do pełnej sprawności
- Wpłata anonimowa50 zł