Mateusz pokonał raka, teraz walczy ze skutkami leczenia!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 865 osób
41 865 zł (102,38%)
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Osteotomia kości udowej, ortezy, turnus rehabilitacyjny, transport medyczny

Mateusz Urbaniak , 14 lat

Gdynia, pomorskie

Guz tylniej jamy czaszki, niedowład połowiczy lewostronny, niedosłuch

Rozpoczęcie: 28 Maja 2020
Zakończenie: 29 Listopada 2020

Poprzednie zbiórki

13 827 zł (100,75%)
Wózek inwalidzki ze specjalnym oparciem zabezpieczającym deformację kręgosłupa oraz ze stabilizacją miednicy

210

17.01.2017 - 07.04.2017

Wózek inwalidzki ze specjalnym oparciem zabezpieczającym deformację kręgosłupa oraz ze stabilizacją miednicy

210

13 827 zł

17.01.2017 - 07.04.2017

11 489 zł (100,00%)
Podanie toksyny botulinowej i rehabilitacja, by Mateusz odzyskał sprawność

224

21.02.2018 - 29.06.2018

Podanie toksyny botulinowej i rehabilitacja, by Mateusz odzyskał sprawność

224

11 489 zł

21.02.2018 - 29.06.2018

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki

Mateusz swoim beztroskim dzieciństwem cieszył się jedynie pierwsze trzy lata. Później rozpoczął się nasz wieloletni dramat – nowotwór, szpitale, ogromny strach, walka o życie, a później o sprawność. Kilka lat temu u Matiego zdiagnozowano medulloblastomę – złośliwy nowotwór móżdżku. W lipcu 2009 roku przeszedł operację neurochirurgiczną potem chemioterapię i radioterapię.

Mateusz wygrał walkę z chorobę nowotworową, ale gorzką ceną tego sukcesu jest szereg powikłań i odległych następstw radioterapii. Wygrał to co najcenniejsze, ale skutków bardzo trudnego leczenia, być może nie uda się pozbyć do końca życia… 

Mateusz Urbaniak

Mateusz nie pamięta, jak to jest nie być w szpitalu lub nie chodzić na rehabilitację. Nie pamięta czasów, gdy nic go nie bolało i nie wymagał ciągłej opieki lekarzy. 

Gdy rak ustąpił, wydawało się nam, że teraz wszystko zacznie się na nowo, że to drugie, wydarte śmierci życie może być już tylko dobre. Niestety, to było zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe i rzeczywistość brutalnie sprowadziła nas na ziemię. Tak agresywne leczenie w okolicy kręgosłupa, choć uratowało życie Mateuszka, jednocześnie skazało go na kalectwo.

Niedowład połowiczny lewostronny – tak od sześciu lat nazywa się nowy wróg Mateuszka. Mój mały bohater walczy z nim z takim samym uporem, z jakimi wcześniej walczył z nowotworem. Jestem z nim każdego dnia, bo zrezygnowałam z pracy, by móc się nim zajmować i przyznaję, że bardzo często to mi brakuje sił, a on – jakimś cudem – daje radę…

Nie zawsze było jednak tak różowo… Gdy któregoś dnia zaczął mnie pytać: „Mamusiu, dlaczego nie mogę być taki, jak koledzy z klasy?”, myślałam, że serce mi pęknie.  Bo jak spokojnie mam wyjaśnić dziecku, że ta sama terapia, która uratowała mu życie, skazała go na kalectwo? Jak mam uspokoić jego rozżalenie, gdy sama jestem rozdarta – z jednej strony jestem wdzięczna, że żyje, że jest, że mogę patrzeć jak rośnie, ale z drugiej –  jestem rozżalona, bo żadne dziecko nie powinno przechodzić przez takie coś. Z depresji, w którą wpadł w tamtym czasie, wychodziliśmy przez kilkanaście długich miesięcy.

Na ten moment Mati jest niepełnosprawny ruchowo, niedowidzi i niedosłyszy. Intensywny wzrost i okres dojrzewania doprowadził do skoliozy, która zaczęła zagrażać jego życiu. W 2019 roku przeszedł operację kręgosłupa, dzięki której udało się skorygować wadę dwoma tytanowymi prętami i 20 śrubami. Myślałam, że na tym zakończy się cierpienie Mateusza, ale los miał jeszcze coś w zanadrzu. Matiego zaczęło bardzo boleć biodro. 

Po głębszej diagnostyce stwierdzono, że biodro jest zwichnięte i znacznie utrudnia funkcjonowanie syna, a przy próbach dłuższego siedzenia sprawia ból, który jest nie do wytrzymania. Operacja jest konieczna, ale jej koszty, a także dalszej rekonwalescencji to kwoty, których sami nie udźwigniemy. 

Mateusz Urbaniak

Nowotwór nieodwracalnie zmienił nasze życie. Codziennie jednak robimy wszystko, by walczyć z jego dotkliwymi skutkami. I gdy widzę, z jakim uporem Mati ćwiczy pierwsze kroki, jak dzielnie pisze w zeszycie, mimo, że niedowład utrudnia mu trzymanie długopisu, jak śmiesznie marszczy nos, gdy się śmieje, wiem, że razem mamy szansę pokonać wszystkie przeciwności losu!

Raz jeszcze proszę Cię z całego serca – pomóż mi dalej walczyć o zdrowie Matiego!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 865 osób
41 865 zł (102,38%)
Wesprzyj Wesprzyj