Mateusz Wojciechowski - zdjęcie główne

Mateusz jest już dorosłym mężczyzną, jednak musi zacząć życie od nowa...

Cel zbiórki: Kontynuacja rehabilitacji, leczenie urologiczne, przystosowanie mieszkania

Organizator zbiórki:
Mateusz Wojciechowski, 28 lat
Elbląg, warmińsko-mazurskie
Liczne złamania odcinka szyjnego kręgosłupa, wiotkie porażenie czterokończynowe, uraz nerwów i rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym kręgosłupa
Rozpoczęcie: 18 marca 2025
Zakończenie: 21 marca 2026
41 991 zł(19,74%)
Do końca: 1 dzieńBrakuje 170 775 zł
WesprzyjWsparły 742 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0584151
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0584151 Mateusz

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Mateuszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Przemek
    Przemekwspiera już 6 miesięcy

Cel zbiórki: Kontynuacja rehabilitacji, leczenie urologiczne, przystosowanie mieszkania

Organizator zbiórki:
Mateusz Wojciechowski, 28 lat
Elbląg, warmińsko-mazurskie
Liczne złamania odcinka szyjnego kręgosłupa, wiotkie porażenie czterokończynowe, uraz nerwów i rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym kręgosłupa
Rozpoczęcie: 18 marca 2025
Zakończenie: 21 marca 2026

Aktualizacje

  • Pomóżmy Mateuszowi naprawdę żyć!

    Dzięki Wam wydarzył się cud!

    Wszystkie zebrane środki zostały wykorzystane dokładnie tak, jak obiecaliśmy – na niemal półtoraroczną intensywną rehabilitację, zakup samochodu oraz wkład w mieszkanie, które stało się dla Mateusza bezpiecznym miejscem na start w nowe życie. Cele zostały osiągnięte. To nie były puste słowa. To była realna zmiana. I to wszystko nie wydarzyłoby się bez Was. Dziękujemy z całego serca!

    Dziś jednak stoimy przed kolejnym, jeszcze trudniejszym etapem. Najnowsze badania nie pozostawiły złudzeń – rdzeń kręgowy Mateusza jest przerwany. Lekarze nie dają szans na powrót do chodzenia. To zdanie złamało nam serca. Ale nie złamało Mateusza. Mateusz rozpoczął swoje nowe życie. Życie na wózku.

    Odstawił część leków. Uczy się codzienności od początku. Ćwiczy, walczy, próbuje być samodzielny. Codziennie przekracza granice własnego bólu. Ale prawda jest taka, że to życie jest dziś pełne barier.

    Mateusz Wojciechowski

    Bariery są w drzwiach, które są zbyt wąskie. W łazience, która nie daje swobody. Przy łóżku, z którego nie można wstać bez pomocy. Przy każdym wyjściu z domu, które dla zdrowej osoby trwa minutę. Bariery są w ciele, które nie chce współpracować. Bariery są w psychice – bo trudno pogodzić się z tym, że w jednej chwili straciło się sprawność, niezależność, dawną codzienność.

    Żeby Mateusz mógł naprawdę żyć – a nie tylko przetrwać – potrzebuje teraz nowego, aktywnego wózka inwalidzkiego, który pozwoli mu być mobilnym i ochroni barki przed przeciążeniem, budowy rampy i dostosowania wyjścia z domu, aby mógł samodzielnie wyjechać na zewnątrz, remontu i pełnego przystosowania mieszkania do funkcjonowania na wózku, podnośnika sufitowego lub jezdnego, by mógł bezpiecznie przesiadać się z łóżka na wózek, pionizatora, który jest niezbędny do codziennej rehabilitacji, zapobiegania powikłaniom i utrzymania pracy narządów.

    To są ogromne koszty. Sprzęt specjalistyczny liczony jest w dziesiątkach tysięcy złotych. Ale bez niego Mateusz nie będzie miał szans na samodzielność. Bez niego jego świat skurczy się do kilku metrów kwadratowych.

    Dla systemu jest rencistą. Dla nas – młodym mężczyzną, który wciąż ma marzenia, godność i prawo do życia. Ma 29 lat. Ma narzeczoną. Ma plany. Ma w sobie siłę, której nie da się odebrać. Nie prosimy już o cud medyczny. Prosimy o cud ludzki – o możliwość normalności.

    Każda wpłata to krok w stronę samodzielności. Każda złotówka to mniej zależności od innych. Każde udostępnienie to realna szansa, że Mateusz będzie mógł sam otworzyć drzwi swojego domu i wyjechać w świat. Życie to coś więcej niż wegetacja.

    Pomóżcie Mateuszowi naprawdę żyć.

  • Życie to coś więcej niż wegetacja! Podaruj Mateuszowi nadzieję na lepszą przyszłość!

    Dla systemu jest rencistą. Dla nas – młodym człowiekiem, który wciąż zasługuje na życie!

    Najnowszy rezonans nie pozostawia już złudzeń: rdzeń Mateusza jest przerwany. Lekarze powiedzieli jasno: nie ma szans, by znów stanął na nogi.

    A jednak – jeśli dziś widzimy u niego jakikolwiek postęp, to tylko dlatego, że codziennie, z uporem i bólem, walczy o siebie. Każdy ruch, każdy gest, każdy nowy krok w samodzielności to efekt jego potu, łez i Waszej dobroci. To nie system dał mu tę szansę – to Wy.

    Mateusz to młody mężczyzna, który jeszcze niedawno miał plany i marzenia. Pracował, dawał z siebie wszystko, żył aktywnie i był potrzebny światu. A teraz? System widzi w nim „rencistę” – człowieka, którego miejsce jest na bocznym torze. Renta i dodatek dla osób niepełnosprawnych… to wszystko, co ma mu wystarczyć na życie. Ale życie to coś więcej niż wegetacja. To praca nad sobą, rozwój, miłość, marzenia i prawo do godności.

    Mateusz Wojciechowski

    Do grudnia Mateusz będzie jeszcze w Bydgoszczy – ośrodku, gdzie ćwiczy, gdzie mimo bólu buduje swoją niezależność. Ale potem… potem zostanie sam. Jeśli zabraknie środków, zabraknie też rehabilitacji. A przecież to właśnie ona pozwala mu podnosić głowę i walczyć o każdy dzień.

    Dziś naszym największym marzeniem jest zapewnić mu dach nad głową w Elblągu – to miejsce, które będzie jego domem i bazą do dalszej rehabilitacji. Żeby mógł żyć, a nie tylko przetrwać. Żeby mógł czuć się dorosłym mężczyzną, a nie kimś, kto musi liczyć tylko na jałmużnę państwa.

    To, co osiągnął do tej pory, to cud. Ale ten cud wydarzył się dzięki Wam. Prosimy – nie zostawiajcie Mateusza teraz, kiedy najbardziej potrzebuje nadziei i drugiej szansy. Każda złotówka to cegiełka w budowie jego przyszłości. Każda wpłata to dowód, że nie jest sam. Mateusz zasługuje na życie, nie tylko przetrwanie.

  • Rehabilitacja nie może zostać przerwana... Pomocy!

    Od ponad roku Mateusz żyje w świecie bólu, bezsilności i ciągłej walki. Każdy dzień to test wytrzymałości, fizycznej i psychicznej. Jego ciało odmówiło posłuszeństwa. Bez ostrzeżenia, bez pytania. Ale on się nie poddaje. Każdego dnia, mimo zmęczenia  mówi: „Jeszcze nie teraz. Jeszcze nie koniec.”

    I naprawdę nie jest sam. Ma wokół siebie ludzi, którzy kochają go ponad wszystko. Ma przede wszystkim nas i Was. Ale dziś potrzebujemy Was bardziej niż kiedykolwiek. Bez dalszych wpłat jego leczenie może zostać przerwane. Rehabilitacja może stanąć. Postępy, na które pracował miesiącami, mogą zniknąć, a nadzieja? Ona nie może zgasnąć. Nie teraz.

    Mateusz potrzebuje pomocy. Nie jutro, nie za tydzień. Dziś.

    Mateusz Wojciechowski

    Nie prosimy o wiele. Prosimy o jedno, nie odwracaj wzroku. Bo każda złotówka, każde udostępnienie, każde dobre słowo, naprawdę się liczą. To dzięki nim Mateusz może iść dalej. To dzięki Tobie może wierzyć, że walka ma sens.

    Nie pozwólmy mu się poddać. W imieniu mamy, rodziny i wszystkich, którzy codziennie patrzą, jak ten dzielny chłopak staje naprzeciw przeciwnościom, dziękujemy za każdą formę wsparcia. Pomóżmy mu dalej walczyć...

    Rodzina Mateusza

Opis zbiórki

Nie mogę uwierzyć, że to piszę. Piszę, a łzy napływają mi do oczu jak szalone, bo udało nam się zakończyć pierwszy etap zbiórki! Pamiętam te pierwsze, straszne tygodnie po wypadku – codzienną walkę nie o zdrowie, a o życie mojego syna. Tę wszechogarniającą niepewność, pytania bez odpowiedzi i rokowania, które brzmiały jak wyrok: „Mateusz jest sparaliżowany od szyi w dół”.

Dziś, dziewięć miesięcy później, patrzę na niego i widzę cud. Po siedmiu turnusach rehabilitacyjnych Mateusz osiągnął więcej, niż ktokolwiek się spodziewał. Jego postępy wyprzedzają standardowe rokowania o co najmniej pół roku! Rehabilitanci są zdumieni, a pani neurolog przestała już nawet zaglądać w jego dokumentację – bo codziennie widzi, że determinacja i walka Mateusza pokonuje niemożliwe bariery.

Mateusz Wojciechowski

Ale przed nami jeszcze długa droga… Koszt miesięcznej rehabilitacji to ponad
25 000 zł – i tak przez co najmniej dwa lata. Do tego doszły problemy urologiczne wymagające specjalistycznego leczenia i rehabilitacji. Kolejną przeszkodą jest brak przystosowanego samochodu – aktualnie przesadzenie go z wózka do auta to zadanie dla silnego mężczyzny, a ja po prostu nie mam fizycznej możliwości, by robić to sama, a to strasznie blokuje nasze codzienne czynności.

Nasz kolejny cel to 200 000 zł – na dalszą rehabilitację, leczenie urologiczne i samochód, który da Mateuszowi szansę na normalniejsze życie. Liczymy też na wsparcie z 1,5% podatku.

Mateusz Wojciechowski

W sierpniu 2025 r. Mateusz przejdzie kolejne badania – rezonans lub tomografię, które pokażą, w jakim stanie jest jego rdzeń kręgowy. Być może dowiemy się wtedy, czy istnieje choć cień szansy na to, by Mateusz stanął na nogi. Ja nadal w to wierzę. Z całego serca.

Wierzę w mojego syna. I wierzę, że z Waszą pomocą damy mu przyszłość, na jaką zasługuje. Błagam Was również, nie zostawiajcie nas teraz – każda złotówka to krok bliżej do samodzielności Mateusza.

Mama


Mateusz Wojciechowski

➡️ Facebook – Wojciechowski, Powstań  (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje dla Mateusza Wojciechowskiego. #armiaWojciechowskiego (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według