

Matylda zaraża uśmiechem, pod którym kryje się ogromne cierpienie ‼️
Cel zbiórki: Roczne turnusy rehabilitacyjne
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczne turnusy rehabilitacyjne
Aktualizacje
Epilepsja stale zbiera żniwo! Pomóż Matyldzie!
Kochani!
Gdy Matylda w 2021 roku zaczęła raczkować, był to ogromny sukces. Ta odrobina samodzielności sprawiała córce wiele radości, a nas napawała dumą. Niestety seria mocnych ataków epilepsji zabrała wszystko. Matylda stała się tak wiotka, że leciała przez ręce.
Dzięki systematycznej pracy z terapeutami oraz w domu, po 2 latach „raczkowy sukces” do nas powrócił. To wspaniałe uczucie patrzeć, jak córeczka z radością idzie po ulubioną zabawkę, doświadczać tego, jak Matylda podchodzi do nas, po czym klepie w nogę, żeby ją wziąć.
Niestety epilepsja nie odpuszcza, odwiedzając nas systematycznie. Z każdym atakiem drżymy o to, co zabierze. Wieloprofilowa i przede wszystkim systematyczna rehabilitacja, to nasza jedyna nadzieja na sprawność i rozwój córeczki.
Zarówno padaczka jak i każda przerwa w terapii osłabia mięśnie Matyldy, dlatego z całego serca prosimy Cię o wsparcie. Tylko razem jesteśmy w stanie dać naszej Wojowniczce terapię, jakiej potrzebuje.
Serdecznie dziękujemy!
Agata i Tadzio, rodzice Matyldy
Opis zbiórki
W ciąży czułam się doskonale, nie było żadnych niepokojących objawów. Do czasu… W 23. tygodniu, podczas kontrolnego badania USG – lekarz poinformował mnie, że moja córeczka jest o dwa tygodnie za mała, względem prawidłowego rozwoju. Zapewnił jednak, że moje dzieciaki wcześniej też rodziły się małe i wszystko jest w porządku…
Niestety nie było. Gdy córeczka po urodzeniu zaczęła mieć bezdechy i sinieć, niezwłocznie udaliśmy się do lekarza. W szpitalu w Łodzi po wielu badaniach okazało się, że moja Matylda urodziła się z wrodzoną cytomegalią. Ten straszny wirus sprawił, że jej życie to ciągła walka, gdyż mózg nie miał szans na prawidłowy rozwój.
U mojej córeczki zdiagnozowano mózgowe porażenie dziecięce, niepełnosprawność intelektualną i ruchową, wadę wzroku, słuchu, epilepsję i problemy z ciałem modzelowatym, które odpowiada za przekazywanie informacji między półkulami mózgu.

Te wszystkie diagnozy, które spadały na nas bezlitośnie - były przerażające. Bardzo bałam się o swoje ukochane dziecko. Na szczęście silniejsza od strachu była miłość, która pchała mnie do przodu, abym walczyła o zdrowie Matyldy
Moja córeczka jest bardzo radosną dziewczynką. Pomimo swoich problemów, codziennie swoim uśmiechem motywuje nas do działania. Ma starsze rodzeństwo – Zuzię i Łukasza. Matylda, choć nie mówi, zawsze reaguje na nich z entuzjazmem i wyciąga do nich ręce.
Moje starsze dzieci bardzo pomagają mi w opiece nad młodszą siostrą. Niestety ze względu na konieczność całodobowej opieki nad Matyldą – nie mogę podjąć żadnej pracy. Jedyną osobą, która pracuje, jest mój mąż.
Niestety tylko intensywna i systematyczna rehabilitacja, pozwala nam czynić postępy i nie tracić tego, co już uzyskaliśmy. 2 lata temu Matylda potrafiła poruszać się na czworakach, powiedzieć kilka słów…

Niestety przez silne ataki epileptyczne i infekcje – córeczka traci nabyte wcześniej umiejętności. Nie możemy do tego dopuszczać… Powrót do nich zajmuje nam 2 miesiące.
Co jakiś czas jeździmy na kontrolny rezonans, który wykazuje, czy mózg Matyldy czyni postępy… I czyni! Dzięki temu wiemy, że idziemy w dobrym kierunku. Nie możemy pozwolić, aby brak możliwości finansowych sprawił, że nasza córeczka straci możliwość rehabilitacji.
A ta, choć bardzo kosztowna, jest naszym jedynym ratunkiem! Proszę, pomóżcie nam, wesprzyjcie w walce o ukochane dziecko!
Rodzice

➡️ Matylda Radosna Wojowniczka – Facebook 💚 (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- A.U50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- SAM100 zł