
Uratujmy Matyldzię - przed nią kolejna operacja, od której zależy wszystko... Pomocy❗️
Cel zbiórki: leczenie operacyjne nóżki Matyldzi w Wiedniu - III etap leczenia
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: leczenie operacyjne nóżki Matyldzi w Wiedniu - III etap leczenia
Aktualizacje
100% na zbiórce Matyldzi - dziękujemy, że jesteście z nami!
Mamy to! Mamy 100% zebranych środków na zbiórce siepomaga!
Jesteśmy pełni wzruszenia, bo każda zbiórka to niewyobrażalny dla nas stres i ogromne wyzwanie...
Dziękujemy! Dziękujemy Wam wszystkim za każdą wpłaconą złotówkę...
Dziękujemy, tym którzy od początku naszej walki o sprawność Matyldzi są z nami...
Dziękujemy za każde dobre słowo.
Dziękujemy tym, którzy byli i wspierali, gdy chwilami sił nam brakowało...
Ta zbiórka była o wiele trudniejsza niż poprzednia, bo Matylda już starsza i więcej rozumie. Dlatego by maksymalnie ją "ochronić" nasze działania musieliśmy bardzo ograniczyć.
Mając zebrane środki, możemy umawiać się na konsultację przedoperacyjną. Gdy tylko zbierzemy więcej informacji, wrócimy do Was z wiadomościami. Ale zrobiliście nam dziś dzień!
Przesyłamy ogrom uśmiechów w Waszą stronę, dziękując każdemu z osobna... DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚCIE!
Brakuje TYLKO 5% do końca zbiórki - prosimy o pełną moblizację dla Matyldzi!
Kochani,
przed nami ostatnia prosta. Zostało jeszcze zaledwie 5%, żeby zakończyć zbiórkę. Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować Wam za wsparcie i raz jeszcze poprosić Was o pomoc...
Zbliża się termin operacji. Niestety stan Matyldzi pogarsza się. Córeczka w przedszkolu porusza się już głównie o kulach, coraz częściej uskarża się też na ból chorej nóżki... Ma kłopoty z poruszaniem. Jest ciężko, chwilami bardzo.

Przygotowujemy też psychicznie Matyldzię do kolejnej walki, musi oswoić się z tym, że czeka ją znów szpital, cierpienie i długa rehabilitacja... Niestety innego scenariusza nie ma i choć przed nami trudny czas, wiemy, że jest niezbędny, by pomóc naszej córeczce.
Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę, każdą złotówkę, każde dobre słowo. Z każdym gestem wsparciem z Waszej strony jest nam lżej... Czujemy, że kamień spada nam z serca, bo wiemy, że w tej walce nie jesteśmy sami.
Prosimy, pomóżcie nam doprowadzić zbiórkę do końca. Bardzo dziękujemy, że jesteście.
Matylda z rodzinką
Opis zbiórki
Poznaliśmy ją, kiedy miała kilka miesięcy... Dzisiaj Matyldzia ma 5 lat i po raz kolejny potrzebuje zrywu dobrych serc, który uratuje ją przed cierpieniem i amputacją! Bez ratunku dziewczynka jest skazana na kalectwo... Od tego, czy otworzysz swoje serce, czy wzruszy Cię krzywda tego dziecka, zależy, czy Matyldzia będzie mogła chodzić, ruszać się i żyć jak każda inna mała dziewczynka. Rozpaczliwie prosimy o Cię o pomoc - nie ma czasu do stracenia!

Czekaliśmy z utęsknieniem na przyjście na świat Matyldy – dzień, w którym dowiedzieliśmy się o ciąży, był najpiękniejszy w naszym życiu. Piękniejszy miał być tylko dzień jej narodzin. Nie spodziewaliśmy się, że nasza córeczka urodzi się chora. Nie widzę paluszków – powiedział nam lekarz podczas badania połówkowego. Pocieszał nas, że to niekoniecznie oznacza coś złego – może po prostu nóżka się tak zawinęła. Niestety, czekał nas inny, dużo gorszy scenariusz...
Matyldzia urodziła się z bardzo rzadką wadą nóżki. Później dowiedzieliśmy się, że jest to fibular hemimelia. Prawa nóżka Matyldy była znacznie krótsza i zdeformowana, brakowało w niej kości strzałkowej i kości w stópce, kości piszczelowa i udowa były znacznie krótsze i skrzywione... Nie miała też 4 paluszków. To był szok, po nim burza myśli, płacz i potworny stres. Stanęliśmy w obliczu brutalnej prawdy - bez leczenia nasza ukochana córeczka nie miała szans na samodzielne kroki i chodzenie.

Sugerowano nam amputację chorej nóżki i wstawienie protezy. To nas załamało, bo oznaczało skazanie malutkiego dziecka na niepełnosprawność. Po początkowej rozpaczy przyszła determinacja. Udało nam się znaleźć szansę na ratunek - ośrodek zajmujący się tak rzadkimi przypadkami wad jak ta, którą ma nasza córeczka. Szansą dla Matyldzi była operacja w USA u wybitnego dziecięcego ortopedy, doktora Drora Paleya. W 2018 roku w Święta Bożego Narodzenia udało nam się uzbierać całą kwotę, potrzebną na operację. Nie mogliśmy w to uwierzyć!
Pobyt w USA był dla nas bardzo trudny. Mama Matyldzi zachorowała na nowotwór, musiała wracać do Polski kontynuować walkę o życie... Matyldzia zaraziła się gronkowcem, infekcja wyrządziła ogromne szkody. W 2022 roku podjęliśmy trudną decyzję o zmianie lekarza i przeniesieniu leczenia Matyldy do Europy - Matylda została pacjentką doktora Radlera z kliniki w Wiedniu, gdzie przeprowadzono kolejną operację.

Drugi etap leczenia skończył się w lutym. Na nogę został założony fixator w celu jej wydłużenia. Niestety pozbawiona części kości, chora nóżka Matyldzi nie rośnie tak jak prawa i trzeba ją wydłużać operacyjnie. Rozpoczęła się kilkumiesięczna rehabilitacja. Kiedy Matyldzia ma buciki (robione specjalnie dla niej na wymiar), nie widać, że coś jest nie tak... Chodzi, gra w kosza, skacze. Niestety to tylko pozory...
Matylda coraz częściej skarży się na ból podczas chodzenia. Kiedy chce przyspieszyć, nie biega, tylko skacze... Ciężar przesuwa na lewą stronę ciała, co grozi jego deformacją i wykrzywieniem kręgosłupa. Chodząc, używa tylko przedniej częściej stópki. Doktor Radler bardzo dokładnie zbadał Matyldę i nakreślił dalszy plan leczenia. Konieczna jest kolejna operacja... Trzeba wykonać korektę położenia stopy pod kątem 90 stopni oraz założyć aparat stabilizujący na 5 miesięcy. Musi się odbyć niestety maksymalnie do lutego/marca 2024, więc zdecydowanie wcześniej niż zakładaliśmy. Potem Matyldzię czeka długa rehabilitacja, a we wrześniu ma iść do szkoły, więc nie można tego odkładać...

Bez operacji ból stanie się tak dotkliwy, że Matyldzia przestanie chodzić. Niestety koszty leczenia są ogromne, co nas przeraża. Do ceny operacji dochodzi koszt zdjęcia aparatu, rehabilitacji, pobytu, dojazdów co 2-3 tygodnie, wizyt lekarskich, rentgena... Znów będą czekać nas wyjazdy do Wiednia, rozłąka córeczki z braciszkiem i którymś z nas… Wiemy, że taki nasz los, ale zrobimy dla Matyldy wszystko, co dla niej najlepsze… Jest dla nas najdzielniejszą dziewczynką na świecie.
Koszta walki o sprawność Matyldy są ogromne. Ani przez moment nie zwątpiliśmy w to, że się nam uda, bo... Wierzymy w cuda i w Was! Ludzi o ogromnym sercu, dzięki którym Matylda ma szansę na normalne życie. Prosimy – pomóżcie jej…
Julia i Piotr Klimowicz, rodzice Matyldzi
- Anonimowy Pomagacz10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Jesteś w wieku mojej córeczki, walcz księżniczko wierzę że Ci się uda ! ❤️💪
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa15,02 zł
- Anonimowy Pomagacz11 zł