
Tragiczny wypadek odebrał Michałowi sprawność! Dziś potrzeba Twojego wsparcia!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny
Aktualizacje
Walka Michała trwa... Pomocy!
Drodzy Darczyńcy!
Chciałabym Wam bardzo podziękować za okazaną nam życzliwość. W tej walce każdy nawet najmniejszy dar serca ma wielkie znaczenie! Niestety to jeszcze nie koniec naszych zmagań...
Dzięki Waszemu wsparciu Michał korzystał z rehabilitacji nawet 3-4 razy w tygodniu. Pojawiły się postępy, syn miał więcej siły. Mógł siedzieć przez kilka godzin na wózku i nie zgłaszał, że jest zmęczony i musi się położyć. Bardzo się z tego cieszyłam!
Niestety w ostatnim czasie sytuacja bardzo się zmieniła... Skończyły się nam środki, a tym samym musieliśmy ograniczyć rehabilitację do jednego spotkania w tygodniu. To zbyt mało, by móc utrzymać efekty. Stan mojego syna szybko się pogorszył. Traci siły, męczy się, chce tylko leżeć.
Pęka mi serce, gdy patrzę na cierpienie mojego syna. Tak bardzo chciałabym zabrać ten ciężar z jego barków... Jednak aby Michał mógł lepiej funkcjonować, konieczna jest ciągła i regularna rehabilitacja, a nie raz na jakiś czas. Bez Was jednak nie mamy na to szans...
Sama nie jestem w stanie opłacić wszystkich potrzeb. Dlatego raz jeszcze przychodzę do Was i z serca proszę o pomoc!
Anna, mama
Opis zbiórki
Nic nie wskazywało na to, że piękne, majowe popołudnie okaże się najgorszym dniem w naszym życiu. Kiedy Michał jechał autem, zdarzył się potworny wypadek. W jego wyniku syn wypadł z samochodu i z ogromnym impetem uderzył głową prosto o asfalt… Od tamtej chwili nic nie jest takie jak wcześniej.
Michał doznał wielu urazów, w szczególności głowy. Doszło do zatrzymania krążenia. W bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala na OIOM – nie było wiadomo, czy Michał przeżyje. Walka o życie trwała godzinami, a potem tygodniami. Syn przeszedł kilka operacji. Krwiaki, obrzęk mózgu… Całkowicie uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy i w wyniku tego śpiączka...

Codziennie budziłam się ze strachem, co przyniesie nowy dzień, czy nie jest tym, w którym widzę mojego syna po raz ostatni… W tamtym momencie pozostała mi tylko modlitwa do Boga. Cała bliska rodzina czuwała przy łóżku Michała. Znajomi przychodzili do szpitala, aby być obok, wesprzeć nas w tym czasie. To był straszny czas, najgorszy w moim życiu. Były chwile zwątpienia i totalnej rozpaczy.
Po 3 miesiącach pobytu na OIOM-ie Michała przeniesiono do innego szpitala na oddział neurologiczny. Tam nastąpił przełom. Pomimo bardzo ciężkiego stanu syn małymi kroczkami do nas wracał. Był jednak jak dziecko, jak niemowlę, które musi od początku uczyć się żyć… Michał nie umiał wykonać żadnej z podstawowych czynności: oddychania, jedzenia, picia, mówienia, siedzenia, ubierania... Tego wszystkiego uczył się na oddziale rehabilitacyjnym przy pomocy fizjoterapeutów, pielęgniarek i naszej.

Z całego serca dziękuję za wsparcie, jakie okazaliście nam w poprzedniej zbiórce. Dzięki Wam Michał mógł walczyć o sprawność z pomocą specjalistów. Niestety ze względu na częste ataki padaczki dalsza rehabilitacja jest niezbędna, bo każdy taki atak sprawia, że syn traci ciężko wypracowane postępy.
Michał porusza się na wózku, ale tylko z moją pomocą. Sam nie jest w stanie. Potrzebuje stałej opieki i wsparcia w codziennych czynnościach, takich jak zrobienie kanapki czy umycie się. Czasami ma problem, by odnaleźć się w codzienności. Pyta, jaki jest dzień, bo nie wie.
Właśnie dlatego dziś znów proszę o pomoc. Wierzę, że razem możemy sprawić, że życie Michała będzie choć trochę łatwiejsze. Każda wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki mają naprawdę wielkie znaczenie!
Anna, mama
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- KarolinaC10 zł
- Anonimowy PomagaczX zł
- M20 zł