
Żaden z podanych leków nie zadziałał, a cierpienie Michałka trwa❗️Nadzieję daje nam kosztowne badanie w Niemczech. Błagamy o Twoją pomoc❗️
Cel zbiórki: Diagnostyka przedoperacyjna w klinice w Niemczech, operacja, dojazd, pobyt
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Diagnostyka przedoperacyjna w klinice w Niemczech, operacja, dojazd, pobyt
Opis zbiórki
Nasz synek jest jeszcze małym dzieckiem, a już tyle wycierpiał. Od samego początku walczymy o jego zdrowie i dalszy rozwój. Niestety nawracające i niezwykle silne napady padaczki całkowicie zdominowały naszą codzienność. Cały czas zastanawiamy się, jak będzie wyglądała przyszłość Michałka, czy usłyszymy od niego kiedykolwiek słowa „mama” i „tata”, czy będzie mógł się bawić, śmiać i po prostu żyć... Dlatego dziś tak bardzo potrzebujemy Waszej pomocy!
Chwili, gdy dowiedzieliśmy się, że spodziewamy się dziecka, nigdy nie zapomnimy. Nie jesteśmy w stanie oddać słowami radości, jaką wtedy czuliśmy. Niestety już na etapie ciąży dowiedzieliśmy się o pierwszych nieprawidłowościach. Bezpieczeństwo naszego synka było zagrożone – w jego maleńkim serduszku wykryto aż 4 guzy! Lekarze wskazywali na trudną diagnozę...
Michał urodził się 4 stycznia 2023 roku, a my pokochaliśmy go całym sercem. Jednak już dwa tygodnie później lekarze wykryli u niego liczne guzy w oczach i główce. Ich przyczyną była rzadka choroba genetyczna – stwardnienie guzowate! Nie mogliśmy zrozumieć, dlaczego to wszystko spotkało naszego synka!

Z czasem doszły nam też kolejne problemy m.in. wielotorbielowatość nerek, opóźnienie rozwoju psychoruchowego, nadciśnienie tętnicze i najgorsza – padaczka! Nawracające napady były bardzo męczące dla naszego dziecka. Z kolei dla nas stały się okropnym doświadczeniem. Podczas ataków ciało Michałka było bardzo napięte, a jego oczy jakby uciekały... Byliśmy przerażeni!
Choć nasz synek jest jeszcze małym dzieckiem, przeszedł dotychczas kilkadziesiąt hospitalizacji. Każda z nich to kolejny dramat i kolejne badania. Najgorsze jednak jest to, że napady padaczki wciąż odbierają siły synkowi, a nam nadzieję. Wypróbowaliśmy już tyle możliwości, ale niestety żaden lek nie zadziałał. Lekarze po prostu zaczęli rozkładać już ręce...

Wiedzieliśmy, że nie możemy tego tak zostawić! Nasze dziecko tak bardzo cierpi, a my jako rodzice musimy mu pomóc. Dlatego zaczęliśmy szukać pomocy za granicą. Nadzieję dała nam klinika w Niemczech, która specjalizuje się w leczeniu padaczki u dzieci. Po pierwszej konsultacji usłyszeliśmy: „Możemy spróbować leczenia chirurgicznego”. Otrzymaliśmy wtedy szansę, by zatrzymać napady, które nieustannie wyniszczają organizm Michałka.
Zanim jednak to nastąpi, konieczne jest przeprowadzenie dokładnej diagnostyki przedoperacyjnej. Dzięki tym badaniom lekarze będą mogli ustalić, gdzie w mózgu naszego dziecka powstają napady. Niestety koszt tego wszystkiego jest po prostu ogromny... Sami nie jesteśmy w stanie tego udźwignąć...
Kochamy naszego synka i zrobimy dla niego wszystko. Dlatego musimy skorzystać z tej możliwości! Tylko tak możemy odmienić jego los... Nie tracimy nadziei, że Michałek ma szansę na życie bez napadów, że będzie mógł cieszyć się każdym dniem. Jesteśmy wdzięczni, że już raz otworzyliście przed nim swoje serca, ale teraz ponownie Was potrzebujemy! Dlatego prosimy, zawalczcie z nami o lepsze jutro!
Rodzice Michałka

24kurier.pl –> KLIK (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa500 zł
- Zdrowia100 zł
- Natalia200 zł
- 20 zł
Zdrówka!
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł