
Moja żona zginęła w wypadku, ja walczę ze szpiczakiem. Proszę o pomoc!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy, specjalistyczna dieta
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy, specjalistyczna dieta
Opis zbiórki
Myślałem, że utrata żony w wypadku to dość, jak na jedną rodzinę. Chciałem wierzyć, że ani mi, ani naszym synom nic już nie grozi. Niestety, kilka dni temu po przeprowadzeniu badań, okazało się, że poważnie choruję, postawiono diagnozę, która brzmi szpiczak mnogi. Ta wiadomość była dla mnie szokiem, tym bardziej że nigdy wcześniej nie chorowałem. Tak naprawdę był to mój pierwszy pobyt w szpitalu, pobyt, w trakcie którego dowiedziałem się, że przyjdzie mi stoczyć walkę o życie.
Przez chorobę nie jestem w stanie pracować, a leki pochłaniają większość środków. Nie jestem w stanie pomóc moim dzieciom, które mimo tego, że studiują, wciąż pozostają na moim utrzymaniu. Proszę o pomoc, o każdą złotówkę, dzięki której mogę dalej spokojniejszy walczyć z chorobą.
Michał
Wpłaty
- Wpłata anonimowa600 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
110,60 złJesteśmy z Tobą ❤
- Ewa Dąbrowska100 zł
- Motomania Robert Grzybowski200 zł
- Wpłata anonimowa50 zł