Zbiórka zakończona
Mikołaj Petrich - zdjęcie główne

Synku, nie oddamy Cię białaczce❗️Prosimy o pomoc dla malutkiego Mikołaja❗️

Cel zbiórki: Terapia komórkami mezenchymalnymi z galarety Whartona

Mikołaj Petrich, 2 latka
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Ostra białaczka limfoblastyczna, stan po rodzinnym przeszczepie, ostra sterydooporna postać choroby przeszczep przeciw gospodarzowi
Rozpoczęcie: 29 października 2024
Zakończenie: 12 grudnia 2024
62 986 zł(71,2%)
Wsparło 547 osób

Cel zbiórki: Terapia komórkami mezenchymalnymi z galarety Whartona

Mikołaj Petrich, 2 latka
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Ostra białaczka limfoblastyczna, stan po rodzinnym przeszczepie, ostra sterydooporna postać choroby przeszczep przeciw gospodarzowi
Rozpoczęcie: 29 października 2024
Zakończenie: 12 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Dziękujemy wszystkim, którzy otworzyli dla nas serca! 💚

Jesteśmy wdzięczni za każdą wpłatę na zbiórkę naszego ukochanego synka! Nasza walka wciąż trwa, ale nie poddajemy się. Wierzymy, że przyszłość Mikołaja będzie bezpieczna i szczęśliwa.

Trzymajcie za nas kciuki!

Rodzice Mikołaja

Opis zbiórki

Tak bardzo czekaliśmy na powiększenie rodziny! Niestety, mogliśmy nacieszyć się wspólnym życiem jedynie przez kilka miesięcy… Teraz funkcjonujemy rozdzieleni – starsze rodzeństwo z tatą w domu, a mama i malutki Mikołaj w szpitalu. Wszystko zniszczyła diagnoza ostrej białaczki! 

Gdy Mikołaj miał 4,5 miesiąca zauważyliśmy u niego wybroczyny na nóżce. Żadnych innych objawów nie wykazywał – był uśmiechnięty, chętnie obserwował bawiące się rodzeństwo. Podczas wizyty lekarskiej stan synka wydawał się dobry, jednak pediatra na wszelki wypadek zlecił badania krwi i wystawił skierowanie do szpitala. Następnego dnia otrzymaliśmy telefon z laboratorium – wyniki Mikołaja były bardzo niepokojące...

Od szpitala dzieliło nas 300 kilometrów, ale nie wahaliśmy się ani chwili! Musieliśmy natychmiast dowiedzieć się, co dolega naszemu maluszkowi. W szpitalu ponownie pobrano Mikołajowi krew, a w nocy jego stan był tak alarmujący, że lekarze zdecydowali się na transfuzję z powodu bardzo niskiej hemoglobiny. Diagnoza zapadła następnego dnia – naszego synka zaatakowała ostra białaczka limfoblastyczna!

Pierwszy tydzień w szpitalu pamiętamy jak przez mgłę… Niekończące się badania, rozmowy z lekarzami i rodzicami innych chorych dzieci. Nadal nie docierało do nas, że jesteśmy jednymi z nich… Jesteśmy rodzicami śmiertelnie chorego dziecka! Nasze starsze dzieci cały czas dopytywały – dlaczego mamusia i Mikołaj są w szpitalu? Kiedy do nas wrócą? 

Musieliśmy spędzić w szpitalu dużo więcej czasu, niż pierwotnie zakładano. U Mikołaja pojawiły się groźne komplikacje – sepsa i grzybiczne zapalenie płuc po chemioterapii. Później otrzymaliśmy kolejne trudne informacje: okazało się, że konieczny jest przeszczep szpiku. W krąg choroby zostało wciągnięte nasze kolejne dziecko – odpowiednim dawcą dla Mikusia okazał się jego starszy braciszek!

Mikołaj Petrich

Rozpoczęliśmy przygotowania do przeszczepu! Mikołaj dzielnie znosił leczenie, mimo dużych dawek chemioterapii. Transplantacja przebiegła sprawnie i po kilku dniach pojawiły się pierwsze leukocyty! Byliśmy przeszczęśliwi! Niestety, radość była przedwczesna...

Komórki po przeszczepie zaczęły się namnażać zbyt szybko i pojawił się zespół wszczepienny, a niedługo później kolejne powikłanie – choroba przeszczep przeciw gospodarzowi (GvHD). Stan synka pogarszał się, a sterydowe leczenie pierwszego wyboru nie zadziałało… Skóra Mikołaja była w okropnym stanie – czerwona, wrażliwa. Synek kulił się z bólu przy każdym dotyku. Pojawiły się także biegunki i ból brzucha.

Mimo ciągłego zagrożenia, staraliśmy się zapewnić Mikołajowi namiastkę domowego ciepła. W szpitalu synek ma swoją ulubioną zabawkę – gryzaczek i z ciekawością obserwuje toczące się na oddziale życie. 

Lekarze podjęli decyzję, że najlepszym rozwiązaniem w przypadku Mikusia będzie terapia mezenchymalnymi komórkami macierzystymi. Mamy nadzieję, że to leczenie pozwoli na zawsze zapomnieć o okrutnej chorobie! Niestety, terapia jest bardzo droga i nierefundowana. Pierwsze dawki leku kupiliśmy sami, ale nasze możliwości finansowe już się wyczerpały...

Nie możemy pozwolić, żeby pieniądze stanęły na drodze naszego synka do wyzdrowienia! Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc. Każda wpłata może pomóc Mikołajowi wygrać walkę o zdrowie i życie. Razem możemy dać mu szansę na przyszłość pełną uśmiechu i radości! 

Rodzice Mikołaja

Mikołaj Petrich

Licytacje dla Mikołaja – Allegro charytatywni (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj