Mirosław Bogdan - zdjęcie główne

Każdego dnia patrzę, jak mój mąż gaśnie w oczach... Pomóż mu!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, rehabilitacja domowa

Organizator zbiórki:
Mirosław Bogdan, 63 lata
Jeleniewo, podlaskie
Zespół móżdżkowy, nadciśnienie
Rozpoczęcie: 11 września 2025
Zakończenie: 12 marca 2026
142 333 zł(89,2%)
Brakuje 17 242 zł
WesprzyjWsparło 1121 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0840157
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0840157 Mirosław
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Mirosławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, rehabilitacja domowa

Organizator zbiórki:
Mirosław Bogdan, 63 lata
Jeleniewo, podlaskie
Zespół móżdżkowy, nadciśnienie
Rozpoczęcie: 11 września 2025
Zakończenie: 12 marca 2026

Aktualizacje

  • Mirosław nadal potrzebuje Waszej pomocy!

    Drodzy Darczyńcy!

    Jestem Wam bardzo wdzięczna za każdą, nawet najmniejszą wpłatę na zbiórce Mirosława. To naprawdę tak wiele dla nas znaczy! Dlatego dziś przychodzę do Was z nowymi informacjami.

    Dzięki Waszej pomocy mój mąż mógł skorzystać z czterotygodniowego turnusu rehabilitacyjnego, gdzie pod okiem specjalistów walczył o swoją sprawność. To dla niego bardzo ważny krok! Mam świadomość, że zespołu móżdżkowego nie można wyleczyć. Dlatego muszę zrobić wszystko, aby stan zdrowia Mirosława nie uległ pogorszeniu!

    Mirosław Bogdan

    W tej chwili mąż nie chodzi samodzielnie i wspomaga się balkonikiem. Ze powodu drżenia rąk ma też trudności z wykonywaniem wielu zwykłych czynności, np. samodzielnym spożywaniem posiłków. Wszystko muszę sama przygotować i podać, pamiętam o wizytach u lekarzy, zakupie leków. Nie mogę też Mirosława zostawić samego w domu na dłużej...

    Jedyną szansę na poprawę naszej codzienności daje nam właśnie rehabilitacja. Choć w miarę naszych możliwości korzystamy z pomocy w ramach NFZ, to jednak nie wystarczy. Dlatego tak ważna jest rehabilitacja w ośrodkach prywatnych, co niestety generuje ogromne koszty...

    Dlatego dziś raz jeszcze chciałabym się zwrócić z wielką prośbą. Zostańcie z nami w tej trudnej walce!

    Żona Mirosława

Opis zbiórki

Każdego dnia patrzę, jak mój mąż, człowiek, którego znam jako pełnego energii, oddanego pedagoga i cudownego tatę, gaśnie na moich oczach…

Mirosław zawsze był skałą. Dla swoich uczniów, nauczycielem i wychowawcą, który nie tylko tłumaczył wzory i prawa fizyki, ale też wierzył w nich, kiedy sami w siebie nie wierzyli. Dla mnie, partnerem, przyjacielem, opoką. Dla naszych dzieci, tatą, który zawsze miał czas, cierpliwość i mądre słowa.

A dziś? Dziś widzę, jak ta skała powoli się kruszy…

W lutym 2022 roku wszystko się zmieniło. Najpierw drobne trudności w chodzeniu, dziwne problemy z mową. Potem coraz większa niemoc. Dziś mój mąż chodzi tylko przy balkoniku. Nie może samodzielnie chwycić kubka, często trudno zrozumieć, co chce powiedzieć. To nie ten sam człowiek, którego znałam, pełen życia i sił.

Mirosław Bogdan

Diagnoza, którą jest zespół móżdżkowy, brzmi jak obce słowo, które niewiele mówi. Ale dla nas oznacza jedno, codzienną walkę o najprostsze rzeczy. Lekarze przez lata nie byli w stanie znaleźć przyczyny. A skutki są bezlitosne, odbierają mu sprawność, krok po kroku.

Wciąż mamy nadzieję! Wiem, że Mirosław może jeszcze odzyskać część samodzielności, jeśli tylko będzie miał dostęp do intensywnej rehabilitacji. Potrzebuje 3–4 kilkutygodniowych turnusów w roku oraz regularnych ćwiczeń w domu. To ogromne koszty!

Mirosław Bogdan

Dla jednej rodziny to suma nie do uniesienia. Dla mnie, żony, która codziennie patrzy w oczy swojego męża i widzi jego bezsilność to kwota, od której zależy nasza przyszłość. Mirosław zawsze był tym, który niósł pomoc innym. Nigdy nie odmawiał wsparcia, zawsze miał czas dla drugiego człowieka. Dziś to on potrzebuje Waszej pomocy.

Proszę Was, jako żona, matka i jako kobieta, która nie umie pogodzić się z tym, że jej mąż może stracić resztki sprawności, pomóżcie nam. Każda złotówka, modlitwa lub udostępnienie przybliża nas do tego, by mój mąż znów mógł chwycić kubek z herbatą, napisać kilka słów na klawiaturze, porozmawiać z nami. By mógł dalej być obecny w naszym życiu.

Żona Mirosława

Wybierz zakładkę
Sortuj według