
RATUJ, ja nie mogę odejść❗️ Mam trzy małe córeczki, które potrzebują mamy…
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Aktualizacje
RATUJMY mamę trzech dziewczynek... PILNIE❗️
Monika obecnie nie jest w pełni sił...
Choroba daje się we znaki, chemia wykańcza organizm.
Utrata włosów była początkowo bolesna. Z czasem wszystkie te sprawy, jak wygląd, czy dotychczasowe problemy stają się zupełnie nieważne, błahe. W grę wchodzi życie najbliższej osoby.
Monikę próbuje wykończyć nowotwór. Ale motywacją do walki są jej córeczki. Nie chce ich zostawiać, bo wie, jak bardzo potrzebują mamy...
Na poszczególnych zdjęciach widać czarno na białym, że nowotwór próbuje przejąć stery, absolutną kontrolę...

W naszych rękach jest pilna pomoc, mamie trójki wspaniałych dziewczynek. Monika musi zostać na tym świecie, bo ma przed sobą jeszcze wiele zadań, obowiązków i pięknych dni.
Jesteśmy pewni, że jeśli tylko dostanie szansę na leczenie, wykorzysta ją, najlepiej jak potrafi. Będzie walczyć i się nie podda!
Tylko dajmy jej tę szansę!
BŁAGAM!Najbliżsi
Opis zbiórki
Moje życie było jak ze snu. Zostałam żoną i szczęśliwą mamą trzech pięknych dziewczynek. Nasze życie toczyło się pomału, własnym tempem. Niczego więcej nie było mi trzeba… Nie spodziewałam się, że potwór, jakim jest nowotwór, rozpanoszy się w naszym świecie. Tymczasem wywrócił wszystko do góry nogami i rośnie w siłę!
Nie mogłam uwierzyć, że to może być prawda. Myślałam, że przecież jestem jeszcze młoda, mam trzy cudowne dziewczynki, wspierającego męża, życie, o którym zawsze marzyłam! Tu nie ma miejsca na tragedię… Nie poradzimy sobie!
Nowotwór, który nieproszony wkradł się do naszego życia, jest bardzo silny! Potrójnie ujemny nowotwór piersi z licznymi przerzutami. Najbardziej agresywny, szybko postępujący i niedający żadnych możliwości leczenia celowanego czy immunologicznego!
Co teraz? Mam się poddać i czekać, aż zabierze mi wszystkie siły, a moim córkom mamę?

W Polsce nie ma leczenia, które może być dla mnie szansą i jest refundowane. Więc konieczne było dalsze poszukiwanie sposobu. Niestety nie mamy pewności i klarownych decyzji co w moim przypadku zadziała. Nowotwór to przeciwnik, dla którego wszystkie chwyty są dozwolone.
Gdy patrzę na moje małe dziewczynki, wiem, że nie mogę ich zostawić. Dlatego spróbuje dosłownie wszystkiego! Chcę przy nich być, chcę dla nich walczyć. Chciałabym być w ich życiu…
Jestem szczęśliwą żoną, nawet nie przechodzi mi przez myśl, że mogłabym zostawić męża samego… Chciałabym razem z nim tworzyć szczęśliwą rodzinę. Przeżywać razem wzloty i upadki. Dzielić każdy dzień… Mieć czas!
Nadzieję dają możliwości leczenia nowoczesnymi terapiami celowanymi — niestety nierefundowanymi, bądź niedostępnymi w Polsce. Ważne jest również badanie, które da nam obraz obecnej sytuacji i być może nakreśli plan działania dla lekarzy. Brak szansy na refundowane leczenie w kraju, nie może mnie zatrzymać! Jeśli zajdzie taka potrzeba, chciałabym być przygotowana na każdy sposób leczenia i ratowania — nawet ten alternatywny. Chcę żyć...
Wiem, że dzięki Wam może mi się udać, dlatego proszę, pomóż! Każda złotówka może sprawić, że moje dzieci wciąż będą miały mamę…
Ze łzami w oczach, błagam Was o najcenniejsze, o życie…
Monika
* Kwota na pasku zbiórki jest kwotą szacunkową.

Warsztaty charytatywne — taneczne
Link do strony z zapisami (otwiera nową kartę)
Link do wydarzenia (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa89,92 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Kacha200 zł
- Ewa20 zł