Zbiórka zakończona
Monika Dudek - zdjęcie główne

Policjantka cudem uniknęła śmierci! Potrzebna pilna rehabilitacja!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Monika Dudek, 38 lat
Kielce, świętokrzyskie
Niedowład czterokończynowy z porażeniem kończyn dolnych, mielopatie naczyniowe, stan po usunięciu krwiaka rdzenia po pękniętym naczyniaku tętniczo-żylnym rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 25 listopada 2024
Zakończenie: 28 maja 2026
159 397 zł
Wsparły 1294 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0713487 Monika

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Monika Dudek, 38 lat
Kielce, świętokrzyskie
Niedowład czterokończynowy z porażeniem kończyn dolnych, mielopatie naczyniowe, stan po usunięciu krwiaka rdzenia po pękniętym naczyniaku tętniczo-żylnym rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 25 listopada 2024
Zakończenie: 28 maja 2026

Rezultat zbiórki

Kochani, dziękuję za wszystko, co zrobiliście dla mojej córki!

Słowa nie są w stanie oddać mojej wdzięczności. Wasze zaangażowanie przerosło moje najśmielsze oczekiwania. To cudowne widzieć, jak wielka jest moc ludzkich serc.

Monika robi drobne postępy. Wciąż skupiamy się na rehabilitacji. To niezwykle istotne. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.

Trzymajcie kciuki!

Tata Moniki

Aktualizacje

  • Przed Moniką wciąż daleka droga! Pomóż!

    Ogromnie dziękujemy za wsparcie udzielone Monice. Zarówno Twoja jak i inne darowizny, nie tylko pozwalają jej opłacić ośrodek rehabilitacyjny, ale przede wszystkim dają jej ogromną siłę, by walczyć i się nie poddawać, a to przekłada się na wszystkie postępy, jakie już poczyniła dzięki rehabilitacji. Z całego serca dziękujemy i prosimy – trzymajcie za Monikę kciuki!

    ​My, rodzice, nie potrafimy wyrazić, jak bardzo jesteśmy wdzięczni za okazaną pomoc mentalną oraz materialną, która stworzyła możliwość i pomaga Monice walczyć o powrót do sprawności. We dwoje robimy dla Moni wszystko, co tylko możemy. Jesteśmy i wspieramy ją na każdym nowo zrobionym kroku, który, choć czasem wydaje się mały, zawsze jest krokiem naprzód!

    Jednak bez Twojej i innych darczyńców pomocy nie bylibyśmy w stanie pokryć tak ogromnych kosztów, czyli przede wszystkim opłacania ośrodka rehabilitacyjnego, w którym Monika jest od grudnia i robi postępy jak nigdy wcześniej. Niezmiernie radujemy się, widząc, jakie postępy robi Monika w powrocie do swojej dawnej sprawności. Jednak przed nią nadal bardzo długa droga i ogrom mozolnej pracy, w którą wkłada całe swoje serce.

    Niestety to wszystko trwa, a rehabilitacja kosztuje ogromne pieniądze, których z każdym miesiącem jest coraz mniej. W związku z tym uprzejmie prosimy, jeśli to tylko możliwe, o dalsze wspieranie rehabilitacji Moniki, tak by w końcu mogła stanąć na własne nogi, by mogła sama i o własnych siłach przyjść podziękować Ci osobiście – to jest nasze i jej największe marzenie! Wierzymy całym sercem, że razem damy radę. Z całego serca – DZIĘKUJEMY!

    Bliscy Moniki

Opis zbiórki

Wciąż pamiętam ten dzień, choć najchętniej wymazałbym go z pamięci. 16 kwietnia 2024 roku zadzwonił do mnie sąsiad córki. Z przerażaniem opowiadał, że Monika bardzo źle się poczuła, straciła czucie od tułowia w dół i teraz jadą do szpitala! To było jak najgorszy sen, niestety ten koszmar okazał się rzeczywistością…

Razem z żoną od razu wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do szpitala. Dotarliśmy tam dopiero w nocy, bo mieszkamy daleko od córki. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że w ciele Moniki pękł naczyniak tętniczo-żylny rdzenia kręgowego i doszło do krwotoku śródrdzeniowego! Lekarz od razu podjął decyzję o operacji, a ja nie wiedziałem, czy jeszcze zobaczę córkę…

Na szczęście zabieg się udał, ale to nie był koniec walki. Ze względu na niewydolność oddechową i utrzymujące się zaburzenia połykania, Monika została przeniesiona na Oddział Intensywnej Terapii! Tam lekarze wykonali zabieg tracheostomii i stan córki się ustabilizował. Niestety, skutki krwiaka są widoczne do dziś…

Monika Dudek

Monika nie czuje nóg, nie może chodzić, utrzymać w rękach przedmiotów czy samodzielnie zjeść posiłku. Obecnie przebywa na rehabilitacji w szpitalu i wytrwale walczy o powrót do sprawności. Nie mogę pogodzić się z tym, że moja ukochana córka, która została policjantką, by pomagać innym, sama potrzebuje pomocy! 

Aby móc wrócić do pełni sprawności, Monika potrzebuje dalszych rehabilitacji, jednak już w prywatnym ośrodku. Razem z żoną chcielibyśmy zapewnić jej taką możliwość jeszcze w grudniu. Problem w tym, że to będzie bardzo długi i drogi proces. Miesięczny koszt pobytu w ośrodku wynosi około kilkudziesięciu tysięcy złotych…

To niewyobrażalnie wysoka kwota, której ani ja, ani żona nie jesteśmy w stanie pokryć. Chcę jednak zrobić wszystko, żeby pomóc córce. Właśnie dlatego postanowiłem zwrócić się z prośbą o wsparcie. Tylko z Waszą pomocą Monika będzie mogła wrócić do zdrowia i ukochanej pracy!

Tata Moniki, Zenek

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Monika Dudek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj