Zbiórka zakończona
Monika Feliga - zdjęcie główne

Tylko pilna operacja uchroni Monikę od postępującej endometriozy! Pomóż!

Cel zbiórki: Operacja endometriozy w klinice w Dortmundzie

Organizator zbiórki:
Monika Feliga, 41 lat
Mikołów, śląskie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 5 stycznia 2022
Zakończenie: 16 stycznia 2022
58 410 zł(111,85%)
Wsparło 555 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0171579 Monika

Cel zbiórki: Operacja endometriozy w klinice w Dortmundzie

Organizator zbiórki:
Monika Feliga, 41 lat
Mikołów, śląskie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 5 stycznia 2022
Zakończenie: 16 stycznia 2022

Opis zbiórki

Nie myślałam, że kiedyś przyjdzie mi dzielić się moją historią w taki sposób. Zazwyczaj o trudnych rzeczach rozmawia się z kilkoma najbliższymi osobami, gdzieś w zacisznym miejscu, albo w ogóle się o nich nie mówi.

W 2014 roku zdiagnozowano u mnie endomentriozę. Miało to miejsce w jednym ze szpitali na Śląsku. Nie usunięto wówczas żadnych zmian, co można było zrobić, żeby uniknąć dalszego rozrastania się choroby. W zamian tego przepisano środki antykoncepcyjne i kazano obserwować. I tak przez kilka lat wyglądało moje leczenie, a każdy ginekolog, do którego trafiałam zapewniał, że nic strasznego się nie dzieje, „bo bolesne miesiączki to Pani uroda”.

W porównaniu do innych kobiet walczących z endomentriozą, poza bolesnymi miesiączkami i bolesnymi skurczami jelit, mogłam normalnie funkcjonować. Zapewnienia lekarzy ginekologów i znośne bóle powodowane chorobą, dawały mi mylne wrażenie, że wszystko jest ok. Żyłam w przekonaniu, że endomentrioza się wyciszyła i nie muszę się martwić. Do czasu...

Dzięki koleżance, która poleciła mi skorzystać z pomocy specjalistów, trafiłam do Wrocławia, gdzie po jednym USG wykonanym przez lekarza wiedziałam, że nie jest dobrze. Skierowano mnie na rezonans magnetyczny miednicy mniejszej. Po otrzymaniu i przeczytaniu opisu rezonansu czułam, że kolana się pode mną uginają. Myślałam sobie: "To przecież niemożliwe, żeby endomentrioza aż tak się rozrosła, a żaden ginekolog nie zauważy tego wcześniej". Endomentrioza IV stopnia głęboko naciekająca z dużą ilością zmian endomentrialnych - guzów i zrostów w jamie brzusznej. Endomentrioza zajęła już wiele organów, które są zniekształcone i pozrastane, w tym część jelita grubego i niestety dalej postępuje.

Konieczna jest operacja, bez której nie będę mogła normalnie funkcjonować. Wiąże się to z usunięciem zajętych narządów i na pewno z resekcją jelita grubego. Gdybym teraz nie poddała się operacji, to za kilka lat będzie już za późno. Wtedy zajęta byłaby większość jelita grubego i czekałaby mnie stomia. Niestety w Polsce operacje endomentriozy IV stopnia nie są refundowane przez NFZ, a terminy w prywatnych klinikach są bardzo odległe. Choroba ta spotyka wiele kobiet, a specjalistów potrafiących ją rozpoznać i jednocześnie leczyć jest jak na lekarstwo.

To bardzo trudna sytuacja dla mnie i mojej rodziny. Na szczęście udało się uzyskać bliski termin operacji, którą wyznaczono na 23 marca 2022 w szpitalu św. Józefa w Dortmundzie. To jest ta dobra wiadomość, bo niesie nadzieję na normalne życie. Ta zła, to cena zabiegu. Sama operacja to ogromny koszt, a razem z dodatkowymi wizytami, konsultacjami i lekami sięga około 60 tys. zł. Niestety dla naszej 5-osobowej rodziny to bardzo duża kwota.

Dlatego zdecydowałam się prosić o Waszą pomoc. Nie jest to dla mnie łatwe, ale tylko dzięki tej kosztownej operacji może pojawić się lepsza perspektywa na przyszłość. Nie chcę żyć w bólu i strachu o moje zdrowie. Każda wpłacona przez Was złotówka przybliży mnie do tego celu i da nadzieję na pokonanie tej bezwzględnej choroby.

Z całego serca już dziękuję wam za wasze wsparcie, bez was mi się nie uda.

Monika

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj