Na Monikę czekają dzieci. Pomóż wybudzić ją ze śpiączki!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 546 osób
118 423,89 zł (41,22%)
Brakuje jeszcze 168 810,11 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Wybudzenie Moniki ze śpiączki w specjalistycznym ośrodku

Monika Gąsiorowska, 42 lata

Dzierżoniów, dolnośląskie

Śpiączka - stan po niedotlenieniu mózgu

Rozpoczęcie: 26 Kwietnia 2019
Zakończenie: 27 Października 2020

23 Marca 2020, 14:49
❗️Walczymy o powrót Moniki!

Monika każdego dnia robi postępy, choć to dla niej ogromny wysiłek, bo wszystko dzieje się jeszcze poza jej świadomością. 

Przez ten ostatni rok nie zwątpiliśmy w sens intensywnej rehabilitacji, a dziś wiemy, że nie możemy przestać tego robić, żeby nie stracić efektów – ruchomości wszystkich stawów, dobrej formy fizycznej, która jest efektem bardzo troskliwej, całodobowej opieki. 

Monika Gąsiorowska

To, gdzie byliśmy rok temu, a gdzie jesteśmy dziś jako rodzice i rodzina, to zupełnie inne rzeczywistości, dwa rozdziały życia...
Czas, który dla Moni się zatrzymał, dla nas był czasem bezkompromisowej walki o jej życie! Zderzenie tych dwóch perspektyw, zmienia całkowicie podejście i oczekiwania wobec życia...

Walczymy o Monię, mimo wszelkich przeciwności i zwrotów akcji! Jesteśmy razem i nie poddajemy się, bo miłość nie zna granic... Prosimy, pomóżcie Moni wracać do życia! 

Razem wyBudzimy Monikę!

Pokaż wszystkie aktualizacje

22 Sierpnia 2019, 12:44
❗️Budzimy Monikę – nasza walka trwa!

Kiedy Monika słyszy nasze głosy, łzy płyną jej po policzkach. Słyszy nas i wie, że na nią czekamy, dlatego tak bardzo wierzymy, że w końcu do nas wróci. Przede wszystkim czekają na nią dwie dorastające córki – Zosia, która w tym roku zdała maturę i Tosia, która ma dopiero 11 lat i w tym wieku szczególnie potrzebuje mamy...

Walczymy o każdy dzień, o przywrócenie dawnych umiejętności. Wszystkiego trzeba uczyć się od nowa… Monika cały czas potrzebuje troskliwej opieki, a ponad wszystko ćwiczeń i stymulacji całego organizmu, aby wypracować nowe połączenia w mózgu i powoli przywracać świadomość oraz sprawność.

Nie możemy przerwać tego procesu. Niestety – rehabilitacja kosztuje. Nasza pomoc i wsparcie mierzone mogą być tylko siłą naszego uczucia do Moniki, reszta wyrażona jest w pieniądzach...

Monika Gąsiorowska

Wypadek Moniki dotknął całą rodzinę, ale najbardziej dzieci, które potrzebują mamy… Nie poddajemy się, będziemy walczyć o dalsze postępy, bo tylko tak możemy pomóc Monice. 

Wierzymy, że któregoś dnia Monika wróci i będzie miała okazje sama powiedzieć również Tobie: „Dziękuję, za pomoc. Dziękuję, że we mnie wierzyłeś…"

Prosimy, pomóż nam. Pozwól nam dalej walczyć...

Nasze życie dzieli się na dwa etapy  – przed wypadkiem i po. Takie coś może przydarzyć się każdemu i z dnia na dzień wywrócić wszystko do góry nogami. Przydarzyło się akurat nam i dziś musimy uczyć się z tym żyć.

Serce Moniki zatrzymało się zupełnie niespodziewanie. Czas, w którym nie biło, doprowadził do nieodwracalnych zmian. Doszło do niedotlenienia i, choć udało się uratować życie, Monika wciąż nie odzyskała świadomości. Cały czas o nią walczymy! My – siostry, rodzice, dzieci i mąż. Prosimy, bądź z nami, a ta walka będzie łatwiejsza.

To był 7 marca, dwa miesiące temu. Monika zawiozła córkę do szkoły. Kiedy wróciła, źle się poczuła. Chwilę później doszło do zatrzymania akcji serca. Reanimacja, karetka, szpital – wszystko działo się bardzo szybko. Do dzisiaj wszystkim nam trudno uwierzyć w to, że w ciągu tych kilku chwil mogliśmy stracić Monikę. Dlaczego jej serce się zatrzymało? Tego nie wiemy do dzisiaj.

Monika Gąsiorowska

Na OIOM-ie dowiedzieliśmy się, że stan Moniki jest zły. Lekarze wymieniali słowa, których tak bardzo nie chcieliśmy słyszeć – niedotlenienie, śpiączka, zatrzymanie akcji serca. A przecież jeszcze dzień wcześniej Monika rozmawiała z nami, chodziła, śmiała się. A teraz? Leżała w śpiączce na szpitalnym łóżku. Nie mówiła, nie ruszała się, nie patrzyła na nas… Do dziś nie odzyskała świadomości.

Z dnia na dzień musieliśmy nauczyć się, jak opiekować się Moniką. Nasza mama właściwie zamieszkała w szpitalu, aby być przy niej cały czas. Po trzech tygodniach wypisano nas do domu… Tylko jak do niego wrócić, kiedy nie jest przystosowany do potrzeb Moniki? Poza tym potrzebna jest specjalistyczna opieka i rehabilitacja, której, choćbyśmy chcieli, sami nie zapewnimy. Monika potrzebuje całodobowej opieki. Niezbędna jest specjalistyczna rehabilitacja multisensoryczna, ponieważ pierwsze tygodnie i kolejne miesiące mają kluczowe znaczenie przy wybudzaniu ze śpiączki.

Z uwagi na brak miejsc w ośrodkach finansowanych przez państwo, pozostają tylko te niepubliczne, posiadające odpowiednie zaplecze medyczne i rehabilitacyjne oraz wolne miejsce... Niestety – te kosztują mnóstwo pieniędzy.

To, co się wydarzyło, zmieniło wszystko – zrewidowało wszystkie nasze plany i marzenia. To nasza wspólna tragedia – rodziców Moniki, męża, dzieci – Zosi i Tosi – oraz sióstr, które zawsze były razem, we cztery... Nie poddajemy się, będziemy walczyć, bo tylko tak możemy pomóc Monice. Innego sposobu nie ma. Prosimy o pomoc, bo choć stajemy na głowie, zaczyna brakować pieniędzy…

Wierzymy, że któregoś dnia Monika wybudzi się ze śpiączki. Tak bardzo na nią czekamy…

–rodzina Moniki

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 546 osób
118 423,89 zł (41,22%)
Brakuje jeszcze 168 810,11 zł
Wesprzyj Wesprzyj