Nowotwór nie powiedział ostatniego słowa. Pomóż w walce o Monikę!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 476 osób
36 350 zł (101,69%)
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Nierefundowane leczenie hormonem wzrostu

Monika Krowiak, 12 lat

WÓLKA HYŻNEŃSKA, podkarpackie

Nowotwór złośliwy móżdżku

Rozpoczęcie: 1 Czerwca 2020
Zakończenie: 11 Października 2020

Myśleliśmy, że operacja, chemioterapia i radioterapia to najgorsze, co wydarzyło się w naszej historii. Okazuje się jednak, że choroba całkowicie przejęła kontrolę nad naszym życiem, a cała rzeczywistość to walka o to, by przywrócić, choć namiastkę tego, co było. 

Kiedy świat, który budujesz latami rozpada się w drobny mak w ciągu zaledwie kilku sekund. Jedno zdanie przekreślające wszystko, co dotychczas było pewne. Monika miała tylko 9 lat, kiedy usłyszeliśmy potworną diagnozę: nowotwór złośliwy móżdżku. Nie mówi to wiele, prócz jednej najbardziej przerażającej informacji, że to śmiertelne zagrożenie życia! Nie było nawet chwili, by zastanowić się nad kolejnymi krokami, działać trzeba było natychmiast. Lekarze rozpoczęli skomplikowaną procedurę - operacja, chemioterapia, a na koniec radioterapia. Strach, który towarzyszył nam w tamtym czasie wciąż pozostaje bolesną traumą. Obawa o każdy dzień, wyniki kolejnych badań. Czasem miałam wrażenie, że Monika balansuje na krawędzi… Pomimo cierpienia wygraliśmy tę walkę! Monika pokonała chorobę. To był jednak dopiero początek…

Organizm Moniki choć silny, był potwornie obciążony przez leczenie. Skutki choroby, choć minęło już sporo czasu wciąż są widoczne i wpływają na codzienne funkcjonowanie naszej nastolatki. Ona nie chce mieć już nic wspólnego z onkologią z leczeniem, wykańczającą terapią. I choć doskonale to rozumiem to jednak w naszym przypadku nieuniknione są częste wizyty u specjalistów, regularna rehabilitacja, badania. Wszystko szło w dobrym kierunku, ale trafiliśmy na mur. Naszym problemem okazało się leczenie, na które przez obowiązujące zasady, nie możemy otrzymać refundacji. Koszt to kilkadziesiąt tysięcy. Kwota, której nie posiadamy i nie jesteśmy w stanie zdobyć. Terapia, która ma zapewnić Monice sprawność i szybkie pokonywanie kolejnych przeszkód, jakie stawiają przed nią powikłania po leczeniu onkologicznym. 

Monika Krowiak

W momencie, kiedy liczyliśmy, że wszystko jest w naszym zasięgu, że najgorsze już za nami, świat rozsypał się po raz drugi. Najgorsza jest świadomość, że nie możemy już powierzyć zdrowia córki w ręce lekarzy, teraz jesteśmy zdani na siebie, bo jej dalszy los zależy od tego, czy uda nam się pozyskać środki. Nie znam rodzica, który na tym etapie zwyczajnie się poddał. Nasza droga była długa i wyboista

Monika jest niezwykle dojrzała, a siły i wytrwałości w dążeniu do celu często mogliby uczyć się od niej nie tylko najmłodsi. Czasem, kiedy brakuje nam sił, to ona powtarza, że wszystko musi się udać, że wiara jest naszą siłą. Czy takiemu człowiekowi można powiedzieć nie? Jej droga przez ból i cierpienie zdaje się nauczyło ją cech, których jej rówieśnicy będą uczyć się znacznie później. 

Wiemy, że przed nami ogromne wyzwanie, ciężko przejść do codzienności nad tym, że sami jako rodzice nie jesteśmy w stanie zapewnić Monice tego, co potrzebuje najbardziej, a jedyne za czym tęskni nasza córka jest tylko jedno: normalność, możliwość kontaktu z rówieśnikami, życie, które jeszcze przed nią. Prosimy, bądź z nami, pomóż, cel jest w zasięgu ręki. Pomóż nam postawić krok na drodze do życia...

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 476 osób
36 350 zł (101,69%)
Wesprzyj Wesprzyj