Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

UWAGA - skończyły się środki na leczenie Moniki❗️Pomóż, by jej cierpienie nie poszło na marne...

Monika Walicka

UWAGA - skończyły się środki na leczenie Moniki❗️Pomóż, by jej cierpienie nie poszło na marne...

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0063875
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

konieczna rehabilitacja pooperacyjna, by Monika mogła chodzić

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Monika Walicka, 32 lata
Konin, wielkopolskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Rozpoczęcie: 4 Października 2021
Zakończenie: 5 Stycznia 2023

Poprzednie zbiórki:

Monika Walicka
318 273,00 zł ( 100,31% )
Wsparły 10053 osoby
04.03.2020 - 29.07.2021

Operacja w Paley European Institute

318 273,00 zł ( 100,31% )

Operacja w Paley European Institute

Najnowsza aktualizacja

Walka trwa❗️Brakuje środków na rehabilitację Moniki - pomoc PILNIE potrzebna!

Kochani Darczyńcy, zapewne zastanawiacie się, co u mnie słychać. Nie poddaję się - moja walka trwa!

Cały czas, od 10 stycznia, przebywam na intensywnej rehabilitacji i z miesiąca na miesiąc robię coraz większe postępy. Po 30 latach mozolnego poruszania się o kulach stawiam swoje pierwsze samodzielne kroki. Jestem wzruszona i dumna tym, jakie postępy robię. Niestety - środki na rehabilitację się kończą...

Proszę, usłysz mój krzyk o pomoc!

Przewidywany czas mojej rehabilitacji to 2 lata - tyle potrzeba, żebym osiągnęła oczekiwane efekty. Koszty każdego miesiąca są bardzo wysokie, do tego dochodzi pobyt w Warszawie, czeka mnie też zakup specjalistycznych bardzo drogich ortez i butów ortopedycznych.

Kochani, dziękuję, że jesteście razem ze mną w tej walce.  Przede mną jeszcze długa droga w kierunku wymarzonego celu - tego, by chodzić. Jeśli jest taka możliwość, to z całego serca proszę Was o dalszą pomoc.

Opis zbiórki

Mam na imię Monika, mam 31 lat. 31 lat okupione bólem i łzami. Cierpiałam w milczeniu, teraz krzyczę o ratunek, bo nie mogę już wytrzymać...

Do niedawna groził mi wózek inwalidzki, moje ciało niedomagało... Jedyną szansą była dla mnie operacja. Dzięki ludziom o cudownych sercach udało mi się - mam "nowe", naprawione nogi! Niestety, moje szczęście nie trwało długo... Aby móc chodzić, muszę nauczyć się, jak to zrobić - konieczna jest intensywna rehabilitacja. Ogarnia mnie rozpacz, bo tak bardzo chcę ćwiczyć, żeby w końcu stanąć na nogi i nie zaprzepaścić wyników operacji! Znów przeszkodą są ogromne koszty, a ja muszę błagać o jakąkolwiek pomoc...

Monika Walicka

Urodziłam się z dziecięcym porażeniem mózgowym, porażone miałam i ręce, i nogi... Moje dzieciństwo mijało w szpitalach i na rehabilitacjach. Na oddziale, w towarzystwie pielęgniarek – tak spędzałam kolejne urodziny. Raczkowałam i z tej perspektywy poznawałam świat - z podłogi... Zrobić pierwszy krok i chodzić jak każde inne zdrowe dziecko – tylko o tym marzyłam. Nie rozumiałam, dlaczego brutalny los odebrał mi tę szansę, a innym pozwolił cieszyć się zdrowiem.

W wieku 7 lat przeszłam operację nóg, dzięki której zostałam spionizowana i zaczęłam chodzić o kulach. Niestety, to nie był koniec batalii o zdrowie, ale dopiero kolejny trudny początek. Chore nogi nie mogły się same poruszać, więc chodząc o kulach, cały ciężar ciała opierałam na rękach. To doprowadziło do ich osłabienia oraz dramatycznego w skutkach skrzywienia kręgosłupa…

Monika Walicka

Stałym towarzyszem mojego życia został nieludzki ból. Trwałam w nim aż do momentu spotkania ze specjalistami z Paley European Institute. Trafiłam na wybitnego lekarza – amerykańskiego ortopedę profesora Paleya, który uratował wielu pacjentów przed amputacją, a tym, którzy mieli być skazani na kalectwo i wózek inwalidzki, dał możliwość, by chodzić! Wraz ze swoim zespołem dał mi szansę na chodzenie na własnych nogach i tylko o jednej kuli, bez bólu! Koszt operacji był jednak ogromny... Kiedy dostałam kosztorys, zera wirowały mi przed oczami. Wiedziałam jednak, że muszę spróbować, bo po latach dostałam nadzieję, że mogę w końcu przestać cierpieć...

Przez wiele miesięcy robiłam, co mogłam, by dotrzeć do dziesiątek tysięcy ludzi i prosić o ich pomoc - opowiadałam o swojej tragedii, pisałam prośby dzień i noc... Udało się! Dzięki wsparciu ludzi o cudownych sercach 25 lipca przeszłam operację. Moje nogi w końcu są proste, zniknęły przykurcze i co najważniejsze - nic mnie nie boli. Niestety, oprócz dobrych wieści czekały mnie też złe...

Monika Walicka

Tak jak małe dziecko uczy się chodzić, tak i ja muszę się tego nauczyć... Kiedyś poruszałam się głównie przy pomocy rąk, teraz muszę nauczyć się korzystać z własnych, zoperowanych nóg. Konieczna jest długotrwała intensywna rehabilitacja, która mi w tym pomoże. Bez niej operacja nie przyniesie efektów... Nie brakuje mi determinacji i chęci do pracy, blokuje mnie jak zwykle tylko jedno - ogromne koszty...

Sama niestety znów jestem bezsilna. Znów muszę prosić o pomoc... Od 1 sierpnia rehabilituję się w Paley Europen Institute  i moje środki na subkoncie już się kończą. Jestem przerażona. Bez pomocy nie jestem w stanie nauczyć się chodzić i cała walka pójdzie na marne. Została mi tylko nadzieja. Błagam o ratunek, wiem, że z Wami nie ma rzeczy niemożliwych...

Monika

Monika Walicka

Kibicuj Monice w jej walce na Facebooku - „Pokonać MPD - wspieramy Monikę w walce z chorobą"

 

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0063875
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki