# NA RATUNEK DZIECKA
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Skóra odchodząca płatami i ból, które nie ustępuje nawet na chwilę – tak wygląda życie mojej córeczki. Bywają chwilę, kiedy Julcia krzyczy z bólu. Nie pomagają nawet silne sterydy. Lekarze podejrzewają u Julki EB, czyli pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Obecnie czekamy na wyniki badań genetycznych, które stwierdzą, jaka to odmiana tej choroby i jakie leczenie dobrać, by jak najlepiej pomóc Julce i powstrzymać to potwornie cierpienie…
Jestem przy Julce 24 godziny na dobę – czuwam przy niej dzień i noc. Kiedy płacze z bólu, ja czasem płaczę razem z nią. Wiem, że z takim bólem nie da się żyć! Nasze życie to niekończące wizyty w szpitalach, litry maści, kilometry opatrunków i coraz to nowi specjaliści. I mimo że tyle już przeszłyśmy, to wciąż jesteśmy na początku naszej drogi, na której końcu mamy nadzieję zobaczyć życie bez cierpienia. Tylko to się dla nas liczy.
Leczenie pochłania jednak ogromne środki, nasze oszczędności topnieją, a potrzeby rosną. Niedługo przyjdą wyniki badań, dzięki którym dowiemy się, co dalej, dlatego już teraz musimy się na to przygotować!
Proszę, pomóż nam. Pomóż uwolnić się o piekielnego bólu...
Mama Julki
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na subkonto Podopiecznej:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku

Skóra odchodząca płatami i ból, które nie ustępuje nawet na chwilę – tak wygląda życie mojej córeczki. Bywają chwilę, kiedy Julcia krzyczy z bólu. Nie pomagają nawet silne sterydy. Lekarze podejrzewają u Julki EB, czyli pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Obecnie czekamy na wyniki badań genetycznych, które stwierdzą, jaka to odmiana tej choroby i jakie leczenie dobrać, by jak najlepiej pomóc Julce i powstrzymać to potwornie cierpienie…
Jestem przy Julce 24 godziny na dobę – czuwam przy niej dzień i noc. Kiedy płacze z bólu, ja czasem płaczę razem z nią. Wiem, że z takim bólem nie da się żyć! Nasze życie to niekończące wizyty w szpitalach, litry maści, kilometry opatrunków i coraz to nowi specjaliści. I mimo że tyle już przeszłyśmy, to wciąż jesteśmy na początku naszej drogi, na której końcu mamy nadzieję zobaczyć życie bez cierpienia. Tylko to się dla nas liczy.
Leczenie pochłania jednak ogromne środki, nasze oszczędności topnieją, a potrzeby rosną. Niedługo przyjdą wyniki badań, dzięki którym dowiemy się, co dalej, dlatego już teraz musimy się na to przygotować!
Proszę, pomóż nam. Pomóż uwolnić się o piekielnego bólu...
Mama Julki
Wpłaty

PIZZA 6
- Wpłata anonimowa20 zł
- a&k50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Iwona5 zł
Wszystkim bym pomogła...ale nie da rady😔dla Ciebie Serduszko też chociaż te parę groszy.

Dla Ciebie biedactwo kochane! ❤️
