Zbiórka zakończona
Nadia Wójcik - zdjęcie główne

Specjalistyczne leczenie to jedyna szansa dla małej Nadusi❗️POMÓŻ w walce o życie❗️

Cel zbiórki: Dalsze leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Nadia Wójcik, 3 latka
Nysa, opolskie
Wcześniactwo, Zespół Aperta
Rozpoczęcie: 11 marca 2024
Zakończenie: 29 listopada 2024
103 653 zł
Wsparły 2943 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0244269 Nadia

Cel zbiórki: Dalsze leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Nadia Wójcik, 3 latka
Nysa, opolskie
Wcześniactwo, Zespół Aperta
Rozpoczęcie: 11 marca 2024
Zakończenie: 29 listopada 2024

Rezultat zbiórki

Kochani! 

Napisać dziękuję to tak jakby nic nie napisać...

Słowami bardzo ciężko wyrazić wdzięczność, którą czujemy. 

Dziękujemy Wam za wsparcie i każdą przekazaną złotówkę. Dziękujemy za obecność w trudnych chwilach. Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy wsparli zbiórkę dla Nadii. Wasza hojność i dobre serca dają nam nadzieję na lepsze jutro. Zebrana kwota pokryję operacje paluszków Nadii oraz długoterminową rehabilitację.

Nadia Wójcik

W ostatnim czasie Nadia przeszła drenaż uszu, o którym Wam wcześniej wspominaliśmy. Wszystko poszło zgodnie z planem, wracamy do zdrowia! 

Dzięki Wam nasza córeczka ma szanse na lepsze życie. Jesteście niesamowici! Mamy nadzieję, że dobro, którym tak licznie nas obdarowaliście wróci do Was ze zdwojoną siłą!

Rodzice Nadusi

 

Aktualizacje

  • Nasza ukochana Nysa zalana❗️Zniszczenia są ogromne...

    Kochani, 

    trudno dobrać odpowiednie słowa po tragedii, jaka spotkała naszą ukochaną Nysę. Tego widoku nie da się opisać, nie da się zapomnieć.

    Od kilku dni oczy całej Polski skierowane są w stronę południa kraju, a my znaleźliśmy się w samym środku powodzi. Z przerażeniem patrzymy na to, co spotkało naszych sąsiadów i sąsiednie miasta. Skala zniszczeń jest ogromna.

    Chcemy, żebyście wiedzieli, że jesteśmy bezpieczne. Szczęście w nieszczęściu mamy zalaną "tylko" działkę ogrodową i piwnicę w mieszkaniu. Mieliśmy tam sporo rzeczy, meble, pralkę, ubrania. Prawdopodobnie wszystko, co na niej było będzie do wyrzucenia, a mały domek na działce do kasacji. Działka stoi w wodzie i nie da się tam dotrzeć.

    Nadia Wójcik

    Z tego względu wszystko, co planowaliśmy może zostać przesunięte w czasie. Nie znamy jeszcze terminu operacji włożenia drenów do uszu Nadii. Operacja może odbyć się w listopadzie, ale tylko jeśli tamtejszy anestezjolog zakwalifikuje Nadię do znieczulenia. Mamy u niego wizytę 14 października i wtedy dowiemy się, czy operacja jest możliwa i kiedy dokładnie się odbędzie.

    Do operacji są od nas wymagane również inne dokumenty od pediatry. Ale na ten moment nie wiemy, czy nasza przychodnia pediatryczna nie została zalana. Nie mamy informacji i nie da się tam dojechać. Wszystko może się przedłużyć.

    Oprócz drenów wciąż czekamy na kolejny termin operacji głowy. Możliwe, że dowiemy się więcej także w październiku. Oczywiście będziemy Was o wszystkim informować. 

    Dziękujemy za wszystko, co dla nas robicie i prosimy o dalsze wsparcie!

    Rodzice Nadusi

  • Nowe informacje❗️Proszę, wesprzyj walkę małej Nadusi❗️

    W końcu po wielu dniach mogliśmy ściągnąć bandaże i zobaczyć paluszki Nadusi. Na ten moment nie zauważyliśmy różnicy w chwycie. Córeczka nadal nie potrafi nic złapać jedną ręką. Czeka ją dużo pracy.

    Staramy się jednak patrzeć pozytywnie do przodu. Jesteśmy niesamowicie wdzięczni, że dzięki Wam Nadusia mogła przejść tę operację. 

    Na ten moment córeczka czuje się dobrze. Jest wesoła, bardzo ciekawa świata. Uwielbia, gdy czyta się jej książki. To jej ulubione zajęcie. 

    Nadia Wójcik

    Niestety dowiedzieliśmy się, że musi odbyć kolejną operację tj. włożenie drenów do uszu. Nie wiemy, jednak kiedy ta operacja się odbędzie, bo wciąż czekamy na wyznaczenie terminu operacji głowy, która w tym przypadku jest priorytetowa. 

    O dalszych etapach leczenia będziemy informować na bieżąco! Dziś z całego serca proszę Was o dalsze wsparcie zbiórki! 

    Elżbieta Wójcik - mama Nadusi

  • Nadusia przeszła operację paluszków❗️Nasza walka wciąż trwa, a Wasza pomoc jest bardzo potrzebna❗️

    23 lipca Nadia miała pierwszą operację rozdzielenia paluszków w Hamburgu. Na ten moment wszystko jest w porządku, z czego bardzo się cieszymy.

    Nadusia ma się dobrze. Rany pooperacyjne będą goić się przez następne 4 tygodnie, dlatego zostajemy na dłużej w szpitalu. Lekarze muszą mieć pewność, że przeszczep skóry się przyjął.

    Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za Waszą pomoc, bo to dzięki Wam nasza córeczka mogła przejść tę operację. Przed nami jeszcze wiele zabiegów i etapów leczenia, ale krok po kroku realizujemy plan.

    Nadia Wójcik

    Dzięki ćwiczeniom z fizjoterapeutami Nadia nauczyła się chodzić, już kroczy sama dość pewnie. Teraz mocno skupiamy się na neurologopedzie, ponieważ córeczka ma bardzo opóźnioną mowę.

    W najbliższych miesiącach Nadię czeka jeszcze kolejna operacja głowy w Polsce. Trzymajcie proszę za nią kciuki!

    Prosimy – bądźcie z nami dalej! Walka z chorobą Nadusi odbywa się na wielu frontach. Wasze wsparcie, każda złotówka są dla nas bardzo cenne!

    Elżbieta Wójcik, mama walecznej Nadusi

Opis zbiórki

Każdego dnia, w każdej minucie, jako rodzice ciężko chorego dziecka, błagamy, by nie było już bólu, łez i lęku... By nasza córeczka nie musiała cierpieć. Jest jeszcze malutka, nie wie, jak bardzo jest chora. My – jej rodzice walczymy z całych sił, by ocalić jej życie, by polepszyć sprawność... By nasza Nadusia mogła rozwijać się tak, jak inne dzieci, choć takiej szansy od losu nie dostała.

Nadusia urodziła się z zespołem Aperta. Jest to bardzo rzadka choroba genetyczna, która sprawiła, że nasza córeczka ma zrośnięte paluszki u rąk i nóg, zwężone nozdrza i przedwcześnie zrośnięte szwy czaszkowe…

Obecnie Nadia doszła już do siebie po ciężkiej operacji w lutym. W czerwcu odbędzie się kolejna, jeszcze trudniejsza, bardzo poważna operacja głowy. Planowane jest przecięcie kości czołowej czaszki wraz z nasadą nosa i górną częścią oczodołów, a także wszczepienie dystraktorów, które przez kilka miesięcy będą po troszkę wysuwać oczodoły. Dzięki temu zmniejszy się wytrzeszcz. 

Nadia Wójcik

Jeśli chodzi o pierwszą operację paluszków – wciąż czekamy na wyznaczenie terminu przez szpital. Może to zająć nawet kilka miesięcy, dlatego musimy uzbroić się w cierpliwość. W dodatku konieczne operacje głowy ratujące życie bardzo osłabiają Nadusię, dlatego z rozwagą musimy planować każde kolejne interwencje chirurgiczne. 

Równocześnie prowadzona rehabilitacja jest dla Nadii bardzo ważna, gdyż mała ma duże braki ruchowe. Do tego ma wykrzywione kostki u nóg. Nie podnosi rąk ponad głowę, nie potrafi usiąść z leżenia na plecach. Nadia mimo przejść jest niezwykle wesołą dziewczynką, uśmiecha się do obcych, wszystko ją interesuje, żwawo raczkuje i szpera w każdym kącie. 

Niestety, koszty związane z leczeniem, intensywną rehabilitacją wspierającą rozwój Nadusi są dla nas nie do udźwignięcia. Mam jednak nadzieję, że Wasze serca po raz kolejny otworzą się dla naszej córeczki i dzięki Wam, wspólnymi siłami po raz kolejny zawalczymy o jej los. 

Nadia Wójcik

Gdy Nadia przyszła na świat, jako jej mama bardzo bałam się czy damy sobie radę. Czułam, jak wiele wyzwań jest przed nami. Najtrudniejsze była świadomość, że za tym wszystkim, co było widać, kryją się ograniczenia, trudności, ból, cierpienie, a nawet zagrożenie życia.

Ale wiedziałam, że choć Nadusia wygląda inaczej, choć los nie był dla niej łaskawy, pokocham ją najmocniej. I tak było. Pokochałam od pierwszych chwil, gdy tylko ją ujrzałam. I wiem, że będę walczyć o nią do końca. Przed nami bardzo trudna i wyboista droga – czeka nas wiele operacji i długich rehabilitacji, które są jedyną szansą na w miarę normalne życie.

Choć Nadia ma zaledwie rok przeszła już trzy, bardzo poważne operacje głowy. Wiem, że to nie koniec – będzie ich jeszcze co najmniej kilka. Nadusia, jak każde dziecko w jej wieku zaczyna być ciekawa świata. Interesuje się zabawkami, często próbuje za coś złapać. Niestety, zrośnięte paluszki bardzo jej w tym przeszkadzają. 

Nadia Wójcik

Dzięki Waszemu wsparciu udało nam się zebrać potrzebną kwotę na opłacenie pięciu operacji rozdzielenia paluszków w Hamburgu. Jesteśmy Wam bardzo wdzięczni i z pewnością będziemy Was informować o dalszych postępach. 

Na ten moment potrzebujemy wsparcia finansowego, by zapewnić córeczce specjalistyczną rehabilitację oraz wszelkie konieczne wizyty. Będę Wam więc wdzięczna za każdą pomoc i okazane dobro, które pomogą Nadii zawalczyć o życie bez bólu i cierpienia...

Dla Nadusi zrobimy wiele, z Wami jeszcze więcej... 

Mama Nadii

Nadia Wójcik

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Nadia Wójcik wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj